Logo Przewdonik Katolicki

Szczęśliwe dzieci, bo trzeźwi rodzice

Justyna Sowa
Fot.

Nie piją. Swoje wesele przeżywali bez alkoholu. Dziś mają dzieci, które uczą się postawy abstynencji nie z książki czy słysząc o niej z opowieści kogoś mądrego, ale codziennie patrząc na swoich rodziców.

 

 

 

5 sierpnia zakończyło się 18. Spotkanie Wesela Wesel. Jest to ogólnopolski zlot małżeństw, które miały wesela bezalkoholowe. W tym roku odbył się w Krakowie. Uczestnicy mieli okazję spędzić cztery wspólne dni na konferencjach, warsztatach, zwiedzaniu i zabawie. Tegoroczne Wesele Wesel zgromadziło 214 osób.
Justyna i Jan Starczyńscy są małżeństwem od roku, a na Wesele Wesel przybyli po raz pierwszy. – Moją szczególną uwagę zwróciło to, że wszyscy ludzie, których tu poznajemy mają bardzo bogate osobowości i liczne zainteresowania, które rozwijają. Są pozytywnie nastawieni do świata, życia i siebie. Kierują się w życiu wartościami i to procentuje – mówi Jan. – Dla mnie wieczorny koncert uwielbieniowy połączony ze świadectwami był bardzo cennym czasem. Tam dowiedziałam się, że postawa abstynencji ma promieniować na całe życie. To nie tylko organizacja wesela bez alkoholu i tyle. Ci ludzie po prostu żyją w trzeźwości i tak wychowują swoje dzieci, tworząc wspaniałe rodziny – dodaje Justyna.
 
Tacy szaleńcy jak my
– Choć nie należeliśmy z mężem do żadnej wspólnoty nasze wesele także było bez alkoholu. Takie mieliśmy środowisko, że podanie alkoholu byłoby ośmieszeniem siebie – mówi Jolanta Kozłowska. – Pamiętam jak restauratorka mówiła nam, że to niemożliwe, że się nie uda i na przekór postawiła na stole kieliszki. Nikt z nich nie skorzystał, a wesele, wbrew przepowiedniom, było naprawdę udane. Bawiliśmy się świetnie do szóstej rano – wspomina Jolanta.
– Mieliśmy ślub i wesele bezalkoholowe i przyjeżdżamy na te spotkania, bo cieszymy się, że są tacy szaleńcy, jak my i lgniemy do tych ludzi. To cudowne, że jest coś takiego, jak Wesele Wesel, które umożliwia nam spotykanie się i pokazuje, że nas, abstynentów jest coraz więcej – mówią Antonina i Zbigniew Świeży.

 

Dzień w Łagiewnikach

Piątkowe przedpołudnie upłynęło pod znakiem wykładów. Podczas gdy rodzice słuchali m.in. o tym, jaki wpływ ma miłość małżonków na brak uzależnień u dzieci, ich pociechy przeżywały wspólny czas zabaw z opiekunami. Młodzież natomiast uczestniczyła w warsztatach „Wolni, bo czyści”, które poprowadzili dla nich Beata i Marcin Mądrzy, dzieląc się własnym doświadczeniem.

Po południu, kiedy nad Łagiewnikami zbierały się burzowe chmury, weselnicy przybyli do sanktuarium Miłosierdzia Bożego na Eucharystię, którą transmitowała TVP Info Kraków. Rozłożony sprzęt filmowy stał się główną atrakcją dla najmłodszych mężczyzn, którzy wykorzystując chwile nieuwagi rodziców, wyruszali w pobliże bocznych kamer, by z bliska zobaczyć, jak to działa. Co rusz we wnętrzu sanktuarium, obok słów sprawowanej liturgii, słychać było tupot małych bucików, a zaraz potem trochę większych. Gdzieniegdzie pobrzmiewał płacz maluchów. Wyczuwało się, że tutaj, przed Panem, stoją rodzice z dziećmi – prawdziwe rodziny.

Podczas homilii ks. Mirosław Żak, duszpasterz trzeźwości archidiecezji krakowskiej, nawiązując do Ewangelii mówił, że Chrystus naucza niepopularnych postaw i zachowań, których świat nie akceptuje. – Taką niepopularną postawą jest postawa abstynencji – podkreślił, zwracając się do uczestników Wesela Wesel. I dodał, że choć nie wie, czy uda się powstrzymać morze alkoholu, które przelewa się przez Polskę, to trzeba, podobnie jak Noe, budować arki i płynąć pod prąd. Jedną z nich jest inicjatywa Wesela Wesel.

Bezpośrednio po Mszy św. weselnicy uczestniczyli w Koronce do Miłosierdzia Bożego. A dokładnie w momencie, kiedy wyszli z sanktuarium rozpoczęła się burza. Spadł ulewny deszcz, któremu towarzyszyły pioruny i błyskawice. Przestało padać dopiero przed koncertem uwielbieniowym, który miał miejsce w podziemiach bazyliki. Połączony był z wieczorem świadectw.

 

Ludzie przystawali i robili zdjęcia

Sobota to znów przedpołudniowe wykłady dla dorosłych, zabawy i gry dla dzieci. Ks. Jan Reczek mówił o zagrożeniach duchowych, jakie czyhają na człowieka w obliczu współczesności. Młodzi natomiast wzięli udział w warsztatach, podczas których grali w profilaktyczną grę CUDER. Towarzyszyły jej dyskusje na ważne, życiowe tematy.

W upalne popołudnie uczestnicy Wesela Wesel przeszli przez centrum Krakowa w Marszu Trzeźwości. Wyruszyli sprzed kościoła mariackiego i ulicą Grodzką, a więc tzw. Drogą Królewską, dotarli na Wawel, manifestując tym samym postawę życia w trzeźwości. Wielu z uczestników marszu ubranych było w stroje regionalne, które dodawały barwności pochodowi. Wszystkiemu towarzyszyło ogromne zainteresowanie przechodniów i zagranicznych turystów, których w tym czasie w Krakowie jest bardzo dużo. Ludzie przystawali, by popatrzeć na maszerujących, uśmiechali się i robili zdjęcia.

Po przemarszu w katedrze wawelskiej miała miejsce specjalna, uroczysta Eucharystia, której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Zwracając się do zgromadzonych, którzy mieli wesela bezalkoholowe, metropolita krakowski powiedział: – Taki model wesela owocuje poszerzaniem się grona trzeźwych i szczęśliwych rodzin w naszej ojczyźnie.

Po homilii małżonkowie odnowili swe przyrzeczenia. Kilkadziesiąt par zwróciło się do siebie, niektórzy jak wtedy podali sobie dłonie i patrząc w oczy odnowili ślubowanie.

Na zakończenie Mszy św. każda rodzina otrzymała indywidualne błogosławieństwo od kard. Stanisława Dziwisza. Metropolita krakowski podziękował także za zaangażowanie w to szlachetne dzieło i zapewnił o swojej pamięci w modlitwie.

– Normalnością człowieka jest być trzeźwym – podkreślał na zakończenie Eucharystii na Wawelu ks. Władysław Zązel, pomysłodawca spotkania Wesele Wesel.

Następnie, jak po ślubie przystało, sobotni wieczór i noc upłynęły weselnikom na tańcach i hulankach. Zabawa trwała do rana. Oczywiście bezalkoholowa.

 

Szczypta historii

Wesela Wesel od 1994 r. organizowane są z inicjatywy ks. Władysława Zązla, który będąc duszpasterzem trzeźwości i kapelanem klubów abstynenckich diecezji bielsko-żywieckiej oraz proboszczem w Kamesznicy, całym sercem zaangażowany jest w krzewienie postaw trzeźwości w narodzie. W swojej parafii zorganizował już ponad 100 wesel bezalkoholowych.

Pierwsze spotkanie Wesela Wesel odbyło się w 1994 r. właśnie w Kamesznicy i od tamtej pory organizowane są rokrocznie w różnych miastach Polski. Podczas Wesela Wesel w 2006 r. we Wrocławiu uczestnicy powołali do życia Stowarzyszenie  „Wesele Wesel”, które postawiło sobie za cel propagowanie postawy trzeźwości oraz związanego z tym zdrowego stylu życia.

W tym roku spotkanie odbyło się po raz 18., przybyło na nie 61 rodzin. Wśród uczestników znalazły się cztery pary narzeczonych i 11 małżeństw, które przybyły po raz pierwszy. Kraków gościł rodziny z całej Polski, wśród nich, oprócz tych z diecezji krakowskiej, m.in. z diecezji: przemyskiej, rzeszowskiej, warszawskiej, wrocławskiej, bydgoskiej i poznańskiej.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki