Społeczeństwo obywatelskie potrzebuje chrześcijan, a chrześcijanie powinni się angażować w jego budowanie – napisali w przesłaniu do Europejczyków uczestnicy IX Zjazdu Gnieźnieńskiego, który w dniach 16-18 marca odbył się w Gnieźnie.
Kongres miał zwrócić uwagę i podkreślić rolę religii we współczesnej demokracji, a także być inspiracją dla wierzących do większego angażowania się w życie społeczne. Jak tłumaczyli organizatorzy, chrześcijanie mogą być aktywni w tej sferze na różne sposoby: przez osobiste świadectwo, bezpośredni udział w polityce, wpływ na kształt systemu prawnego, a także poprzez kształtowanie kultury narodowej. Pytanie tylko, czy są? A jeśli tak, to czy w wystarczającym stopniu?
Za mało obywatelska
Na temat obywatelskiego zaangażowania chrześcijan wypowiedział się m.in. gość honorowy pierwszego dnia zjazdu prezydent RP Bronisław Komorowski. Jak stwierdził, dużo się dziś mówi o deficycie demokracji. Idea europejska wydaje się wielu obywatelom Wspólnoty czymś abstrakcyjnym, odległym od ich codziennych interesów i trosk. I tę europejską ideę trzeba na nowo wypełnić obywatelską treścią. – Chrześcijanie i wyznawcy innych religii mają tu do odegrania niebagatelną rolę – podkreślił. W podobnym duchu wypowiadał się Jerzy Buzek, według którego współczesna Europa jest bardziej Europą instytucji niż obywateli. – Europa to niezwykły projekt polityczny i jednocześnie niezwykły projekt obywatelski. Projekt ten został zrealizowany w sferze rynku i polityki, natomiast brak jest silnej Europy obywateli – tłumaczył.
W dyskusji nie zabrakło także głosu Kościoła. Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz przyznał, że choć nie ma powodów do huraoptymizmu, nie ma też powodów do popadania w czarny pesymizm. Jego zdaniem ostatnie 23 lata były w dużym stopniu sprawdzianem obywatelskości i Polacy, zwłaszcza wierzący, ten egzamin zdali. Kardynał odniósł się także do kwestii kryzysu ekonomicznego, upatrując jego źródeł m.in. w postępującej na Starym Kontynencie sekularyzacji. – Nie waham się stwierdzić, że poza bezpośrednimi przyczynami związanymi z błędnymi decyzjami ekonomicznymi dzisiejszy kryzys ma swoje głębsze źródła, które związane są z postępującą w Europie sekularyzacją. Sekularyzacja bowiem zmienia nastawienie człowieka do życia, zmienia jego postrzeganie ważności spraw i rozumienie świata – mówił.
Nie trwać w bezczynności
W IX Zjeździe Gnieźnieńskim uczestniczyło ponad tysiąc osób – liderów organizacji i stowarzyszeń kościelnych i pozarządowych, duchownych różnych wyznań chrześcijańskich, ludzi polityki, kultury i nauki. Do Gniezna przyjechali m.in.: nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich kard. Stanisław Ryłko, były premier Tadeusz Mazowiecki oraz ks. prof. Tomáš Halík, prezydent Czeskiej Akademii Chrześcijańskiej. Nie dojechał metropolita Mediolanu kard. Angelo Scola. Uczestnicy wysłuchali jednak jego wykładu zarejestrowanego na video. Licznie na zjeździe była reprezentowana młodzież, wśród której sporą grupę stanowili Polacy z krajów byłego ZSRR.
Zjazd tradycyjnie rozpoczęła modlitwa trzech kapelanów: katolickiego, prawosławnego i ewangelickiego oraz słowa powitania, które do uczestników kongresu skierowali: arcybiskup senior Henryk Muszyński i prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, prawosławny arcybiskup wrocławski Jeremiasz. Oficjalna inauguracja zjazdu miała miejsce w piątkowe popołudnie, kiedy do Gniezna przyjechał prezydent RP Bronisław Komorowski, który wspólnie z prymasem Polski abp. Józefem Kowalczykiem uroczyście otworzył obrady. Uczestnicy wysłuchali także przesłania papieża Benedykta XVI.
Ojciec Święty nawiązując do tematyki zjazdu, podkreślił, że chrześcijaństwo, choć ukierunkowuje człowieka ku wieczności, nie zwalnia go od troski o rzeczywistość doczesną, co więcej, zachęca do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym w duchu miłości Boga i bliźniego. Dlatego wciąż aktualne jest przekonanie, jakie bł. Jan Paweł II wyraził w adhortacji Christifideles laici, że nowe sytuacje – zarówno w Kościele, jak i w życiu społecznym, ekonomicznym, politycznym i kulturalnym – domagają się dzisiaj ze szczególną siłą zaangażowania świeckich katolików. „Bierność, która była zawsze postawą nie do przyjęcia, dziś jeszcze bardziej staje się winą. Nikomu nie godzi się trwać w bezczynności” – przypomniał słowa poprzednika Benedykt XVI.
O pomaganiu bez „Orkiestry”
Jedną z ciekawszych debat, niemających chyba precedensu, była dyskusja szefów największych polskich organizacji charytatywnych. Duże zainteresowanie, a gdzieniegdzie i kontrowersje, budziło zaproszenie do udziału w niej Jerzego Owsiaka. Ciekawość nie została zaspokojona, bowiem twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z powodów zdrowotnych do Gniezna nie przyjechał. Przysłał jednak list, w który zapewnił o swojej otwartości i gotowości wzięcia udziału w tego rodzaju dyskusji przy innej okazji.
Na pytanie, czy Polacy chcą pomagać, uczestnicy debaty odpowiedzieli twierdząco. Zgodzili się również, że ich organizacje nie są dla siebie konkurencją, bo nie może być mowy o konkurencji, gdy idzie o pomoc drugiemu człowiekowi. – Wspieram „Orkiestrę” Jurka Owsiaka, a moi podopieczni wspierają „Szlachetną Paczkę” ks. Stryczka – mówiła Anna Dymna z Fundacji „Mimo Wszystko”. Oczywiście każda z organizacji stara się pozyskać jak najwięcej środków, nie znaczy to jednak, że ze sobą walczą – dodała. Podobnego zdania była Janina Ochojska z Polskiej Akcji Humanitarnej, zdaniem której należałoby się raczej skoncentrować na tym, kogo wspierać. – Często wrzucamy pieniądze byle gdzieś je wrzucić i mam wrażenie, że w ten sposób wiele tych pieniędzy się marnuje – dodała.
Franciszkanin o. Henryk Cisowski z Dzieła Pomocy św. o. Pio stwierdził z kolei, że mówienie o walce czy konkurencji między organizacjami charytatywnymi zamazuje istotę ich działalności, którą jest czynienie dobra. – Błędem jest ocenianie organizacji według zebranych przez nią pieniędzy – tłumaczył. Dodał również, że jeśli zabraknie współpracy i wzajemnego wsparcia najbardziej ucierpią ci, którzy pomocy potrzebują. Problemu w wielości i różnorodności organizacji nie widzi także ks. Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska. Jak przekonywał, każda z nich ma swoją specyfikę i przez to pomoc dociera do większej grupy potrzebujących. Należałoby się raczej pochylić nad formacją zarówno tych, którzy pomoc otrzymują, jak i tych, którzy jej udzielają. – W pomaganiu trzeba kierować się miłością. Aby kierować się miłością trzeba być odpowiednio uformowanym. Jeśli człowiek ma tego świadomość, to wie, że może pomagać także bez pieniędzy – stwierdził dyrektor Caritas.
Demokracja potrzebuje sumienia
Tegoroczny zjazd, podobnie jak poprzednie miał głęboki rys ekumeniczny. Debatom i panelom dyskusyjnym towarzyszyły ekumeniczne nabożeństwa w kościołach Gniezna i okolic. W pierwszym dniu obrad, w katedrze gnieźnieńskiej duchowni dziesięciu Kościołów chrześcijańskich obecnych na kongresie uczestniczyli w Ekumenicznej Drodze, która miała być zaproszeniem skierowanym do chrześcijan żyjących na początku III tysiąclecia do odkrycia i odczytania na nowo testamentu Jezusa. Ostatni dzień zjazdu był tradycyjnie okazją do debaty międzyreligijnej, w której przedstawiciele trzech największych religii monoteistycznych podjęli niełatwy temat wspólnej odpowiedzialności za świat. Jej konkluzją było stwierdzenie, że owa wspólna odpowiedzialność będzie możliwa, gdy Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie będą głębiej przeżywać swoją własną wiarę i lepiej poznają inne religie.
IX Zjazd Gnieźnieński zakończyła Msza św. sprawowana w katedrze gnieźnieńskiej pod przewodnictwem prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka i z udziałem duchownych Kościołów chrześcijańskich uczestniczących w kongresie. W homilii, nawiązując do tematyki trzydniowego spotkania ksiądz prymas podkreślił, że był on praktyczną lekcją ewangelicznej i obywatelskiej postawy, która przejawia się w podejmowaniu odpowiedzialności za drugiego człowieka, za społeczeństwo i za Ojczyznę. – Wszak współczesna demokracja potrzebuje chrześcijan – tłumaczył. – Demokracja potrzebuje wartości, potrzebuje sumienia, potrzebuje ludzi, którzy potrafią wybierać dobro i odróżniać je od zła.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













