Stopka przy stopce

Sprawa wymaga poważnego wyjaśnienia. Może nawet specjalnej komisji. Chodzi o to, że prezydent USA Barack Obama w czasie swojej europejskiej podróży m.in. grał w ping-ponga i grillował. Tyle że nie w Polsce, lecz w Wielkiej Brytanii. A przecież wszyscy wiedzą, że grillowanie to narodowy sport Polaków. A w ping-ponga kiedyś grano u nas w Pałacu Prezydenckim.
Czyta się kilka minut
Sprawa wymaga poważnego wyjaśnienia. Może nawet specjalnej komisji. Chodzi o to, że prezydent USA Barack Obama w czasie swojej europejskiej podróży m.in. grał w ping-ponga i grillował. Tyle że nie w Polsce, lecz w Wielkiej Brytanii. A przecież wszyscy wiedzą, że grillowanie to narodowy sport Polaków. A w ping-ponga kiedyś grano u nas w Pałacu Prezydenckim.
 
Podobno szef polskiego rządu przygotowania warszawskiego koncertu inaugurującego 1 lipca naszą prezydencję w UE powierzył dwóm satyrykom: Krzysztofowi Maternie i Kubie Wojewódzkiemu. Jeśli to prawda, należałoby się poważnie zastanowić, co z tego wyjdzie. Jeśli bliski ostatnio pierwszemu z panów bocian, to pół biedy. Gorzej, jeśli wyjdzie z tego kolejny odcinek „Mam talent” albo programu, w którym polskie flagi wbija się w różne rzeczy. Gdyby chociaż zaproszono do ekipy Wojciecha Manna, być może byłaby „Szansa na sukces”.
 
Wszystko wskazuje na to, że – mówiąc w pewnym skrócie myślowym – inauguracja nowego stadionu wybudowanego w Gdańsku odbędzie się na jednym ze stadionów warszawskich. W tym kontekście łatwiej zrozumieć, że posłowie przyjęli rządowy raport, z którego wynika, że nie ma zagrożenia dla terminowego otwarcia Stadionu Narodowego, choć wcześniej Narodowe Centrum Sportu poinformowało o poważnych błędach wykonawcy obiektu. Kto powiedział, że to otwarcie musi odbyć się akurat w Warszawie?
 
Barack Obama pojawił się w Polsce bez żony. Według oficjalnych tłumaczeń chodziło m.in. o jakieś sprawy rodzinne. Jednak niektórzy nasi politycy wiedzą lepiej, o co naprawdę chodzi, którą to wiedzą nie omieszkali się podzielić w mediach. Jednak czy to ładnie tak wprost zarzucać reprezentantom dostojnego gościa, że nie mówią prawdy?
 
SLD zaproponowało kandydowanie na posłankę ze swych list w zbliżających się wyborach parlamentarnych Marcie Szulawiak. Pani Marta znana jest z udziału w pewnym telewizyjnym reality show oraz prowadzonej przez nią szkoły tańca na rurze. „Zapewnił mnie, że takich osób jak ja brakuje w partii” – powiedziała pani Marta Szulawiak po rozmowie z Grzegorzem Napieralskim. Natomiast jeden z aktualnych posłów tego ugrupowania wyznał publicznie, że jego zdaniem pani Marta ma „coś myślącego w oczach”.
 
Z Watykanu dochodzą głosy, że Benedykt XVI postanowił zmienić dotychczasową praktykę i przyjmować od razu rezygnacje składane przez biskupów osiągających wiek emerytalny. Według niektórych wyrazem tego jest przyjęcie bez przedłużenia pełnienia funkcji o rok lub dwa lata rezygnacji jednego z polskich hierarchów. Najbardziej cieszą się dziennikarze. Będą mogli do swych spekulacji, kto obejmie poszczególne diecezje, dołączyć nowe nazwiska.
 
W Rzymie rozpoczęła pracę „komisja mędrców”, której zadaniem jest ocena pomnika Jana Pawła II odsłoniętego przed dworcem Termini. Komisję powołał burmistrz miasta. Jak wiadomo, na tym pomniku bł. Jan Paweł II w ogóle nie jest podobny do siebie. Jednak złośliwi twierdzą, że gdyby taką „komisję mędrców” powołać w Polsce, miałaby ona mnóstwo roboty nie tylko z jednym pomnikiem papieża Polaka.
 
Niejednokrotnie można było w naszym kraju usłyszeć pozytywne opinie o francuskiej polityce prorodzinnej. Przynosi ona widoczne efekty. Nawet bardzo widoczne. Z dobrodziejstw tej polityki postanowili skorzystać też prezydent Francji i jego żona. Jak powiedział Seneka: Verba docent, exempla trahunt.
 
Premier Donald Tusk otrzymał od jednego z posłów znaczek z hasłem: „Obronimy Matoła”. „To taki serdeczny gest” – żartował później. Warto się jednak zastanowić, czy taka inicjatywa nie narusza dóbr osobistych pewnego znanego koziołka. A poza tym, czy inicjatywa specjalnego znaczka dla premiera była konsultowana z szalikowcami?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 23/2011