Logo Przewdonik Katolicki

Wypełniam wolę Bożą

Michał Chojnacki
Fot.

Z s. Miriam (Bożeną Sip), orionistką, która od 1 września br. pełni posługę w Kole, rozmawia Michał Chojnacki.

 
Czcigodna Siostro, proszę przedstawić się czytelnikom „Ładu Bożego”, opowiedzieć o sobie… Co sprawiło, że wstąpiła Siostra do zakonu?
– Pan Bóg ma plan dla każdego. Oczekuje, że człowiek go odkryje i będzie go w wolności realizował. Dla mnie zaplanował drogę życia zakonnego w Zgromadzeniu Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia – orionistek. Wstąpiłam do niego w 1981 r., po ukończeniu LO w Miliczu. Już jako licealistka zaczęłam myśleć o życiu zakonnym, a to za sprawą pewnej katechezy. Ksiądz katecheta rozlosował wśród uczniów pytania do opracowania. Dostałam temat związany z powołaniem zakonnym. Aby dobrze, wyczerpująco odpowiedzieć, nie mając żadnych źródeł, zostałam „zmuszona” do skontaktowania się z jakimś zgromadzeniem zakonnym. Wybrałam siostry felicjanki i siostry dominikanki mieszkające w Krakowie. Od tamtej pory dojrzewała we mnie myśl o życiu zakonnym. Po maturze poprosiłam o przyjęcie mnie do sióstr orionistek, mimo że w okolicach Wrocławia – w moich rodzinnych stronach – zgromadzenie to nie ma domu.  
 
Zapytam o przebieg posługi zakonnej.
– Początkowo pracowałam w ośrodku wychowawczym dla dziewcząt prowadzonym przez siostry orionistki we Włocławku, następnie jako katechetka we włocławskiej parafii Matki Bożej Królowej Polski, jednocześnie ucząc się w Diecezjalnym Ośrodku Kształcenia Organistów. Po ukończeniu DOKO byłam organistką  m.in. w Warszawie, w Piątku k. Łodzi, w Siedlcach, łącząc ten obowiązek z pracą katechetyczną. Przez ostatnie cztery lata pracowałam jako katechetka w SP nr 26 i w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym Księży Orionistów w Warszawie.
 
Wprost ze stolicy przybyła Siostra do Koła. Jakie są doświadczenia po dwóch miesiącach pracy w naszym mieście?
– Koło nie jest dla mnie miastem nieznanym. Będąc w postulacie, na początku życia zakonnego, prowadziłam tu pierwsze katechezy. Przed czterema laty uczyłam religii w SP nr 3 i w Przedszkolu Miejskim nr 5. Obecnie pracuję w Zespole Szkół nr 1 i w Przedszkolu Miejskim nr 3, na terenie parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Wrażenia? Bardzo pozytywne! Spotkałam się z życzliwością, otwartością i serdecznością. Panująca atmosfera sprzyja realizacji zadań. Nie jest ważne, gdzie się pracuje, w małym czy dużym mieście. Ważne są relacje międzyludzkie. A te w Kole są bardzo dobre.
 
Przyjęła Siostra imię zakonne Miriam, sugerując się…
– Pismem Świętym. Miriam miała na imię siostra Mojżesza i Aarona; również imię Matki Zbawiciela brzmi Miriam – Maria. Dodam, że po 30 latach życia w zgromadzeniu zakonnym bardzo silnie doświadczam prawdy o tym, że wypełniając wolę Bożą, jest się po prostu szczęśliwym. Pan Bóg stawia na drodze mojego życia wspaniałych ludzi, od których dużo się uczę, którzy dzielą się przeżyciami, życiową mądrością. Doznaję od nich dobra i miłości. Gdybym jeszcze raz stanęła przed wyborem drogi, bez wątpienia byłaby to droga życia zakonnego.
 
Dziękuję za rozmowę; niech Bóg Siostrze błogosławi!

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki