Logo Przewdonik Katolicki

Głosy Kate

Natalia Budzyńska
Fot.

Kate Bush przyzwyczaiła już swoich fanów do długich przerw pomiędzy kolejnymi płytami. Mimo że jej najnowsze wydawnictwo przypomina stare piosenki, to jednak tchnie świeżością nowych wersji.

O Kate Bush od lat krążą te same legendy. Mówi się o niej, że mieszka w starym zamku, całkiem samotnie, że jest trochę zwariowana albo wręcz, że jest chora psychicznie, a niektórzy podejrzewają ją o to, że jest wiedźmą. Obawiam się, że sama Kate już nic na to nie może poradzić, a ponieważ nie przepada za mediami, więc tych plotek nie dementuje, ponieważ w ogóle jej nie obchodzą. Skąd się wzięły?

Pewnie przez jej pierwszy przebój Wuthering Heights zainspirowany powieścią Emily Bronte Wichrowe wzgórza i tajemniczym wycofaniem się z życia publicznego na kilkanaście lat. Kate Bush jest artystką, która szczelnie chroni swoje życie prywatne i nagrywa płyty wtedy, kiedy chce, kompletnie nie przejmując się rynkiem.

Jej piosenki rzadko pojawiały się na listach przebojów, z zasady nie jeździła w długie trasy koncertowe i nie interesował jej udział w medialnych rautach. Jej piękny wysoki głos otulał każdą piosenkę mgłą niesamowitości i melancholii. Łatwo było wyobrazić sobie Kate Bush w długiej sukni siedzącą w oknie jakiegoś starego angielskiego zamczyska zatopionego w mglistych chmurach.

 

Czas Wichrowych wzgórz

Kate Bush wychowywała się w rodzinie, która lubiła muzykować. Jej ojciec, który był chirurgiem, grał na pianinie, matka tańczyła w zespołach ludowych, jeden brat był poetą, a drugi grał na gitarze i dość dobrze znał środowisko show biznesu.

Nawet mimo artystycznej atmosfery, w jakiej wzrastała Kate, trudno uwierzyć, że jeden ze swoich największych przebojów, The Man With The Child In His Eyes, napisała i skomponowała jako trzynastolatka! Właśnie tą piosenkę usłyszał David Gilmour z Pink Floyd i namówił firmę EMI, by podpisała z szesnastoletnią wówczas Bush kontrakt. EMI zobowiązało się płacić Kate pieniądze, a ona w tym czasie miała przygotowywać się do nagrania płyty i dalej się kształcić.

Młoda artystka wykorzystała „darowany” czas między innymi na naukę baletu, który uwielbiała. Trzy lata później świat zobaczył tańczącą w białej zwiewnej sukni długowłosą nastolatkę, która śpiewała utwór o Wichrowych wzgórzach nieprawdopodobnie wysokim głosem, na granicy pisku. Momentalnie stała się objawieniem. Ciekawa aranżacja, piosenka zupełnie w niczym nieprzypominająca królujących wówczas przebojów, zaczerpnięty z literatury tekst, skala głosu i zjawiskowa dziewczyna. To był styl Kate Bush.

Był rok 1978 i Wichrowe wzgórza natychmiast opanowały brytyjską listę przebojów. EMI od razu wydało pierwszą płytę Kate The Kick Inside. Do roku 1993 wydawała płyty regularnie, co 2–3 lata. Każda z kolejnych była płytą autorską: Kate Bush zawsze sama komponowała i pisała teksty, dbała o szatę graficzną, pisała scenariusze i reżyserowała swoje teledyski, była też producentką swoich płyt. Na trasę koncertową pojechała tylko raz. Był to właściwie spektakl baletowo-muzyczny, niesamowity dwugodzinny występ.

 

Nowe interpretacje

Każda z jej płyt zachwycała, wprowadzała jakiś nowy element, ale żadna nie osiągnęła takiego sukcesu jak pierwszy singiel. No może z wyjątkiem piosenki Babooshka z roku 1980. Fani Kate Bush za najlepszą jej płytę uważają zdecydowanie Hounds Of Love, która ukazała się w 1985 r. Rzeczywiście, dawne czasy, ale każdy, kto wtedy zakochał się w głosie Kate Bush, pozostał jej wierny do dziś.

Płyty The Red Shoes i Aerial dzieli kilkanaście lat całkowitej ciszy. Mówiono, że Kate Bush popadła w szaleństwo, że siedzi samotnie na swojej wyspie pogrążona w depresji, że izoluje się od świata. Nie udzielała wywiadów, nie pokazywała się światu. Później wspominała, że rzeczywiście nie był to dla niej łatwy czas. Po prostu czuła się wypalona i musiała trochę odpuścić. Poza tym urodziła syna i postanowiła się całkowicie poświęcić jego wychowaniu.

Na osłodę przed najnowszym materiałem, który właśnie przygotowuje, sprezentowała nam płytę Director’s Cut. Na nowo zinterpretowała 11 swoich piosenek znanych z albumów The Sensual World (1989) i The Red Shoes (1993). Nowe są także aranżacje, bardziej kontemplacyjne i transowe. Trochę tu więcej ambientowych, elektronicznych, nowoczesnych brzmień i mimo że głos Kate Bush już nie jest taki jak dawniej, to przecież wciąż jest to ona. Pełna melancholii, zadumy i piękna.

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki