Logo Przewdonik Katolicki

Tajemnica spowiedzi w obie strony

Ks. Piotr Gąsior
Fot.

Jestem osobą w średnim wieku. Korzystam ze spowiedzi św. dość regularnie. Wiem, że wszystko, co wtedy mówię, jest objęte tajemnicą. Ale ostatnio o mało nie pokłóciłam się ze znajomą, która twierdziła, że obowiązek tajemnicy spowiedzi dotyczy tylko księdza. Ja uważałam dotychczas, że spowiadający się też nie może wyjawiać tego, co sam mówił i usłyszał na spowiedzi. Czy mam rację, broniąc tajemnicy spowiedzi również z punktu widzenia wyznającego grzechy? Czy może to jednak koleżanka miała rację? Sylwia

"Jestem osobą w średnim wieku. Korzystam ze spowiedzi św. dość regularnie. Wiem, że wszystko, co wtedy mówię, jest objęte tajemnicą. Ale ostatnio o mało nie pokłóciłam się ze znajomą, która twierdziła, że obowiązek tajemnicy spowiedzi dotyczy tylko księdza. Ja uważałam dotychczas, że spowiadający się też nie może wyjawiać tego, co sam mówił i usłyszał na spowiedzi. Czy mam rację, broniąc tajemnicy spowiedzi również z punktu widzenia wyznającego grzechy? Czy może to jednak koleżanka miała rację? "Sylwia

Zanim podam kilka argumentów, odpowiadam wprost: proszę sobie po prostu pogratulować. Pani dotychczasowa postawa była jak najbardziej słuszna. Rzeczywiście, bezwzględną tajemnicą spowiedzi jest związany przede wszystkim kapłan, który nie może jej treści zdradzić ani słowami, ani w żaden inny sposób. Gdyby to uczynił, nie tylko popełniłby grzech śmiertelny, ale jeszcze popadłby w karę ekskomuniki, czyli wyłączenia ze wspólnoty Kościoła.

Natomiast jeśli chodzi o penitentów, to i oni powinni, mimo że nie ma formalnego zakazu, zachowywać tę tajemnicę ze względu na kilka następujących dóbr. Spowiedź jest święta, dokonuje się pomiędzy grzesznikiem a Bogiem w obecności szafarza sakramentu, czyli kapłana, i dlatego winna być traktowana jako najintymniejsza rozmowa, do której nikt postronny nie ma dostępu. Ponadto spowiadający się nie może zapominać o własnej godności i dobrym imieniu, czyli nie wolno mu praktykować swoistego ekshibicjonizmu (por. KPK kan. 220). Wiedza (tzw. pouczenie) otrzymana na spowiedzi od spowiednika jest z reguły „dopasowana” do konkretnej osoby i jej sytuacji. Poza tym – jak precyzyjnie wyraził to jeden z polskich wykładowców prawa kanonicznego ks. prof. Piotr Majer – penitent powinien „zachować milczenie na temat tego, co spowiednik, ufając jego dyskrecji, powiedział mu w czasie spowiedzi sakramentalnej. Wynika to z samego intymnego charakteru spowiedzi, obowiązku swoistej wzajemności i lojalności wobec spowiadającego kapłana, któremu wiąże usta sakramentalna tajemnica”. Czy do tego wyjaśnienia trzeba jeszcze coś dodawać? Chyba nie.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki