Logo Przewdonik Katolicki

Tato, najpotrzebniejszy zawód świata

Dorota Niedźwiecka
Fot. Adrenalinapura-Fotolia

Fizyczna i uczuciowa obecność ojca jest dla dziecka najsilniejszą inspiracją do rozwoju. To od jego działań zależy, czy będzie szczęśliwe i czy odniesie sukces w dorosłości.

Nieobecność ojca sprzyja przestępczości młodych bardziej niż życie w ubóstwie – wykazał dr Loren Moshen z National Institute of Mental Health w Yale. 60 proc. nastolatek, które rozpoczynają wczesne współżycie wychowało się bez ojca – to inne badania z J.H. University. Statystycznie: już sześć minut rozmowy z ojcem dziennie, która przypada na jedno dziecko, pobudza je do lepszych wyników w nauce – podkreśla dr Martin Deutsch. Aktywna obecność ojca buduje u dziecka wysoką samoocenę, dużą motywację do nauki, umiejętność rezygnowania z chwilowych zachcianek dla przyszłych korzyści, małą podatność na wpływ grupy rówieśniczej – to z kolei wnioski z badań dr. Armanda Nicholi.
Wpływ ojca na to, jakim człowiekiem będzie jego dziecko i jak będzie radzić sobie w życiu, jest nie do przecenienia. Tymczasem – jak wynika z badań – współcześni ojcowie mają trudniej niż poprzednie pokolenia.
 
Najważniejsza bitwa
Co drugi mężczyzna postrzega wypełnianie roli ojca jako trudniejsze teraz niż w przeszłości – wynika z ankiet przeprowadzanych przez Inicjatywę Tato.Net, najprężniejszą w Polsce organizację wspierającą świadome kształtowanie się w roli ojca. W poprzednich pokoleniach panowie stawali wobec wyzwań, z którymi konfrontowali się w sposób naturalny: wobec wojen, głodu czy działań reżimu. Dziś wymagania są bardziej zaawansowane, a uchwycenie adekwatnego kierunku reakcji – subtelniejsze.
– Jeszcze 30 lat temu nikt u nas nie oczekiwał, że tato będzie brał udział w zajęciach szkoły rodzenia, towarzyszył żonie podczas porodu czy brał urlop ojcowski – podkreśla Dariusz Cupiał, przedsiębiorca społeczny, ojciec trójki dorosłych dzieci. Pan Dariusz prowadzi firmę trenerską i portal www.tato.net, przez co 80 proc. jego codziennych zajęć zawodowych polega na współpracy z ojcami.
W ostatnich latach zwiększyły się także oczekiwania społeczne wobec ojców: zapewnienie wyższego standardu życia rodzinie i większej kompetencji i dyspozycyjności w pracy. Napięcia związane z próbą sprostania wszystkim tym zadaniom doprowadzają młodych nawet mężczyzn do wypalenia emocjonalnego.
 
Gotowe, żeby wygrać
„Przestrzeń między dwoma wojskami błyskawicznie malała. Szybciej, szybciej, szybciej. Wszystkie miecze dobyte. Wszystkie tarcze przy nosach, wszystkie modlitwy wypowiedziane. Wszystkie zęby zaciśnięte. Szasta był śmiertelnie przerażony. Lecz nagle pomyślał: Jeśli stchórzę w tej bitwie, będę tchórzył w każdej następnej bitwie w moim życiu. Teraz albo nigdy” (C. S. Lewis, Opowieści z Narnii). – Ten fragment najbardziej oddaje wyzwanie, które przed nami, ojcami, stawia współczesny świat – mówi Piotr Wysocki, współzałożyciel ZHR-u, tata trójki dzieci, ekspert praktyk w tematyce ojcostwa. – Nie możemy stchórzyć w tej najważniejszej bitwie: byciu ojcem.
Mama daje poczucie bezpieczeństwa, tato daje ufność we własne siły. „Dziecko ma być gotowe na pokonywanie trudności” – brzmi cel ojca. Niezwykle przydatny ze względu na to, że życie jest często stresujące.
– W jakimś naprawdę trudnym i niebezpiecznym momencie Twoje dzieci będą musiały same podjąć najważniejszą dla nich decyzję i postano­wić, za co warto walczyć, a co jest balastem, który można odrzu­cić – pisze dr Ken Canfield, psycholog i badacz relacji ojców z dziećmi, autor bestselleru Siedem sekretów efektywnych ojców. – W takiej chwili pamięć Twojego dziecka będzie podsuwać mu obrazy z przeszłości, które staną się dla niego modelami zacho­wań w trudnych momentach życia. W sposób szczególny będzie wspominało Ciebie, swojego ojca.
– Nie chodzi o to, co mówisz swojemu dziecku, ale o to, co robisz – podkreśla Piotr Wysocki. – O Twoje zaangażowanie. Bądź aktywny jako tata, spędzaj z dzieckiem czas, pomóż w rozwiązaniu problemu, ale pamiętaj też, że ono obserwuje Cię, jak rozwiązujesz swoje problemy. 
 
Zdecydowanie
Poprzez obserwowanie Ciebie, Drogi Tato, chłopcy uczą się, jak być mężczyznami, a dziewczyny – jak powinny być traktowane przez mężczyzn.
– Ojcowski instynkt wychowawczy bardzo różni się od macierzyńskiego – podkreśla pan Piotr. – To najlepszy prezent, jaki panowie mogą dać swoim żonom. Mężczyźni spontaniczniej zwracają się ku kategoriom wartości: mniej interesuje ich to, czy poprawią samopoczucie dziecka, bardziej: czy działanie dziecka jest właściwe czy błędne.
– Gdy nasza 7-letnia Marta grymasi przy jedzeniu, mama podsuwa jej inne smakołyki – mówi 34-letni Paweł z Poznania. – Kolejnego dnia dziecko grymasi bardziej. Moje słowa: „Nie smakuje Ci, odejdź od stołu”, zwykle wystarczą, by przywrócić właściwą miarę rzeczom. 
Obecność ojców ma duże znaczenie w przezwyciężaniu u dzieci fali uczuć. A ponieważ nie ma dwóch podobnych do siebie ojców, każdy musi znaleźć swój styl, swoją ojcowską pasję.
 
