Logo Przewdonik Katolicki

Zawsze górne loty

Barbara Sawic
Fot.

W uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela w kościele św. Mikołaja w Warcie sprawowana była Msza św. w intencji Chóru Męskiego Lutnia i za śp. płk. pilota Stanisława Skarżyńskiego, który w 1899 r. urodził się w Warcie.

W uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela w kościele św. Mikołaja w Warcie sprawowana była Msza św. w intencji Chóru Męskiego „Lutnia” i za śp. płk. pilota Stanisława Skarżyńskiego, który w 1899 r. urodził się w Warcie.

 

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz ks. kanonik Eugeniusz Budkowski. Koncelebrował o. Zachariasz Polak OFM, gwardian klasztoru w Warcie. Wśród wiernych –  władze miasta, parlamentarzyści, delegacje służb mundurowych, reprezentacja  Lengerich – miasta partnerskiego Warty. Śpiewy liturgiczne wykonał chór „Lutnia” pod dyrekcją Andrzeja Grześkowiaka i chór Cantate Deo z Sieradza. Ks. Budkowski przekazał dyrygentowi „Lutni” dokument z błogosławieństwem biskupa włocławskiego Wiesława Meringa, z okazji 90-lecia istnienia chóru i 30-lecia pracy Andrzeja Grześkowiaka jako  organisty parafii św. Mikołaja.

 

Póty serca, póki śpiewu

Męski Chór „Lutnia” wywodzi się z Towarzystwa Muzycznego „Lutnia”, powstałego w Warcie w 1922 r. z inicjatywy Jana Cwendrycha (1898–1976). Po jego śmierci chór prowadzili: Idzi Matyszczyk, Jan Baranowski, a od 1983 r. Andrzej Grześkowiak. Założenie Towarzystwa Muzycznego było ważnym wydarzeniem w życiu Warty.  Prowadząc działalność, chór zaspokajał potrzeby mieszkańców związane z kulturą muzyczną. W 1936 r. zasłynął udziałem w I Zlocie Śpiewaków Polskich w Warszawie, odbywającym się pod patronatem prezydenta RP Ignacego Mościckiego i marszałka Polski Edwarda Śmigłego-Rydza.

Artystyczne działania przerwała wojna. Śpiewacy i dyrygent podzielili ciężki los Polaków. Ginęli w walkach, byli więźniami obozów – Jan Cwendrych także Ostaszkowa. Wznowienie działalności nastąpiło w marcu 1945 r.. Pierwszy występ odbył się cztery miesiące później, w niedzielę 22 lipca, podczas Mszy św. polowej. Choć lata 50. i dalsze obfitują w koncerty, to jednak nie zatarła się pamięć o zakazach władz występów w kościołach, na katolickich pogrzebach. Zakazach z reguły łamanych.

Pierwsze próby pod kierownictwem Andrzeja Grześkowiaka odbywały się w sali katechetycznej u ojców bernardynów. Chór brał udział w Przeglądach Chórów Kościelnych we Włocławku i w Wielkopolskich Spotkaniach Chórów Kościelnych w Kaliszu, śpiewał pieśni i kolędy w miastach powiatu sieradzkiego. W Lengerich wystąpił w koncercie  pieśni patriotycznych. W 2002 r. otrzymał Grand Prix festiwalu „Kolędy świata”  W roku 600-lecia katedry włocławskiej, 18 czerwca, śpiewał podczas  Mszy św. z udziałem pielgrzymów z rejonu sieradzkiego.

 

Wysoko idziesz sam w chmury

Stanisław Jakub Skarżyński urodził się w 1899 r. w Warcie. Lotnictwem interesował się już jako uczeń Gimnazjum Ziemi Kujawskiej we Włocławku. W 1920 r., w randze podporucznika, był żołnierzem 29. Pułku Strzelców Kaniowskich. Ranny w bitwie pod Radzyminem, odznaczony Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari. Po ośmiu operacjach niezdolny do służby w piechocie, dostał się do Szkoły Pilotów. Jest legendą polskiego lotnictwa.

W 1931 r., jako kapitan pilot 1. Pułku Lotniczego w Warszawie, okrył się sławą, oblatując dookoła Afrykę z por. pilotem Andrzejem Markiewiczem. Dwa lata później, w pierwszym polskim przelocie nad Atlantykiem ustanowił rekord świata długości lotu bez lądowania. Lekkim samolotem RWD-5 bis pokonał odległość 3450 km, od Saint Louis w Senegalu do Maceió w Brazylii. Międzynarodowa Federacja Lotnicza uhonorowała go, jako pierwszego na świecie, Medalem Bleriota.

Od 1940 r. ppłk. Skarżyński był pilotem polskiego 305. Dywizjonu Bombowego w Wielkiej Brytanii. W nocy z 25 na 26 czerwca 1942 r., jako członek załogi bombowca Vickers Weellington Mk II, brał udział w nalocie na Bremę. Zginął w drodze powrotnej, gdy trafiony przez wroga samolot musiał wodować na Morzu Północnym u wybrzeży Anglii. Czterech pozostałych pilotów uratowało się. Ciało wyrzucone na brzeg wyspy Terscheling (Holandia) znaleźli Niemcy i przekazali mieszkańcom miasta West, którzy pochowali bohatera na cmentarzu żołnierzy alianckich (kwatera 62). Pośmiertnie awansowany do stopnia pułkownika, patronuje m.in. gimnazjum w Warcie. Na cmentarzu wzniesiono jego symboliczny grób. Imię płk. pilota Stanisława Skarżyńskiego nosi jedna z ulic miasta.

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki