Logo Przewdonik Katolicki

Jasne średniowiecze

Anna Gruszecka
Fot.

Archeologia potrafi rozpalać wyobraźnię, a archeolodzy bywają bohaterami zbiorowej wyobraźni. Polacy przeżyli kilka takich fal fascynacji poszukiwaniami śladów przeszłości w ziemi pretekstem do ostatniej było tysiąclecie istnienia państwa w latach 60. XX w.

Archeologia potrafi rozpalać wyobraźnię, a archeolodzy bywają bohaterami zbiorowej wyobraźni. Polacy przeżyli kilka takich fal fascynacji poszukiwaniami śladów przeszłości w ziemi – pretekstem do ostatniej było tysiąclecie istnienia państwa w latach 60. XX w.

 

Archeolodzy kopali w ziemi oraz razem z dziennikarzami i pisarzami opowiadali w licznych książkach i artykułach dzieje rodzenia się Polski. Dzięki nowym odkryciom od jakiegoś czasu do tej opowieści wracamy, choć poszukiwania wyprzedzające budowę gazociągu jamalskiego czy autostrad nie przebiły się specjalnie do świadomości społecznej. Szansę na uruchomienie wyobraźni i zadanie nowych pytań dają archeolodzy w Poznaniu. Wyprzedzając 1050. rocznicę chrztu Polski i pojawienia się naszego kraju w europejskich źródłach pisanych, pokazują, jaki kraj objawiał się wówczas podróżnikom i politykom europejskim.

 

Maszyna do podróży w czasie

W święto patronów Poznania, świętych apostołów Piotra i Pawła, miasto zaprasza do kolejnego miejsca, gdzie można dotknąć źródeł Polski. Po kilku latach pracy, dość skomplikowanej, bo wymagającej walki z podchodzącą wysoko wodą, otwiera się przejście do historii. Rezerwat archeologiczny „Genius loci, przekrój poznania” na Ostrowie Tumskim, dział Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, jest swego rodzaju maszyną do podróży w czasie. Za jego pośrednictwem można przenieść się ponad 1000 lat wstecz, robiąc kilkadziesiąt kroków w głąb ziemi. A tam – pod naniesionymi przez stulecia warstwami gleby, piachu i kurzu, dzieło sztuki budowlanej naszych przodków, pozostałości grodu Mieszka I. 

Wielkość wałów otaczających ten gród dowodzi wielkości i znaczenia siedziby władcy Polan. Aż sześć metrów pod dzisiejszą powierzchnią najważniejszej wyspy w Poznaniu (a może nawet w Polsce?) kryje się przemyślna konstrukcja, która miała u podstawy 25–30 metrów, a wysokość około 30 metrów. Aby ochronić gród, zbudowano zatem konstrukcję o wysokości porównywalnej z 10- piętrowym wieżowcem. Archeolodzy odkryli ten wał, częściowo go zrekonstruowali, i dali okazję do konfrontacji powszechnych wyobrażeń o ciemnym średniowieczu z rzeczywistością.

Dla znawców początków państwa polskiego i średniowiecza jest zaskakujące, jak bardzo wiedza podręcznikowo-szkolna na temat tej epoki jest odległa od prawdy o tamtym świecie. Owo ciemne średniowiecze, pojawiające się jako straszak w wypowiedziach publicznych dowodzi, jak niewiele wiemy o poziomie intelektualnym, wyobraźni politycznej, intensywności wiary czy umiejętnościach technicznych Europejczyków na przełomie tysiącleci. Refleksja na ten temat pojawia się czasem przy spotkaniu na przykład z romańskimi czy gotyckimi katedrami. Dziś jednak bardziej niż podróże po Europie popularne są wyjazdy do ciepłych krajów i spotkania z innymi niż własna kulturami. W ten sposób stereotypy się utrwalają, a rzeczywistość pozostaje niepoznana. Multimedialna prezentacja i prawdziwe pozostałości przeszłych osiągnięć mogą przemówić do wyobraźni i pozostawić zwiedzającego z pytaniem, jak to było naprawdę. 

 

Powrót do korzeni

Rezerwat archeologiczny na Ostrowie Tumskim w Poznaniu to wspólne przedsięwzięcie władz samorządowych, Kościoła katolickiego oraz naukowców z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu i UAM. Jest to jedno – prócz budowanego Interaktywnego Centrum Historii Ostrowa Tumskiego – z przedsięwzięć przywracających to miejsce dla odwiedzających Poznań i podążających wytyczonym jeszcze przed laty szlakiem piastowskim. Decyzja, podjęta przez komunistyczne władze, aby przez środek wyspy przeprowadzić trasę szybkiego ruchu, oddzieliła katedrę i historyczne centrum początków państwa polskiego od Poznania. Dziś miasto powraca do tych korzeni, przypominając swoją rolę w tworzeniu Polski i przyjęciu chrztu. Czy Poznań  był miejscem przyjęcia chrztu przez Mieszka I i jego otoczenie, nie wiemy z całą pewnością, ale argumenty odkrywane przez archeologów pozwalają w to wierzyć. Na pewno gród był jedną z najważniejszych – jeśli nie najważniejszą siedzibą władcy. Warto jednak pamiętać, że ówcześnie stolica państwa była tam, gdzie aktualnie znajdował się podróżujący po swoim kraju władca.

Z całą pewnością Poznań był pierwszym biskupstwem na ziemiach polskich. Rezerwat archeologiczny przenosi zwiedzającego nie tylko w tamten czas, ale także pokazuje rozwój tego miejsca w następnych stuleciach. Postęp technologiczny oznaczał bowiem zastąpienie wału ziemno-drewnianego murem, budowanym z kamieni – taki mur otoczył Ostrów Tumski za czasów bp. Jana Lubrańskiego. Ten mur to już przedsięwzięcie renesansowe, pokazujące ogromną wyobraźnię biskupa, który Poznaniowi chciał dać także uniwersytet.   

Co jeszcze kryje ziemia na Ostrowie Tumskim – przekonamy się w najbliższych latach. Archeolodzy nie złożyli narzędzi do poszukiwań, zatem obraz wiedzy o początkach Polski będzie się wzbogacał. 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki