Zostałam poproszona o zostanie matką chrzestną. Z radością się zgodziłam. Jednak podejrzewam, że mogę być w ciąży. Dodam, że jestem osobą wierzącą, razem z narzeczonym mamy zaplanowany ślub. Słyszałam o różnego rodzaju zabobonach, nie do końca w nie wierzę. Chciałabym wiedzieć, jak to wygląda z perspektywy Kościoła.
Basia
Bycie matką chrzestną to zaszczyt i zarazem zobowiązanie. Rodzice chrzestni wraz z rodzicami dziecka dbają o rozwój życia łaski, wypływającej ze chrztu św. Właśnie dlatego Kościół wymaga, aby chrzestni byli „głęboko wierzący, a także zdolni i gotowi służyć pomocą nowo ochrzczonemu, zarówno dziecku, jak dorosłemu, na drodze życia chrześcijańskiego. Ich misja jest prawdziwą funkcją eklezjalną” (KKK 1255).
Najważniejszym przymiotem matki chrzestnej jest więc głęboka i prawdziwa wiara. Ona nakazuje nam ufać Bogu i poszukiwać we wszystkim Jego woli. Stąd jedynie zdziwienie budzi wątpliwość związana z przesądnym przekonaniem o kolizji występującej pomiędzy byciem chrzestną a spodziewaniem się dziecka. Wiara jest nie do pogodzenia z przesądami, które należy stanowczo odrzucić, a podczas ceremonii chrztu św. publicznie wyrzec się zła i wszystkich jego spraw. Pan Bóg nie znosi kompromisów i nakazuje przez proroka Eliasza: „Jeżeli Jahwe jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to służcie jemu!” (1 Krl 18, 21).
Na przeszkodzie w byciu matką chrzestną może jednak paradoksalnie stanąć właśnie spodziewanie się dziecka, i to nie ze względu na przesądy. Matka chrzestna to przewodniczka w wierze nie tylko od strony przekonań, ale nade wszystko praktyki. Z tego też względu trzeba postawić pytanie o kwalifikacje moralne do bycia chrzestną kogoś, kto planując ślub kościelny, żyje wbrew moralności chrześcijańskiej z narzeczonym. Choć Kodeks prawa kanonicznego, określając konieczne przymioty chrzestnych, nic nie wspomina wprost o takim przypadku, to mówi jednoznacznie, że chrzestnym może zostać osoba, która „prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić“ (kan. 874). Wspólne zamieszkanie bez sakrementu małżeństwa jest ewidentnie z wiarą niezgodne.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













