– Mamy pod opieką ponad 2 tys. misjonarzy – zakonników, księży diecezjalnych, sióstr, a także misjonarzy świeckich – mówi „Przewodnikowi Katolickiemu” ks. Jarosław Buchowiecki, dyrektor kościelnej fundacji Ad Gentes. Działa ona od 2005 r. Jej celem jest organizowanie i udzielanie pomocy polskim misjonarzom. – Wspieramy budowę kościołów i kaplic, działalność ewangelizacyjną, charytatywną, ale także kulturalną, społeczną i edukacyjną – wylicza ks. Buchowiecki i dodaje, że Ad Gentes także gromadzi i upowszechnia informacje o misjach.
Dzięki zbiórkom publicznym, esemesom, dotacjom i darowiznom co roku udaje się organizować setki projektów na całym świecie. – Im więcej się mówi o misjach, im większa jest nasza świadomość, tym chętniej osoby prywatne i firmy chcą to nasze dzieło wspierać – przyznaje ks. Buchowiecki.
Fundusze Ad Gentes zbiera w II Niedzielę Wielkiego Postu; w tym roku przypada ona 4 marca. Za środki z ubiegłorocznej zbiórki udało się m.in. zakupić podręczniki i zapłacić za szkołę dzieciom z podstawowej i średniej szkoły w Togo, wyremontować i wyposażyć w leki przychodnię w Togo czy zorganizować forum edukacyjne o AIDS w Ghanie.
Oparcie duchowe i pomoc materialna
Ad Gentes jest odpowiedzią na apel papieża Benedykta XVI, który przemawiając do polskich biskupów zwrócił uwagę na potrzebę i oczekiwanie ze strony Kościoła powszechnego. „Bogu dziękuję za to, że wciąż darzy Polskę łaską licznych powołań. Mając na uwadze ogromne potrzeby Kościoła powszechnego, proszę Was, abyście zachęcali Waszych prezbiterów do podejmowania posługi misyjnej czy też pracy duszpasterskiej w krajach, w których brak duchowieństwa” – powiedział papież. „Wydaje się, że jest to dziś szczególne zadanie, a nawet w pewnym sensie obowiązek Kościoła w Polsce. Posyłając jednak kapłanów za granicę, zwłaszcza na misje, pamiętajcie, aby zapewnić im oparcie duchowe i wystarczającą pomoc materialną” – przypomniał Ojciec Święty.
Papież jasno określił, że nie chodzi tylko o wysyłanie księży do innych krajów. Obowiązkiem Kościoła, który ich posyła, jest także troska o duchowe i materialne zaplecze dla misjonarzy.
– Bardzo potrzebna jest pomoc typowo charytatywna dla lokalnej ludności, ale także wsparcie budowy kościołów i kaplic. Często misjonarzom niezbędny jest chociażby samochód, bo muszą docierać do wiernych oddalonych o wiele kilometrów – opowiada o. Maciej Józefczuk, werbista, który pracuje na misjach na północy Kostaryki. – Pomoc materialna ze strony darczyńców ma ogromne znaczenie, ale jako ludzie wierzący liczymy też na modlitwę za misje i misjonarzy – mówi.
Księża zaznaczają, że zapotrzebowanie na pracę polskich misjonarzy wcale nie maleje. – Potrzeby są ogromne. Zarówno na kontynentach tradycyjnie uważanych za misyjne, jak Afryka i Ameryka Południowa, jak i w nowych miejscach – mówi „Przewodnikowi Katolickiemu” ks. Janusz Paciorek, dyrektor Centrum Formacji Misyjnej. – Na misjonarzy otwiera się Azja, Oceania, duże zapotrzebowanie jest na Papui-Nowej Gwinei, mamy też księży na północy Kanady. Pracują wśród Eskimosów – wylicza ks. Paciorek i dodaje, że do kraju wracają misjonarze, którzy pracowali poza krajem 20–30 lat. – Najczęściej wracają z powodów zdrowotnych. Trzeba ich zastąpić – zwraca uwagę. – Afrykańscy biskupi usilnie proszą nas o przysyłanie misjonarzy, którzy zajmą się formacją tamtejszego kleru, pokażą, co to znaczy być księdzem.
O. Maciej Józefczuk w Kostaryce zajmuje się dystrybucją Pisma Świętego, tak by było dostępne dla wszystkich. – Wielu ludzi nie ma do niego dostępu – opowiada. – Kostaryka jest małym krajem, w ogóle się go tam nie wydaje. A za sprowadzone Pismo Święte trzeba zapłacić nawet 30–40 dolarów, co dla Kostarykańczyków jest dużą sumą – mówi. Wydawnictwo Werbistów wydaje Biblię po hiszpańsku. Ks. Józefczuk jeździ po Kostaryce, spotyka się z ludźmi, prowadzi biblijne kursy formacyjne, prace z Pismem Świętym.
Szkoła dla misjonarzy
Chętnych do wyjazdu na misje nie brakuje, ale zanim się wyjedzie, trzeba się do tego przygotować. W Centrum Formacji Misyjnej trwa to aż dziewięć miesięcy. Księża uczą się języka kraju, do którego jadą. – Uczymy francuskiego, angielskiego, hiszpańskiego, rosyjskiego i portugalskiego. Języków plemiennych trzeba uczyć się już na miejscu, choć niektórzy szukają na własną rękę nauczycieli suahili czy keczua już tutaj – opowiada ks. Paciorek.
Poza językiem chętni do wyjazdu na misje uczą się misjologii, antropologii misyjnej czy medycyny tropikalnej. Trzeba też dobrze poznać zwyczaje miejsca, do którego się jedzie. – Nie można przecież na misjach robić drugiej Polski – tłumaczy ks. Paciorek. W Centrum Formacji Misyjnej uczą się przede wszystkim księża diecezjalni, którzy szykują się do wyjazdu na misje. – W latach 60., kiedy rozpoczynały się wyjazdy polskich misjonarzy, byli to wyłącznie zakonnicy. Na początku lat 70. zaczęli wyjeżdżać pojedynczy księża diecezjalni. Chcemy, by wyjeżdżało ich coraz więcej i by mieli mieli gdzie się przygotować do pracy. Zakonnicy mają formację i nastawienie do pracy na misjach – mówi i dodaje, że do wyjazdu na misje najczęściej zgłaszają się młodzi księża, ale zdarzają się też starsi. – Nawet tacy po pięćdziesiątce.
– Kościół jest powszechny – mówi ks. Bochowiecki. – Zostało powiedziane „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Dzieło misyjne to nie żadne nawracanie ludzi na siłę. Mamy ewangelizować, ale i dawać nadzieję – mówi.
Jak pomóc misjonarzom?
Ad Gentes uruchomiło specjalną akcję esemesową, by pomóc misjom. Wiadomość o treści MISJE należy wysyłać pod numer 72032. Koszt 2 zł + VAT.
Można też wybrać konkretny projekt misjonarzy i wysłać wpłatę na konto. Darczyńcy do wyboru mają m.in. projekty edukacyjne, charytatywne, medyczne.
Można je wspierać, wpłacając pieniądze na konto z podaniem numeru i tytułu projektu. Z projektami można się zapoznać na stronie Ad Gentes: www.adgentes.misje.pl
PLN 66 1240 1037 1111 0010 1498 4506
EUR 57 1240 1037 1978 0010 2163 4027
PEKAO S.A. I O/Warszawa
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













