Zwykle pewne dawne idee odżywają wówczas, gdy ktoś je dla nas na nowo odkryje i swoim własnym przykładem ukaże ich współczesny sens i kształt. To właśnie czyni papież, który przybrał imię Franciszka, by ukazać światu, co znaczy dzisiaj iść drogą wytyczoną przez tego świętego.
Duchowość dla każdego
Nieraz drogę franciszkańską sprowadzamy tylko do zewnętrznych wymiarów, utożsamianych z regułą zakonną franciszkanów: pełne ubóstwo, posłuszeństwo zakonne, czystość, wyrzeczenie się świata, posługa kapłańska. Ten wariant jest jednak zarezerwowany tylko dla zakonników. Tymczasem św. Franciszek był inspiracją nie tylko dla swoich zakonnych współbraci, a potem i sióstr, nawet nie tylko dla III Zakonu, lecz także dla niezliczonej rzeszy wiernych, urzeczonych jego pokorą, miłością, prostotą i spontanicznością. Franciszek rzeczywiście odnowił Kościół, ukazując jego autentyczny, ewangeliczny wymiar, zatarty przez wieki kompromisów, niewierności i niewiary.
Potrzeba takiej nieustannej odnowy i oczyszczania Kościoła jest permanentna i zawsze aktualna. Ale można ją postulować i podejmować pod jednym tylko warunkiem: że rozpoczniemy ją od samych siebie. Domagając się zmiany od innych albo nakładając jarzma i przymus reformy tylko na duchownych, rozmijamy się całkowicie z duchem św. Franciszka. Może najlepiej rozumie to i realizuje papież Franciszek: owszem, mówi wiele zaskakujących dla nas rzeczy, ale żadnej z nich nie traktuje ideologicznie czy propagandowo, lecz każdą najpierw stosuje sam do siebie. Dlatego jego słowa mają taką moc, która wyraża się albo w afirmacji i pragnieniu naśladowania, albo w sprzeciwie.
Nauka i wzór życia św. Franciszka, leżące u podstaw duchowości franciszkańskiej, wymykają się systemowym klasyfikacjom i schematom. Dlatego wykształcił się swoisty gatunek literacki – tzw. kwiatki św. Franciszka, czyli krótkie anegdotki i opowiadania, ukazujące różne epizody z życia świętego. Poprzez te epizody św. Franciszek ukazuje nam swoją myśl, uczy nas, ale nie teorii, lecz praktyki. To samo czyni też papież. Jest to prosta, sympatyczna i przemawiająca do wyobraźni forma ukazania istoty życia w duchu św. Franciszka. Może warto kilka takich współczesnych papieskich kwiatków napisać?
Kwiatki papieża Franciszka
Pierwszy dotyczył stroju, który papież miał włożyć na siebie podczas prezentacji na loggi bazyliki św. Piotra, tuż po wyborze. Miał wtedy odmówić i powiedzieć: „Karnawał już się skończył”. Trudno powiedzieć, czy tak było; niektórzy kardynałowie utrzymują, że tych słów nie słyszeli. Może nie stali dostatecznie blisko. Tym niemniej słowa te doskonale oddają priorytety i przekonania papieża. Dla niego zewnętrzny splendor i pozory nie mają większego znaczenia, zwłaszcza gdy przesłaniają to, co naprawdę istotne. To jakby żywcem wzięte z życia św. Franciszka. On też w przełomowym momencie swego życia pozbył się ubrania. Zbyt go krępowało i nie należało do niego.
Drugim zaskoczeniem była papieska decyzja o zamieszkaniu w Domu św. Marty. Bynajmniej nie chodziło o jakąś medialną skromność na pokaz. Poprzedni papieże, choć w apartamentach, ale też żyli skromnie. Jan Paweł II nie miał nawet porządnego telewizora. Franciszkowi chodziło głównie o to, by się nie izolować od biskupów. W Pałacu Apostolskim miałby kontakt tylko z tymi, którzy wcześniej otrzymaliby zgodę na audiencję, a ta zgoda zależała zawsze od papieskich współpracowników i całego skomplikowanego aparatu. W Domu św. Marty papież może się spotykać z kim chce. I to nie w sali tronowej, lecz w kolejce po kawę przy śniadaniu, na korytarzu czy w holu. To zupełnie inny rodzaj relacji – relacje autentyczne i naturalne. A to właśnie takie relacje ożywiają i budują Kościół jako wspólnotę.
Trzeci szok to świąteczna wielkoczwartkowa Msza św. odprawiona w domu poprawczym dla młodzieży. To nie kardynałowie, arcybiskupi i korpus dyplomatyczny towarzyszyli Ojcu Świętemu przy ołtarzu, lecz tzw. trudna młodzież. Franciszek wie, że to nie zdrowi, lecz chorzy potrzebują lekarza. A wyczytał to w Ewangelii, tej samej, którą i my czytamy – o ile czytamy.
A papież nie tylko Ewangelię czyta, ale i komentuje. Furorę czynią jego codzienne krótkie homilie, wygłaszane „na żywca” podczas porannych Mszy św. w Domu św. Marty. Papieżowi towarzyszy wtedy zwykle jakaś grupa osób czy pracowników Stolicy Świętej. Papież każdemu ma coś do powiedzenia. I to nie jakieś wielkie programowe przemówienie, przygotowane najpierw przez grono wyspecjalizowanych sekretarzy, lecz improwizowane rozważanie, które wypływa z osobistego kontaktu z żywym słowem Boga. Dla niego i jego słuchaczy to jest duchowy pokarm codziennego życia. Duchowość jest albo codzienna, powszednia, albo nie ma jej wcale.
Kolejne zaskoczenia to doniesienia o prywatnych listach, telefonach i spotkaniach Ojca Świętego ze zwykłymi ludźmi. Papież nie stwarza tu żadnego sztucznego dystansu. Traktuje siebie jako normalnego człowieka, którzy żyje pośród normalnych ludzi, spotyka się z nimi i komunikuje tak, jak normalnie ludzie się komunikują: bez żadnej sztuczności, pretensjonalności i dystansu. Kiedyś jeździł po swojej diecezji autobusem i metrem; dziś z konieczności po Rzymie jeździ samochodem, ale zwyczajnym.
Nie sposób nie postawić sobie pytania: skąd on to wszystko ma? Mądrość, odwagę, spontaniczność, prostotę, pokorę, siłę oddziaływania? Odpowiedź jest prosta, ale trudna do przyjęcia. Ma to wszystko z wiary. Chce się nią dzielić. Czy jednak starczy nam odwagi, by to świadectwo przyjąć?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













