Logo Przewdonik Katolicki

Między prawdą a kłamstwem

Magdalena Guziak-Nowak
Fot.

Każdy dziennikarz wie, jak wygląda świat manipulacji, jak się w nim obracać i jeśli chce, wykorzystuje to.

 

 

 

Z  ks. dr. Bolesławem  Karczem – prezes Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy - rozmawia Magdalena Guziak- Nowak

 


Jakie są granice między prawdą a kłamstwem w dziennikarstwie?

– Zawsze bezpośrednie. Albo mamy prawdę, albo kłamstwo. Trudno mówić o granicy, którą można by narysować mazakiem. Granicą jest prawe sumienie, które mówi jasno, co złe, a co dobre. Przekaz jest prawdziwy wtedy, gdy jest czytelny, jasny, obiektywny, konkretny, gdy dziennikarz dotarł do wszystkich możliwych faktów. Kłamstwem jest dopasowywanie faktów do swoich prywatnych poglądów lub linii programowej medium, w którym dziennikarz pracuje.

 

Czy każdy dziennikarz może mieć swoją etykę i swoje normy postępowania?

– Niezależnie od wyznania, światopoglądu i opcji politycznej etyka jest jedna dla wszystkich. Najważniejszą jej zasadą jest prawda. Różne mogą być źródła etyki, np. dla katolika normy są zakorzenione w słowach Chrystusa: „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Niezależnie od tych źródeł etyka opiera się po prostu na PRAWDZIE – rzeczywistych informacjach i obrazach przekazywanych w środkach masowego przekazu.

 

Jakie nadużycia zdarzają się ze strony dziennikarzy?

– Najczęściej dziennikarz nie oddziela faktów od swoich prywatnych poglądów, przez co jego teksty nie są obiektywne. Innym problemem jest manipulacja: słowem, dźwiękiem, obrazem, nawet znakiem przestankowym. Każdy dziennikarz wie, jak wygląda świat manipulacji, jak się w nim obracać i jeśli tylko chce, wykorzystuje to.

 

Dlaczego niektóre media walczą z Kościołem?

– Czasami ludzie w mediach krytykują Kościół. Jeśli są obiektywni, nakreślają tym ważny problem społeczny, trzeba się z nimi zgodzić i podjąć próbę naprawienia niedoskonałości czy zła. Czym innym zaś jest uprawianie krytykanctwa, tzn. bezmyślne krytykowanie wszystkiego. Zdarza się to nierzadko po to, aby przemilczeć inny, ważniejszy temat lub przedstawić Kościół celowo, wręcz programowo w krzywym zwierciadle, co wykorzystują środowiska wojującego ateizmu. To zwykle odgrzewane, sztucznie nadmuchiwane tematy i osoba, która potrafi odczytywać docierające do niej informacje, bez problemu powinna umieć to zakłamanie rzeczywistości „wyłapać”.

 

Czy sądy kościelne nie powinny się zająć ściganiem dziennikarskich kłamstw?

– Nie, spełniają one inną rolę. Od tego są sądy cywilne.

 

Jak działa Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy?

– Powstało po upadku komunizmu. Na początku należało do niego wiele osób, które redagowały w podziemiu i walczyły o wolność słowa i wartości chrześcijańskie. Od lat formuła się nie zmieniła. Celem KSD jest formowanie dziennikarzy, by w swej pracy kierowali się zasadami etycznymi, szkolenie ich oraz reagowanie na różne wydarzenia uderzające w wartości chrześcijańskie, które media później przemilczają jakby miało się to stać normą. Ponadto wprowadzamy naszych członków do rad programowych w mediach oraz do Rady Etyki Mediów, aby również tam głos wspólnoty Kościoła, którą reprezentują, był prezentowany.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki