Internet - przestrzeń dla Boga?

Wdzierająca się szerokim nurtem w nasze życie technologizacja diametralnie zmienia także nasz sposób komunikowania się ze światem.
Czyta się kilka minut

 
„Facebóg”
Zresztą nikogo to już zbytnio nie dziwi. Nie brakuje bowiem osób, które od dłuższego czasu nie korzystają z tradycyjnych źródeł informacji, takich jak radio czy telewizja, rezygnując z nich na rzecz internetu. O jego roli w codziennym życiu pisano już wiele, zwłaszcza w kontekście wyrastających jak grzyby po deszczu portali społecznościowych. Coraz częściej też pojawiają się opinie, że właśnie one wkrótce w potocznym rozumieniu internetu staną się jego synonimem. Być może nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale w zasadniczy sposób wspieramy powyższą tezę, gdyż plasujemy się w światowej czołówce użytkowników Facebooka. Choć z racji mobilności tego medium trudno prowadzić rzetelne badania, to szacuje się, że już co drugi Polak jest członkiem tej, bodaj najpopularniejszej, społeczności internetowej. „Jesteś na Facebooku?” – to jedno z najczęściej zadawanych pytań podczas zawierania nowej znajomości. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że posiadanie konta nobilituje, jest niejako towarzyską przepustką. O randze portalu świadczy także fakt, że jedna z marek zaoferowała koszulki ze zmienionym logotypem – „Facebóg”. Nasze „uspołecznienie” nie powinno jednak nikogo dziwić, wystarczy przypomnieć sobie o popularności Naszej-klasy, która święciła triumfy pod względem najprężniej rozwijających się serwisów internetowych. Internet w zasadniczy sposób wymusza też zmiany na gruncie kontaktów międzyludzkich, także mit o odizolowanych, aspołecznych internautach dawno już upadł. Wspomniane portale społecznościowe, jak dotąd żadne inne medium, pozwalają nam utrzymywać równoczesny kontakt z nieograniczoną liczbą znajomych.
 
On-line z Bogiem
Wobec bezsprzecznych atutów nowych mediów trudno nie dostrzec w nich zatem drogi, która prowadzi Kościół do człowieka, parafrazując słowa Ojca Świętego Jana Pawła II (Redemptor hominis). Jak można się zorientować, coraz lepiej radzi on sobie w cyfrowej przestrzeni wykorzystując YouTube, Myspace czy wideoblogi w nowej ewangelizacji. O sprawnym poruszaniu się Kościoła na gruncie internetu świadczy również niedawna konferencja „Blogerzy i nie tylko – o Kościele w sieci” zorganizowana przez Stowarzyszenie Komunikacji Społecznej SIGNIS-POLSKA i Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski z okazji 45. Dnia Środków Społecznego Przekazu obchodzonego w tym roku pod hasłem „Prawda, przepowiadanie i autentyczność życia w erze cyfrowej”. Wśród dobrze znanych już katolickich portali na uwagę zasługuje również Deon.pl. – Chcąc być obecnym w świecie medialnym, trzeba być obecnym w internecie. Stąd pomysł na stworzenie nowego społecznościowo-informacyjnego portalu. Chociaż mamy już jeden portal, który skierowany jest do naszych współbraci z rodziny jezuickiej i naszych przyjaciół, odwiedzany co miesiąc 65 tys. razy, chcieliśmy dotrzeć do szerszej grupy użytkowników, i to nie tylko katolików. W porównaniu ze świeckimi katolickie strony, oprócz kilku najbardziej popularnych, wciąż są w mniejszości, co niewątpliwie wynika z mniejszych nakładów finansowych – opowiada Artur Demkowicz SJ, menadżer portalu Deon.pl. Nowy portal jezuicki, notujący blisko 200 tys. użytkowników miesięcznie, ma spełniać rolę pomostu między tym, co „świeckie”, a tym, co „kościelne”. Dostarcza podstawowych, bieżących wiadomości z kraju i ze świata, nie pomijając jednak – jak to czynią świeckie portale – wydarzeń z życia Kościoła; udostępnia miejsce dla dobra, niekiedy spychanego na margines. Jezuicki portal wychodzi naprzeciw wszystkim, którzy chcieliby włączyć się w propagowanie tego, co dobre w Kościele, dlatego umożliwia zamieszczanie tekstów, filmów czy zdjęć oraz dołączenie do części społecznościowej, skupiającej internautów wokół osób, tematów lub instytucji. Łatwy w nawigacji, posługujący się przystępnym językiem w poruszaniu tematów z przestrzeni zarówno sacrum, jak i profanum, Deon.pl wyróżnia się różnorodnością poruszanych tematów, zunifikowanym profilem parafialnym czy przepisami z kuchni siostry Anastazji. W świecie cyfrowym jest zatem miejsce dla wiary, co z sukcesem udowadniają katolickie portale społecznościowe. Żeby się o tym przekonać, wystarczy tylko „kliknąć”.
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 42/2011