Niefortunne zdarzenie
Cała historia ma swój początek w szkole. Kasia potknąwszy się na schodach upada na kolano, które chwilę później sinieje. Lekarz, rzuciwszy okiem, stwierdza zwykłe zwichnięcie i zleca założenie gipsu na miesiąc. Po kilku dniach Kasia wraca do niego, z niepokojem mówiąc o bólu nogi pod wpływem ucisku gipsu. W odpowiedzi słyszy, że jest przewrażliwiona na ból. Ostatecznie godzi się więc wytrzymać cały miesiąc. W dniu ściągnięcia gipsu okazuje się jednak, że nie może ruszać palcami. Nic nie czuje. Noga jest jak z waty. Pod wpływem najmniejszego ciężaru sama się ugina.
Pół roku w szpitalu
Kasia zostaje skierowana do szpitala. Spędza trzy miesiące na neurologii – żadnej diagnozy. Potem kolejne trzy na ortopedii – znów badania nie wykazują przyczyn tego stanu. Lekarze oswajają Kasię z myślą, że do końca życia będzie jeździć na wózku. Zrozpaczeni rodzice rozpoczynają badania na własną rękę. Udaje się w końcu postawić diagnozę: pod wpływem ucisku gipsu doszło do poważnego uszkodzenia nerwów. Dziewczyna zostaje skierowana na rehabilitację, która jednak nie przynosi żadnych rezultatów. Chodzi o kulach. Po czasie dostaje stabilizator, który podtrzymuje nogę, umożliwiając jej poruszanie się bez kul.
Pójdę na pielgrzymkę
Któregoś dnia przyjaciółka Kasi podsuwa jej myśl o pielgrzymce na Jasną Górę. Kasia bije się z myślami, ale w końcu postanawia iść. – Kiedy przyszła do mnie i powiedziała, że chce iść na pielgrzymkę, byłem bardzo zdziwiony – mówi ks. Wiesław Widuch długoletni organizator i przewodnik pielgrzymki ze Skawiny. – Odradzałem jej stanowczo, tłumacząc, że to ogromny wysiłek. Ale kiedy zobaczyłem w jej oczach łzy i ogromną determinację… Jak mógłbym ją zostawić? Pomyślałem, że jeśli ma tak silne pragnienie, niech idzie – dodaje.
Ze łzami, ale doszłam
– Pierwsze dwa dni minęły spokojnie – opowiada Kasia. – Na trzeci dzień zaczęły dopadać mnie skurcze w tej nodze. To bardzo bolało. Szłam z zaciśniętymi zębami i łzami w oczach. Czwartego dnia miałam kryzys. Już nie tylko fizyczny, ale psychiczny. Szczerze mówiąc, miałam zamiar się wycofać. Ale przezwyciężyłam to, tłumacząc sprawdzianem mojej wiary. Bardzo wtedy pomogła mi przyjaciółka Bogusia, jej obecność i wsparcie. I doszłam! Kiedy staliśmy już przed sanktuarium, czułam taką radość, że się udało! Chwilę później stanęłam naprzeciwko Matki Bożej ze łzami szczęścia i wtedy poczułam w ciele takie ciepło. Od głowy do samych stóp. Nawet zapytałam Bogusię czy też to czuła, ale ona zaprzeczyła.
Poczułam ciepło
Kiedy wyszłyśmy, pod wpływem jakiegoś impulsu, poprosiłam ją, żebyśmy odeszły na bok, bo muszę coś sprawdzić. Zdjęłam stabilizator i wtedy po raz pierwszy od trzech lat samodzielnie zrobiłam pięć kroków! Nie potrafię opisać tego uczucia! Obie bardzo płakałyśmy. To była taka radość! Potem po raz pierwszy od dawna mogłam uklęknąć na Mszy św. O własnych siłach wróciłam też do autobusu – do tej pory widać wzruszenie na twarzy Kasi, kiedy wspomina tamte wydarzenia. – Gdy usłyszałem co się stało, od razu pomyślałem: Matko Boża, dzięki Ci za ten dar. To jest piękne świadectwo zawierzenia Kasi i ogromna łaska, której doświadczyła – mówi ks. Wiesław.
Rok później Kasia znów pojawiła się na pielgrzymkowym szlaku. Tym razem idąc z dziękczynieniem w sercu. – Jestem przekonana, że to był cud – mówi Kasia. – Dziękuję Maryi za ten dar i chcę o tym mówić! Czuję się wyróżniona. Doświadczyłam cudu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













