Konserwacja nart

Wielu posiadaczy nart zaniedbuje swój sprzęt. Tymczasem dbałość o deski jest koniecznością, dlatego pytanie, czy w ogóle konserwować narty, należy zamienić naproblematyczną kwestię w jaki sposób to robić?
Czyta się kilka minut

 

Wielu posiadaczy nart zaniedbuje swój sprzęt. Tymczasem dbałość o deski jest koniecznością, dlatego pytanie, czy w ogóle konserwować narty, należy zamienić na problematyczną kwestię – w jaki sposób to robić?

 

Z nartami jak z kobietą

Mężowie często narzekają na ilość kremów, odżywek czy perfum stosowanych przez swoje żony. Nie da się jednak ukryć, że dzięki temu opóźniają one pojawienie się zmarszczek na  ich twarzach. Porównanie to może dość niecodzienne, ale odpowiednie traktowanie nart także zdecydowanie opóźnia proces ich starzenia. Oprócz dłuższego użytkowania zadbanych desek oraz większego bezpieczeństwa, oczywistym efektem konserwacji jest także przyjemność z jazdy, wyrażająca się m.in. w łatwiejszym wchodzeniu w skręt.

 

Kolejność działań

Omawiany w artykule problem jest źródłem wielu kontrowersji pomiędzy znawcami tematu. Pewnym podstawowym zasadom nie da się jednak zaprzeczyć. Po zejściu ze stoku należy wytrzeć narty do sucha. Zapobiegnie to osadzaniu się rdzy na krawędziach. Drugą czynnością jest usunięcie resztek starego smaru ze ślizgu narty. Dokonuje się tego za pomocą plastikowej cykliny. Kolejny etap przygotowania sprzętu wiąże się z dokładnym obejrzeniem ślizgów. W przypadku wystąpienia ubytków wynikających np. z kontaktu narty z kamieniem, należy tę wyrwę uzupełnić. Służą do tego specjalne pałeczki „Kofix”. Proces regeneracji ślizgu polega na zapaleniu pałeczki i kapaniu topniejącym tworzywem w uszkodzone miejsce. Po wypełnieniu całego ubytku powinno się ponownie wyrównać ślizg cykliną. Kwestią wymagającą większej wprawy jest ostrzenie krawędzi, dlatego zanim zdecydujemy się na samodzielne działanie, dobrze najpierw podpatrzeć, jak robią to doświadczeni serwisanci. Czynność tę rozpoczyna się od dołu narty, a używa się do niej pilnika. Ostrzenie krawędzi z boku ułatwiają specjalnie skonstruowane ostrzałki.

 

Smarowanie

Najważniejszym procesem w przygotowaniu nart do jazdy jest smarowanie ślizgów. Do tego celu najlepiej użyć parafiny, którą przez kontakt z rozgrzanym żelazkiem skraplamy, wylewając na ślizg. Następnie rozprowadzamy nałożoną substancję żelazkiem po całym ślizgu. Nadmiar parafiny należy zebrać plastikową cykliną. Smar ma się bowiem znaleźć w strukturze ślizgu, a nie stanowić ochronnej warstwy. Powinno się także wyczyścić z resztek parafiny krawędzie. Ostatnią czynnością jest wypolerowanie ślizgu szmatką. Warto nadmienić, że do konserwacji nart przydatne są imadła, stabilizujące deski do stołu, na którym wykonujemy wszystkie czynności. Ponadto podłogę należy zabezpieczyć przed zabrudzeniem parafiną, gdyż bardzo trudno ją później zmyć.

W przypadku początkujących narciarzy wskazane jest odwiedzenie serwisu i oddanie swojego sprzętu w ręce fachowców. Należy przy tym pamiętać, że ślizgi powinno się smarować co 2-3 dni.                                   

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2009