Ojcostwo w cenie
Jeszcze dziesięć lat temu w opinii publicznej przedstawiano często dość niepochlebny obraz ojca. Wielu z Państwa pamięta zapewne reklamy, w których głowę rodziny degradowano do roli fajtłapy, potrzebnego po to, by mógł poplamić sobie koszulę ketchupem. Dziś jest inaczej. Ojciec jest społecznie coraz bardziej szanowany i doceniany. Wystarczy wspomnieć Dzień Ojca, hucznie i z wielką pompą obchodzony w Stanach Zjednoczonych, i coraz bardziej popularny u nas.
O tym, że rozwój ojcostwa staje się tematem społecznie ważnym, świadczy wzrastająca w szybkim tempie liczba stowarzyszeń oraz ofert dla ojców, chcących świadomie rozwijać się w tej roli.
Na mapie świata przodują Stany Zjednoczone, Kanada i Australia, podejmując działania medialne, wizerunkowe, szkoleniowe – uwrażliwiające świadomość społeczną i świadomość samych ojców. Organizacja National Fatherhood Initiative i strony: fathehood.org i fathers.com to jedne z największych inicjatyw na rzecz klasycznie rozumianego ojcostwa. Amerykanie przeliczyli, że program wspierania męskich kompetencji jest efektywny. Ojcowie wykonując swoją pracę, zdejmują sporą ilość kosztów z własnej rodziny i ze społeczeństwa. Chodzi o wszelkie koszty związane ze skutkami negatywnego wychowania: uzależnieniami, wykluczeniami, problemami emocjonalnymi, komunikacyjnymi, kolizją z prawem. Gdy ojcowie wypełniają swoją rolę, ich dzieci wiodą szczęśliwsze życie, a państwo wydaje mniej na niwelowanie destrukcyjnych społecznie skutków. Z amerykańskich obliczeń wynika, że w jednym tylko przedsięwzięciu: wspieraniu ojcostwa w więziennictwie, każdy dolar zwrócił się im ośmiokrotnie.
 
Polski sukces
W Europie to Polska jest krajem przodującym w inicjatywach „proojcowskich”. Unikalność tego, co mamy, dostrzegają podczas międzynarodowych konferencji tematycznych Szwajcarzy, Niemcy i Austriacy.
– Wyposażamy ojców w narzędzia i wizje, by sami mogli kształtować swój styl – mówi Dariusz Cupiał. Tato.Net, którym zarządza, to największa i najstarsza inicjatywa w Polsce, skierowana do ojców. W ciągu dziesięciu lat przeprowadzili blisko 370 warsztatów w ponad 160 miastach w Polsce, a także w Wielkiej Brytanii, Brazylii, Niemczech, USA, Rosji, Rumunii, na Ukrainie i na Słowacji. Zorganizowali pięć międzynarodowych konferencji i trzy kampanie medialne.
Oprócz inicjatyw takich jak Tato.net, Stowarzyszenia na Rzecz Edukacji i Wychowania STERNIK czy niektórych towarzystw biznesowych, coraz więcej ofert uwzględniających męski sposób myślenia można znaleźć w Kościele (w samej archidiecezji poznańskiej propozycji wspólnot czy ruchów dla panów jest aż 21).
Rola ojca i pracy z ojcami została w sposób znaczący szczególnie doceniona w naszym kraju w marcu 2010 r., kiedy to podczas międzynarodowej konferencji prezydent Lech Kaczyński odznaczył Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz świadomego rodzicielstwa m.in. wspomnianego psychologa Kena Canfielda. W ostatnich latach wychodzi więcej publikacji pisanych z męskiej perspektywy i pomagających przemyśleć styl ojcostwa: książki Johsa McDowella, Johna Eldredge czy Kolumbowie naszego pokolenia – historie mężczyzn, którzy postawili na ojcostwo. 
 
*
W warunkach, kiedy rodzina jest pełna, mamy bez pomocy swoich mężów nie staną się dobrymi mamami. I na odwrót: ojcowie bez pomocy swoich żon nie mogą stać się dobrymi ojcami. W ofertach skierowanych wyłącznie do ojców chodzi przede wszystkim o to, by odkryć swoje ojcostwo w takim kontekście.
 
 


Tato i małe dzieci
„Sześciomiesięczne niemowlęta lepiej wypadają w testach na rozwój umysłowy, jeśli ojcowie angażują się w opiekę nad nimi”.
„Kilkulatki wychowane w bezpiecznej obecności ojca lepiej dają sobie radę w trudnych sytuacjach”.
„Gdy ojcowie są stale obecni w rodzinie, dzieci radzą sobie lepiej ze stresem”.
 
Tato i nastolatki
Wśród dziewczyn, które czują ojcowską troskę i więź, notuje się zdecydowanie mniej prób samobójczych, stanów depresyjnych, poczucia niskiej wartości; rzadziej sięgają one po alkohol, nie miewają zaburzeń wagi.
Ojcowie pomagają stać się dzieciom bardziej kompetentnymi i skupionymi na osiągnięciu zamierzonych celów. Efekt: dzieciom łatwiej jest osiągnąć sukces w dorosłym życiu.
 
na podstawizestawów danych z różnych badań amerykańskich opublikowanych przez Meg Meeker, która w książce Mocni ojcowie, mocne córki.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki