Logo Przewdonik Katolicki

Idealna historia

Joanna Sopyło
Fot.

Nie potrzeba pisać bajek, żeby wprowadzić czytelnika w bajkowy świat. Wystarczy być pierwszą damą Gruzji pochodzącą z Holandii i napisać autobiografię.

 

 

W autobiograficznej książce Historia idealistki Sandry Elisabeth Roelofs, żony Micheila Saakaszwilego, prezydenta Gruzji, jest wielka miłość, poświęcenie, rozterki, piękne opisy, zmagania z inną kulturą, praca humanitarna, wojna i wielka światowa polityka. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że książka nie oferuje nic więcej ponad dyplomatycznie napisaną historię „księżniczki”.

Pierwsze wydanie Historii idealistki ukazało się w roku 2005 nakładem amsterdamskiego wydawnictwa Archipel. Celem publikacji miało być przybliżenie Holendrom życia ich rodaczki w odległej Gruzji oraz kultury tego kraju.

W tym samym sezonie ukazała się gruzińska wersja językowa, a potem ukraińska, turecka, angielska.

W lutym 2011 r. ukazało się polskie tłumaczenie dedykowane zmarłej tragicznie Marii Kaczyńskiej. Autorka poświęciła pierwszej damie Polski również dodatkowy rozdział, w którym opisuje okoliczności ich pierwszego spotkania, współpracę przy projektach charytatywnych oraz wzajemną przyjaźń. Dodatkowo wersja polskojęzyczna wzbogacona została o dwustronicowy rozdział poświęcony gruzińskim oficerom w szeregach polskiej armii, do której trafili po bolszewickiej agresji na Gruzję w roku 1921. Te dwa rozdziały to miły gest ze strony autorki, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że są dość powierzchowne.

Jak przystało na autobiografię, głównym wątkiem Historii idealistki jest życie Sandry E. Roelofs. Pierwsza dama Gruzji opisuje swoje dzieciństwo w Holandii, młodość, czyli studia i pracę w belgijskim, a później międzynarodowym komitecie Czerwonego Krzyża, historię miłości z przyszłym mężem, którego początkowo wzięła za… Francuza. Większa część tekstu dotyczy jej losów po tym, jak zamieszkała w Gruzji, a w końcu musiała stanąć na wysokości zadania i zostać pierwszą damą tego kraju oraz towarzyszyć mężowi w trudnych politycznie chwilach, np. najazdu Rosji na Gruzję w sierpniu 2008 r.

Historia zawiera więc i zabawne, i nieco przerażające historie o tym, jak Sandra E. Roelofs przyzwyczajała się do gruzińskich zwyczajów zarówno tych rodzinnych, jak i ogólnospołecznych. Najbardziej zaskakujące są fragmenty dotyczące tradycyjnych metod leczenia i przesądów panujących w Gruzji, czy historia o tym, jak Holenderka, chcąc mieć chwilę dla siebie, nie wpuściła do domu swojej teściowej. Pierwsze wrażenie mrozi krew w żyłach, ale w rzeczywistości było bardzo zabawnie. Ciekawe są również opisy tego, jak Sandra przyzwyczajała się do gruzińskich zwyczajów drogowych czy słynnej gruzińskiej gościnności.

Czytając książkę, można się i zaśmiać, i zadumać, ale również zainspirować. Po spotkaniu z Sandrą Elisabeth Roelofs i przeczytaniu książki można dostrzec autentyczne podobieństwa między osobowością autorki i sposobem pisania. Są tak samo emocjonalne. Jednak autorka, mówiąc potocznie, „cały czas ślizga się po powierzchni” i trudno tu mówić o głębszym przesłaniu, poza tym, że warto być dobrym człowiekiem.

Można powiedzieć, że autobiografia napisana została w bardzo dyplomatyczny sposób, czyli zgodnie z zasadą „mówię wszystko, żeby nie powiedzieć czegoś”. Autobiografia wydaje się być gotowym materiałem na scenariusz filmowy i nie będzie dziwne, jeżeli taki wkrótce powstanie. W końcu najczęściej filmuje się… idealne historie.

 

 


Kim jest holenderska pierwsza dama Gruzji?

Sandra Elisabeth Roelofs urodziła się w 1968 r., w holenderskim mieście Terneuzen. Ukończyła studia lingwistyczne w Instytucie Języków Obcych w Brukseli oraz w Instytucie Praw Człowieka w Strasburgu, gdzie w 1993 r. poznała swojego przyszłego męża. Mówi biegle po niemiecku, francusku, rosyjsku, angielsku, gruzińsku, w jednym z gruzińskich dialektów oraz w rodzimym niderlandzkim. Pracowała w różnych oddziałach Czerwonego Krzyża. Roelofs prowadzi fundację charytatywną SOCO i pierwsze w regionie kaukaskim radio z muzyką klasyczną.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki