Logo Przewdonik Katolicki

Chcę mieć oczy Jezusa!

Bp Antoni Długosz
Fot.

Niedaleko Warszawy leży osada Laski. Wśród drzew rozmieszczone są pawilony, w których mieszkają ludzie niewidomi, głównie dzieci i młodzież.

 

Ten zakład pomocy prowadzą zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, a zachęciła je do tego ich założycielka, s. Róża Elżbieta Czacka, która w wieku 22 lat sama straciła wzrok. Mieszkańcy zakładu w Laskach zdobywają wiedzę i przygotowują się do samodzielnego życia. Pozdrawiają się słowami: „Przez krzyż do nieba”. Niemożność korzystania ze wzroku ofiarują za ludzi niewierzących, którzy przypominają człowieka niemającego oczu wiary.

Spotykamy na ulicy ludzi poruszających się za pomocą białej laski lub przy pomocy wytresowanego psa. Ślepota, niewidzenie są wielką tragedią. Co by się stało, gdybyśmy przestali widzieć?

Nie jesteśmy zaskoczeni, że bohater dzisiejszej Ewangelii nie może uważać się za szczęśliwego – jest ślepcem. Są ludzie, którzy myślą, że cierpienie, jakie dotknęło takie osoby, spowodowane jest ich grzechami albo złym życiem ich rodziców. Pan Jezus prostuje taki niesprawiedliwy osąd. Wyjaśnia, że nie ma w tym niczyjej winy, iż człowiek ten jest niewidomy. Mówi, że takim jest, aby na jego przykładzie mogło objawić się Boże Miłosierdzie.

Postawa Jezusa nawiązuje do pierwszego czytania wspominającego namaszczenie Dawida na króla. Nasze oceny nie zawsze pokrywają się z opinią Boga na temat ludzkiego życia: „Bóg patrzy na serce człowieka”, a jest nim sumienie. Dlatego Jan Paweł II przypomina, że nie należy oceniać człowieka według jego możliwości intelektualnych, zdrowia, pieniądza, lecz „sercem”.

Jezus nazywa siebie „światłością świata”. Posługując się ciekawym obrzędem, przywraca wzrok ociemniałemu. Czyni to, by ten, który odzyskał wzrok, rozpoznał w Panu Jezusie Boga i Mesjasza, którego oczekują Żydzi. Uzdrowiony zwraca się do Jezusa z całym przekonaniem: Wierzę w Ciebie, Panie! (por. J 9, 38). Przekazuje też innym ludziom prawdę o Jezusie dającym światło wiary i staje się Jego apostołem.

Misję apostoła Jezusa spełnia św. Paweł, który w drugim czytaniu potwierdza prawdę o Chrystusie zapraszającym nas do przyjaźni z Nim, by nasze życie przebiegało w Jego światłości.

Jezusa – „światłość świata” – otrzymujemy podczas chrztu św. Przypomina o tym świeca, którą od Paschału – znaku Jezusa – zapala ojciec chrzestny. W tym sakramencie dostajemy także „oczy” Pana Jezusa, którymi tak jak On będziemy patrzyli i oceniali nasze postępowanie. Świeca – znak Jezusa obecnego w życiu, towarzyszy nam podczas sakramentów pokuty i Pierwszej Komunii Świętej. Pan Jezus oczyszcza oczy naszej wiary podczas lektury Pisma Świętego, podczas katechezy oraz w czasie Mszy św. Także rodzice i katecheci pomagają nam, by nasze oczy były oczami Jezusa. Każdy grzech ciężki osłabia nasz wzrok wiary i zrywa przyjaźń z Nim.

Pomyślmy: jakie są nasze oczy wiary? Czy mamy oczy Jezusa? Jak korzystamy z lektury Pisma Świętego?

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki