O filmie Zapomniane męczeństwo pisaliśmy już na łamach „Przewodnika Katolickiego” kilka razy. Przypominamy ten ważny dokument po raz kolejny, ponieważ jego autorka, a zarazem zastępca redaktora naczelnego naszego pisma, Jolanta Hajdasz, otrzymała Drugą Nagrodę Główną „Wolności Słowa” przyznawaną przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.
Pokonać 25 kandydatów w konkursie o Główną Nagrodę „Wolności Słowa” – najważniejszego wyróżnienia w polskim środowisku dziennikarskim – nie jest łatwo. Tym bardziej że tegoroczna edycja ogólnopolskiego konkursu była jubileuszowa. Nagrody w dziesięciu kategoriach przyznawano już po raz 20. Ubiegało się o nie łącznie aż 149 autorów. Zgłoszone prace publikowane były w 44 tytułach prasowych, na ośmiu portalach internetowych, emitowane w dziesięciu rozgłośniach radiowych i 24 stacjach telewizyjnych. Film Jolanty Hajdasz o abp. Antonim Baraniaku, którego premiera odbyła się w maju 2012 r., ustąpił miejsca tylko jednej produkcji. Pierwszą Główną Nagrodę „Wolności Słowa” SDP otrzymały Joanna Lichocka i Maria Dłużewska za obraz Pogarda, dodatek specjalny do „Gazety Polskiej”.
Niezwykłe bohaterstwo
W uzasadnieniu nagrody dla dokumentu o nieżyjącym metropolicie poznańskim, przez 27 miesięcy bezprawnie przetrzymywanym i torturowanym przez ówczesne władze PRL w warszawskim więzieniu na Mokotowie, napisano: „za upomnienie się o sprawiedliwość wobec arcybiskupa Antoniego Baraniaka, odwagę i bezkompromisowość w docieraniu do prawdy, za ostrzeżenie przed tworzeniem kłamstwa historycznego”. Wcześniej film został wyróżniony na Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Niezależnych OKNO w Ełku. Warto podkreślić, że Zapomniane męczeństwo jest produkcją niezależną. Nie miał wsparcia mediów głównego nurtu, nie finansowały go instytucje publiczne, a autorka przeznaczyła na niego swoje oszczędności, większość prac przy nim wykonując za darmo.
Głównym przesłaniem filmu jest podkreślenie roli, jaką w niezwykle trudnych dla Kościoła w Polsce czasach odegrał najbliższy współpracownik prymasów Augusta Hlonda i Stefana Wyszyńskiego. Bp Baraniak był aresztowany z kard. Wyszyńskim w 1953 r., ale w przeciwieństwie do niego trafił do najcięższego więzienia stalinowskiego przy Rakowieckiej w Warszawie. Biciem, głodzeniem, tzw. ciemnicą, czyli przetrzymywaniem nago w wilgotnej celi bez okna i światła, odmawianiem podstawowej pomocy lekarskiej funkcjonariusze UB usiłowali wymusić na nim zeznania pozwalające skazać prymasa Wyszyńskiego za zdradę stanu. Autorka Zapomnianego męczeństwa dotarła do ostatnich żyjących świadków życia i działalności bp. Baraniaka, m.in. do jego lekarki, sióstr zakonnych, które razem z nim pracowały, czy nieznanych wcześniej nagrań archiwalnych wideo i audio.
Promocja dziennikarstwa
O Oscarach, Złotych Lwach czy Złotym Globie słyszał niemal każdy, kto choć trochę interesuje się kinem. Zwłaszcza pierwsza nagroda, przyznawana przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej, co roku budzi wiele emocji w środowisku twórców filmu. Na pewno większy problem sprawiłoby wymienienie najważniejszych nagród literackich, no, może oprócz Literackiej Nagrody Nobla, która z roku na rok staje się coraz bardziej kontrowersyjna. Prawdziwy mól książkowy wspomniałby jeszcze zapewne o National Book Award, Nagrodzie Goethego i oczywiście amerykańskiej Nagrodzie Pulitzera, przyznawanej w dziedzinie różnych gatunków dziennikarstwa, literatury, dramatu i muzyki. Rzadko kto wie, że my również mamy naszego rodzimego „Pulitzera” .Takim mianem (co zresztą zapisane jest w Regulaminie Nagród SDP) określana jest właśnie nagroda przyznawana w ogólnopolskim konkursie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Doroczne nagrody SDP mają, podobnie jak całe stowarzyszenie, długą tradycję. Kiedy wiosną 1989 r., po odzyskaniu możliwości jawnego działania, SDP postanowiło kontynuować przyznawanie nagród, naznaczonych bądź co bądź PRL-owskim piętnem, nikt nie miał co do tego żadnych wątpliwości. Rok później w Domu Dziennikarza wręczono pierwsze w III Rzeczypospolitej Nagrody SDP i… na tym poprzestano. Ponieważ Stowarzyszenie Dziennikarzy PRL (teraz RP) ogłosiło się kontynuatorem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i zaczęło przyznawać swoje nagrody zgodnie z tradycją SDP, trzeba było wymyślić nową formułę corocznego honorowania dziennikarzy. Dzięki grantowi fundacji The German Marshall Fund of the United States, pozyskanemu za sprawą ówczesnego prezesa Macieja Iłowieckiego, od 1992 r. wyróżnienia otrzymują dziennikarze za określoną publikację z danego roku. Celem, który przyświeca konkursowi, jest promocja dziennikarstwa informacyjnego, a więc tych gatunków dziennikarskich, „które służą poznawaniu i rozumieniu faktów i problemów otaczającego nas świata”. Pierwotnie, w 1992 r., przyznawano wyróżnienia w czterech kategoriach, dzisiaj jest ich aż dziesięć.
Konkurs ma charakter otwarty i mogą w nim uczestniczyć dziennikarze bez względu na przynależność organizacyjną, a także dziennikarze niezrzeszeni. Obejmuje publikacje w prasie, radiu, telewizji i internecie. Wśród laureatów są zarówno dziennikarskie gwiazdy, jak i dziennikarze znani lokalnej czy regionalnej społeczności, młodzi adepci tej sztuki i dziennikarze z bogatym dorobkiem zawodowym. W tym roku dołączyła do nich dziennikarka i publicystka Jolanta Hajdasz, której serdecznie gratulujemy.