Logo Przewdonik Katolicki

Ten, który "skroił" Wojtyłę

Ks. Piotr Gąsior
Fot.

Większość opracowań naukowych analizujących rozwój zainteresowań teologiczno-filozoficznych u Karola Wojtyły zaczyna się od tekstów, które są dowodem, że przyszły papież studiował św. Tomasza z Akwinu czy św. Jana od Krzyża, a następnie zajął się fenomenologią Maksa Schelera.


 

O ile wspomina się o wcześniejszym życiu młodego Wadowiczanina, to głównie w aspekcie źródeł jego ogólnego rozwoju duchowego. Mało kto stara się spojrzeć na tamten czas, który można nazwać „przedpolem” dla jego późniejszych badań naukowych, z punktu widzenia najgłębszych inspiracji, o których Wojtyła nigdy nie zapomniał.

 

Wychowawca duszy Wojtyły

Okazuje się, że bardzo znaczący wpływ na młodego Wojtyłę wywarł pewien pobożny krawiec. Napisał o nim w „Przewodniku Katolickim” nr 7(1964) Ferdynand Machay: „Powietrze Dębnik pachniało skromną świętością Jana Tyranowskiego. /…/ Przykład Tyranowskiego pokazywał mu piękno bytu w łasce nadprzyrodzonej”. Ponadto uczył go, jak w praktyce przezwyciężyć poczucie egzystencjalnej samotności. Sam Wojtyła – już jako następca św. Piotra Apostoła – powiedział do Andrè Frossarda, że osoba Tyranowskiego jest żywym świadectwem, kim staje się człowiek, który pozwoli Bogu działać w jego ludzkim wnętrzu i który nauczy się „współpracować z Łaską”. On „wiedział – uważa Wojtyła – o nadprzyrodzonych darach złożonych przez łaskę w głębi duszy i chciał być wychowawcą tej wewnętrznej boskości w człowieku” – czytamy w Kalendarium życia Karola Wojtyły opracowanym przez ks. Adama Bonieckiego.

 

Podręcznik Tanquereya

Jan Tyranowski korzystał w formacji duchowej Wojtyły z dostępnego wówczas podręcznika Zarys teologii ascetycznej i mistycznej Adolfa Tanquereya. Przeglądając zawartość niniejszej publikacji, natrafiamy na rozdziały, w których omawiane są takie kwestie jak np.: rola Trójcy Świętej w życiu duchowym, uczestnictwo w życiu Boga przez zstąpienie Ducha Świętego pochodzącego ze wzajemnej miłości Ojca i Syna i będącego Ich wzajemnym węzłem, a także sposób oddawania chwały Bogu przez codzienne czynności. Dziś już wiemy, że wszystkie te wątki zostały w życiu i nauczaniu Karola Wojtyły pogłębione i rozwinięte. I pewnie z tego powodu Tyranowski jest szczęśliwy i bardzo dumny ze swego nieprzeciętnego wychowanka. Nieźle go „skroiłem” – mógłby sobie zażartować ot, taki „zwykły” krawiec z krakowskich Dębnik.

           

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki