Logo Przewdonik Katolicki

Leczenie ran duszy

Jadwiga Knie-Górna
Fot.

Siostra Julia ze Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej prowadzi dni skupienia i rekolekcje dla dziewcząt w Domu Zakonnym sióstr serafitek w Poznaniu.

Z jakich powodów młodzi ludzie szukają tego typu form wyciszania i otwierania się na Pana Boga jak dni skupienia czy rekolekcje?

- Wiem na pewno, że w dzisiejszym świecie młode osoby są zagubione, osamotnione, często pozbawione radości i sensu życia, nierzadko też poranione przez najbliższych. Może dlatego szukają tam, gdzie nie można nic znaleźć, a to co wydaje się szczęściem, jest tylko ułudą? Może rany w ich życiu są tak głębokie, że zagłuszyły Boży głos i nie pozwalają człowiekowi wejść w głąb siebie, by doświadczyć Bożej miłości? Wiem też na pewno, że wielu młodych ludzi przyjeżdżających do naszego domu poszukuje Boga, pragnie zaprosić Go do swojego życia, wiele z nich poszukuje Go w ciszy i skupieniu, w Eucharystii i modlitwie. Skoro zaś szukają Boga, muszą być nastawione na to, że będzie On dokonywał w ich życiu radykalnych zmian i ostrych cięć. Często jestem świadkiem zmagań młodych osób samych ze sobą, ze swoimi zranieniami, problemami. Często też widzę ich łzy i trwanie na modlitwie, która daje im siłę do pokonywania tego co trudne i często po ludzku niezrozumiałe.

Siostro, czym dni skupienia różnią się od rekolekcji?

- Często mówiąc o rekolekcjach, mamy na myśli typowe rekolekcje parafialne, które odbywają się zazwyczaj w czasie Adwentu lub Wielkiego Postu i trwają zwykle cztery dni, wliczając niedziele. Te, które odbywają się w naszym domu zakonnym, różnią się na pewno formą prowadzenia, jak również liczbą uczestników. Przede wszystkim u nas jest bardziej kameralnie. Natomiast obie formy duchowej odnowy niewiele się różnią, gdyż zarówno dni skupienia, jak i rekolekcje mają na celu wejście w głąb swojego serca, odszukanie w sobie obrazu Boga, przemianę i zaproszenie Go do swojego życia. 

Jaki jest program dni skupienia przygotowywanych przez Siostry w zakonie?

- Te dni muszą być potężnym zastrzykiem duchowym dla młodych ludzi. Naszym pragnieniem jest, aby każda z dziewcząt, która opuszcza nasz dom i wraca do swojej rodziny, wyjechała umocniona poczuciem, że jest ukochanym dzieckiem Boga. Nasze „skupienia” rozpoczynamy zwykle w piątek wieczorem – modlitwą brewiarzową. Chcemy, by dziewczyny wiedziały o tym, że kiedy zdarzy im się zapomnieć o Bogu w modlitwie, to Kościół nigdy o nich nie zapomina. Następnie przeżywamy Eucharystię, a zaraz po niej konferencję wprowadzającą do tematu dnia skupienia czy rekolekcji. Następny dzień, czyli sobotę, rozpoczynamy modlitwą brewiarzową - jutrznią. Później jest konferencja, następnie dziewczęta mają czas na wyciszenie i rozmowę przed Najświętszym Sakramentem. W tym też czasie jest możliwość skorzystania ze spowiedzi św. Po sakramencie pokuty przygotowujemy się do przeżywania uczty miłości, czyli  Eucharystii.  W naszych dniach skupienia nie może zabraknąć czasu na zanurzenie się w Bożym Miłosierdziu, dlatego o godz. 15 gromadzimy się na Koronce do Bożego Miłosierdzia. Po niej jest podwieczorek, a więc czas na poznawanie siebie i bycie ze sobą, czas na rozmowy i pytania, czas na radość, której nie brakuje. Jest też medytacja, czyli rozważanie tego wszystkiego, co było w ciągu całego dnia,  odprawiamy również  Drogę Krzyżową. Nie brakuje jednak czasu na rekreację. Dzień kończy modlitwa brewiarzowa - kompleta. Tak w wielkim skrócie wyglądają „nasze” dni skupienia.

Z tego co Siostra mówi, te dni duchowej odnowy przeżywane przez dziewczęta w bezpiecznych murach zakonu są także w dużej mierze formą terapii?

- Najlepszym „terapeutą” jest w stu procentach Jezus, On leczy i opatruje rany. On sprawia, że człowiek podnosi się z najbardziej bolesnego upadku. Młodzi ludzie w swojej niezwykłej wrażliwości czują obecność Pana Boga, ale w tym odczuwaniu dość skutecznie przeszkadzamy my dorośli, często nawet najbliżsi.  Słuchając historii ich życia, okazuje się, że zakłócamy im odbiór Pana Boga w dość drastyczny sposób. Aby przywrócić im normalną relację z Bogiem, staramy się podczas dni skupienia czy rekolekcji „naprawić” choć część tych popełnionych błędów. Dlatego zapraszam do naszego domu różnych gości. Odwiedził nas ksiądz egzorcysta, jesteśmy w stałym kontakcie z psychologiem i ginekologiem. Gościłyśmy też rozmaite osoby dzielące się swoim świadectwem życia i miłością, którą zostały ogarnięte przez Boga, myślę tutaj o Eleni czy Tomku Kamińskim. Wszystko po to, by ukazać dziewczętom, jak piękne może być życie zbudowane na Skale, którą jest sam Chrystus. Staramy się, by ten czas był intensywnie przeżyty, ponieważ każdy z nas otrzymał życie, jako dar od Boga. Chodzi o to, aby je dobrze i mądrze przeżyć. W tym miejscu chciałabym powiedzieć kilka słów do młodych ludzi: Droga młodzieży! Jeżeli zdarzy się, że upadniesz lub nie będziesz widzieć sensu życia i będzie Ci się wydawać, że wszystko jest stracone – pamiętaj, że Pan Bóg Cię naprawdę kocha. Każdy młody człowiek musi wiedzieć, że w jego sercu jest takie miejsce, które może zająć tylko Bóg. Ale też w sercu Boga jest takie miejsce, które może zająć tylko ten młody człowiek.

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki