BMW nas nie porywa

Z Andrzejem Lewkiem z ruchu Mężczyzn św. Józefa rozmawia Paweł Piwowarczyk
Czyta się kilka minut

Z Andrzejem Lewkiem z ruchu Mężczyzn św. Józefa rozmawia Paweł Piwowarczyk

Czy mężczyzna bardziej potrzebuje wspólnoty niż kobieta? Mało jest ruchów i wspólnot akcentujących obecność mężczyzn w Kościele.

– Nie sądzę, by bardziej. Kobiety są bardziej nastawione na relacje, na kontakty z innymi. Dla mężczyzn ważniejsze jest działanie, mniej budowanie relacji. Wydaje się, że ruchów męskich  jest mniej niż kobiecych. Nawet niektórzy się zastanawiają, czy mężczyzna ma duszę (kiedyś zaproszono nas do programu na ten temat do telewizji). Jednak mężczyzna potrzebuje relacji z Bogiem – swoim Stwórcą. Dlatego właśnie potrzebujemy męskich ruchów, które odbudują w nas to, co gdzieś się nam zagubiło. Obserwujemy, że mężczyźni powstają dziś w Kościele i w świecie. Gdy rozpoczęliśmy nasze spotkania i uruchomiliśmy stronę  www.mezczyzni.net – okazało się, że dzieje się to w  wielu miejscach. Mamy dziś kontakt z kilkunastoma podobnymi środowiskami w Polsce, które powstały i gromadzą mężczyzn. I to nie jest coś, co się nam wydaje. Bóg dzisiaj pobudza mężczyzn w Kościele. Chce, byśmy stali się Jego ambasadorami i obrazem Jego Chwały.

Dlaczego mężczyzn jest tak mało w Kościele i czy można jakoś temu przeciwdziałać?

– Mamy różną wrażliwość. Kobiety bardziej akcentują piękno, ład, harmonię, spokój, bezpieczeństwo. Mężczyźni lepiej odnajdują się w surowości, prostocie, sile, rywalizacji, podejmowaniu wyzwań. W Kościele jednak obserwujemy więcej ładu, bezpieczeństwa i piękna niż wyzwań, rywalizacji czy siły. Tak właśnie – Kościół bardziej dostosowany jest do wrażliwości kobiet, co powoduje, że jako mężczyźni czujemy się w nim mniej komfortowo. Aby temu przeciwdziałać potrzebujemy tworzyć miejsca nastawione na męską stronę rzeczywistości, na męską wrażliwość. Takich miejsc, które będą stawiać nam zadania, rzucać wyzwania. Model BMW (Bierny Mierny Wierny) nas nie porywa. Potrzebujemy czuć się odpowiedzialni. Potrzebujemy poznawać swoje zadania, ale też potrzebujemy inspiracji i duchowego umocnienia.

Czym jest i co może dać ruch Mężczyzn św. Józefa?

– Jest próbą zbudowania środowiska męskiego wzrostu. Chcemy pamiętać o naszych priorytetach, w których najważniejsza jest nasza relacja z Bogiem, naszą podstawową odpowiedzialnością jest nasza żona oraz dzieci. Chcemy pamiętać, że jesteśmy liderami Domowego Kościoła, że powinniśmy zapewniać ochronę naszym bliskim, że odpowiadamy za zapewnienie bytu naszym bliskim. Tych zadań jest wiele. Gdy nie będziemy w stanie im podołać – nasze kobiety wypełnią tę lukę, ale my skarłowaciejemy. Nie rozwiniemy w pełni naszego potencjału, nie wypełnimy tego pięknego zadania, które postawił przed nami Bóg. Dlatego właśnie ruch jest dla nas wsparciem, byśmy wchodzili w Boży plan dla naszego życia, który jest dla nas tym najlepszym.

W spotkaniach organizowanych przez wasz ruchu można uczestniczyć, właściwie nie wychodząc z domu…

– Tak, można, choć tego nie zalecamy. Można korzystać z transmisji większości naszych spotkań dostępnych na naszej stronie internetowej, można odsłuchać nagrań w mp3 lub na YouTube, jednak to tylko namiastka, którą udostępniamy z myślą o tych, którzy nie mogą być z nami (pozdrawiam w tym miejscu Polaków z Norwegii i innych krajów świata). Dzięki temu możemy też „nadrobić  spotkanie”, które nam wypadło. Jednak nigdy internet nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z braćmi, dzielenia w grupie, ale przede wszystkim spotkania z Bogiem, który działa we wspólnocie Kościoła.

Czego życzyć mężczyznom z okazji uroczystości patrona – św. Józefa?

– Patrząc na Józefa zadziwia mnie przede wszystkim jego wrażliwość na Boga. Był w stanie usłyszeć i rozpoznać Boży głos we śnie, ale też bez wahania szedł za tym, jak prowadził go Bóg. I to dobre życzenie dla mężczyzn św. Józefa – byśmy byli wrażliwi na Boga, który mówi w nas i do nas, oraz byśmy mieli siłę i odwagę do pójścia za Jego wezwaniami dla naszego życia. Byśmy krocząc w Bożym planie dla naszego życia byli coraz bardziej z Jezusem i do Jezusa podobni (czytaj bardziej męscy).

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 11/2012