Logo Przewdonik Katolicki

Na mury i tortury

PK
Fot.

Kilka drewnianych chat, osłoniętych z trzech stron skałami, a od północy palisadą tak w XII wieku na Górze Janowskiego, najwyższym wzniesieniu (504 m. n. p. m) Jury Krakowsko-Częstochowskiej wyglądał Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu.

 

Kilka drewnianych chat, osłoniętych z trzech stron skałami, a od północy palisadą – tak w XII wieku na Górze Janowskiego, najwyższym wzniesieniu (504 m. n. p. m) Jury Krakowsko-Częstochowskiej wyglądał Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu. Targane zakrętami historii zamczysko dziś wygląda jednak imponująco. U jego podnóża w wapiennej skale usytuowane jest Sanktuarium Matki Bożej Skałkowej. – W pobliżu jest też Gród na Górze Birów - rekonstrukcja warowni wczesnośredniowiecznej, ale i bunkry, i okopy z okresu II wojny światowej – mówi Dariusz Ptaś, sekretarz Miasta i Gminy Ogrodzieniec.

Kompleks zamkowy to nie tylko mury. – Mamy tu turnieje rycerskie, inscenizacje z okresu II wojny światowej, festiwale folklorystyczne, wystawy średniowiecznych narzędzi tortur, strojów szlacheckich, muzeum zamkowe – zachwala sekretarz. Szczególną atrakcją jest Sala Tortur wraz ze słynnymi już Krzesłem Czarownic, Malezyjskim Trzewikiem, Zgniataczem Głowy czy Kołyską Judasza, znajdująca się w tzw. Katowni Warszyckiego, jednego z władców twierdzy. Z nim zresztą związana jest legenda o czarnym psie z Ogrodzieńca, który ciągnąc za sobą 3-metrowy łańcuch, do dziś podobno straszy na zamku.

 

tekst: Michał Bondyra

zdjęcia: arch. UMiG Ogrodzieniec

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki