Logo Przewdonik Katolicki

Franciszek i kontynent nadziei

ks. Artur Stopka
W meczecie w Bangi papież wezwał chrześcijan i muzułmanów: „Razem powiedzmy ‘nie’ nienawiści, zemście, przemocy, zwłaszcza tej popełnianej w imię jakiejś religii”. Fot. DANIEL DAL ZENNARO/epa_pap

Franciszek często odkładał przygotowany wcześniej tekst i improwizował. Nie unikał tematów trudnych i nie bał się proponować wymagających rozwiązań.

„Przybywam tu jako pielgrzym pokoju i przemawiam jako apostoł nadziei” – mówił papież Franciszek w Bangi w Republice Środkowoafrykańskiej. Te słowa można uznać za przesłanie całej papieskiej pielgrzymki, która trwała od 25 do 30 listopada br. Franciszek odwiedził trzy kraje: Kenię, Ugandę i Republikę Środkowoafrykańską. Była to jego pierwsza pielgrzymka do Afryki. Jak zwrócił uwagę watykański rzecznik ks. Federico Lombardi, papież mówił do całej Afryki. Szczególnej wymowy nabrało otwarcie właśnie na tym kontynencie pierwszych Drzwi Świętych Jubileuszu Miłosierdzia połączone z apelem „Odłóżcie narzędzia śmierci!”.
 
Świat patrzy na Afrykę
Istotnym elementem wizyty Franciszka w Afryce były spotkania z politykami, przedstawicielami władz i korpusem dyplomatycznym. W Kenii wzywał do uczciwego i transparentnego działania na rzecz dobra wspólnego oraz promowania ducha solidarności na każdym poziomie społeczeństwa. „Proszę was szczególnie, byście okazali autentyczną troskę o potrzeby ubogich, aspiracje młodych i sprawiedliwy podział zasobów naturalnych i ludzkich, jakimi Stwórca obdarzył wasz kraj” – apelował. Mówił o obowiązku przekazania przyszłym pokoleniom nieskażonego piękna przyrody oraz o sprawiedliwym zarządzaniu otrzymanymi darami. „Nie może być odnowienia naszej relacji z naturą, bez odnowienia samego człowieczeństwa” – podkreślił.
W Ugandzie Franciszek zwrócił uwagę, że świat patrzy na Afrykę jako na kontynent nadziei. „Moja wizyta ma także na celu zwrócenie uwagi na Afrykę jako całość, na związane z nią obietnice, nadzieje, jej zmagania i jej osiągnięcia” – wyjaśnił. Nawiązując do „bezprecedensowego przepływu ludów”, z jakim mamy do czynienia obecnie, stwierdził, że sposób, w jaki je traktujemy, jest sprawdzianem naszego człowieczeństwa, naszego poszanowania godności osoby ludzkiej, a przede wszystkim solidarności z potrzebującymi.
W Republice Środkowoafrykańskiej wskazywał, że słowa „Jedność – Godność – Praca” wyrażają dążenia każdego obywatela, więc powinny być kompasem dla władz odpowiedzialnych za kierowanie losami kraju.
 
Drzewo przed ONZ
Wydarzeniem o szczególnym znaczeniu była wizyta Franciszka w afrykańskiej siedzibie ONZ. Przed wejściem do budynku papież zasadził drzewo. W przerywanym wielokrotnie oklaskami przemówieniu nazwał to zachętą do kontynuowania zmagań z takimi zjawiskami jak wylesianie i pustynnienie. Wielokrotnie nawiązując do swojej encykliki Laudato si’, przypominał, że każdy rząd musi spełniać obowiązek ochrony środowiska i zasobów naturalnych swego kraju, nie może wyżej stawiać fałszywych interesów lokalnych lub międzynarodowych. „Byłoby smutne i śmiem powiedzieć, nawet katastrofalne, gdyby interesy prywatne przeważyły nad dobrem wspólnym i doprowadziły do manipulowania informacjami, aby chronić swoje plany” – mówił, odnosząc się do konferencji klimatycznej COP21 w Paryżu.
Mówiąc o konieczności umieszczenia gospodarki i polityki „w służbie ludów” stanowczo zastrzegł, że takie podejście nie jest utopią ani fantazją. „Wręcz przeciwnie, jest to realna perspektywa, która stawia człowieka i jego godność jako punkt wyjścia, do którego wszystko powinno zmierzać” – powiedział.
 
Mądrość ubogich
We wszystkich trzech krajach Franciszek spotkał się w ubogimi i wykluczonymi. W Kenii w slumsach Kangemi w Nairobi wyznał, że „czuje się jak u siebie w domu”. Mówił o kulturze dzielnic ubogich, przesiąkniętej mądrością wypływającą z wartości ewangelicznych, takich jak solidarność, ofiarowanie swojego życie za innych, preferowanie narodzin, a nie śmierci, danie chrześcijańskiego pochówku zmarłym, zaproponowanie chorym miejsca w swoim domu, dzielenie swego chleba z głodnym, cierpliwość i męstwo w obliczu wielkiego nieszczęścia.
W Ugandzie w Domu Miłosierdzia w dzielnicy Nalukolongo w Kampali papież odwiedził niepełnosprawnych, starych i chorych katolików, protestantów i muzułmanów. Stamtąd zaapelował do wszystkich parafii i wspólnot w Ugandzie, a także w całej Afryce: „Nie zapominajcie o ubogich”. Mówił, że to smutne, gdy społeczeństwa pozwalają, aby osoby starsze były odrzucane i zapominane, że to karygodne, gdy młodzi stają się przedmiotem handlu ludźmi, że kultura „użyj i wyrzuć”, powoduje pogardę, zwłaszcza wobec dzieci nienarodzonych, młodzieży i osób starszych. Wcześniej podczas Mszy św. w sanktuarium męczenników ugandyjskich prosił: „Niech świadectwo męczenników pomaga nam dotrzeć do potrzebujących”.
W Republice Środkowoafrykańskiej odwiedził obóz uchodźców, gdzie przypomniał, że pokój nie jest możliwy, gdy nie ma miłości, przebaczenia, przyjaźni i pojednania. Życzył uchodźcom, by mogli w nim żyć, „niezależnie od przynależności etnicznej, języka, religii, przekonań, bo wszyscy jesteśmy braćmi, dlatego macie prawo żyć w pokoju”.
 
Pytania od młodzieży
Bardzo ważnym punktem odwiedzin Franciszka w każdym z trzech afrykańskich krajów było spotkanie z młodzieżą. Papież na gorąco odpowiadał na postawione przez młodych pytania.
Na stadionie Kasarani w Nairobi, zwracając się do kilkudziesięciu tysięcy młodych Kenijczyków z wszystkich zakątków kraju, apelował przede wszystkim o przezwyciężanie podziałów etnicznych, nazywanych trybalizmem. Polscy internauci przekazywali sobie na Facebooku film pokazujący moment, w którym zebrani na prośbę papieża podali sobie ręce, podnieśli je do góry i zawołali „Jesteśmy jednym narodem”. Franciszek mówił też o korupcji, zauważając, że jest ona obecna wszędzie, nawet w Watykanie. Na pytanie dotyczące wciągania się młodych w radykalizm i terroryzm Franciszek odpowiedział m.in.: „Bóg jest znacznie silniejszy niż wszelka rekrutacja”.
Na dawnym lotnisku Kololo w Kampali w Ugandzie w obecności 150 tys. młodzieży Franciszek odniósł się do poruszających świadectw dwojga młodych, którzy doświadczyli ogromnego zła. „Wielu z nas ma negatywne doświadczenia, ale zawsze można je przemienić, otwierając drzwi przyszłości – mocą Jezusa. I nie jest to magia, lecz działanie Jezusa, który jest jedynym Panem i może zrobić wszystko” – powiedział.
Młodych zebranych na modlitewnym czuwaniu przez katedrą w Bangi w Republice Środkowoafrykańskiej przekonywał: „Można kochać nieprzyjaciół! Można przebaczyć komuś, kto wyrządził nam zło!”. Tym, którzy chcą wyjechać z kraju, tłumaczył, że ucieczka od wyzwań życia nigdy nie jest wyjściem.
 
Dialog nie jest luksusem
Na uwagę zasługuje również wymiar ekumeniczny i międzyreligijny pielgrzymki Franciszka do Afryki. Podczas spotkania z 24 przedstawicielami najważniejszych religii i wyznań chrześcijańskich istniejących w Kenii papież z zdecydowanie przypomniał, że świętym imieniem Boga nie można usprawiedliwiać przemocy. Podkreślił, że dialog ekumeniczny i międzyreligijny nie jest luksusem. „Nie jest czymś dodatkowym lub opcjonalnym, ale jest istotny, jest czymś, czego nasz świat zraniony konfliktami i podziałami potrzebuje coraz bardziej” – wyjaśniał.
W Ugandzie odwiedził sanktuarium męczenników anglikańskich. „Męczennicy, zarówno katoliccy jak i anglikańscy są prawdziwymi bohaterami narodowymi. Dali oni świadectwo przewodnim zasadom wyrażonym w dewizie Ugandy – ‘Dla Boga i mojego kraju’” – powiedział.
W siedzibie Wydziału Teologii Ewangelickiej i Aliansu Ewangelików Republiki Środkowoafrykańskiej Franciszek mówił, że cierpienie i wspólna misja stanowią opatrznościową okazję, aby chrześcijanie wspólnie kroczyli naprzód drogą jedności.
Mocnym akcentem była wizyta Franciszka w meczecie w Bangi, komentowana jako najbardziej ryzykowny punkt całej pielgrzymki. „Razem powiedzmy ‘nie’ nienawiści, zemście, przemocy, zwłaszcza tej popełnianej w imię jakiejś religii czy Boga. Bóg jest pokojem, ‘salam’” – powiedział podczas spotkania ze wspólnotą muzułmańską. Dodał, że jako chrześcijanie i muzułmanie jesteśmy braćmi i tak powinniśmy się zachowywać. „Ten, kto twierdzi, że wierzy w Boga, musi być także człowiekiem pokoju” – podkreślił, przypominając, że w dramatycznych czasach chrześcijańscy i muzułmańscy przywódcy religijni odegrali ważną rolę w przywracaniu między wszystkimi zgody i braterstwa.
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki