Piekło i niebo istnieją w kulturze „od zawsze”?
– Pierwsze praktyki religijno-magiczne, wiara w życie pozagrobowe pojawiły się najprawdopodobniej w kulturze mustierskiej neandertalczyków, czyli ok. 300-400 tys. lat temu na terenach Europy. Można domyślać się, że jakieś formy tych bytów w ówcze
snych kulturach plemiennych funkcjonowały. Skłaniają do tego wykopaliska archeologiczne. Na przykład obok kości młodego neandertalczyka, wykopanych w Le Moustier we Francji, znaleziono zwęglone szczątki zwierzęce i toporek. Pod głowę ktoś podłożył zmarłemu płaskie kamienie, mające prawdopodobnie pełnić rolę poduszki. Po co mu to wszystko po śmierci?
Czym dla różnych kultur było lub jest niebo - jak je opisują?
– Proces kształtowania się idei nieba, teologiczne i filozoficzne koncepcje dotyczące tego szczególnego miejsca i stanu, które określa się mianem Raju, Edenu, Nowego Jeruzalem czy Nieba, miały niebywały wpływ na życie religijne i społeczne człowieka. Jednakże prócz islamu, który obok doznań duchowych, obiecuje też uciechy cielesne, niebo określa się jako miejsce nieograniczonego kontaktu z Bogiem, niewyobrażalnego spokoju i pogody ducha. Ponieważ ludzkie wyobrażenia o szczęściu są niezwykle subiektywne i zróżnicowane, nie wszystkim takie wizje przemawiają do wyobraźni. Zadziwia jednak, jak jednorodne jest w kulturach - od Papuasów do celtyckich mitów z cyklu arturiańskiego występowanie mitu o wyspach lub krainach szczęśliwych.
Wydaje się, że temat piekła, zła jest bardziej „atrakcyjny” i częściej pojawia się w ludowych wierzeniach czy na kartach historii. Łatwiej jest straszyć, niż obiecywać wieczne szczęście?
– Ludzkie fobie i strachy są raczej podobne. Dlatego wizje i tematyka piekielna są częstym gościem w kulturze od setek lat. Jako przykłady można podać najbardziej znane malarskie wyobrażenia Hansa Memlinga, Hieronima Boscha czy wyjątkowo plastyczne literackie opisy Dantego.
We wszystkich kulturach, a zapewne i w naturze ludzkiej, występuje zamiłowanie do strasznych opowieści i tworzenia demonicznych bytów. W XIX wieku w polskich wsiach powszechny był zwyczaj spotykania się w długie jesienne i zimowe wieczory w celu opowiadania przerażających opowieści o diabłopodobnych stworach. Dzięki temu demonologię ludową wypełniają przeróżne postaci wywodzące się od szatana lub mocno z nim spokrewnione.
To samo działo się w innych kręgach kulturowych. Wystarczy zaobserwować, jak wielką popularnością cieszą się horrory, by wyobrazić sobie skalę zjawiska oraz to, iż natura człowieka nie zmieniła się. Zmienił się jedynie, lub niejako unowocześnił, sposób wywoływania tych samych emocji.
W takim razie wymagało to pewnej wyobraźni?
– Słynne amerykańskie „przebudzenia” polegały m.in. na tym, że obdarzeni silną wyobraźnią i elokwentni kaznodzieje odmalowywali przejmujący obraz mąk piekielnych. Słysząc je ludzie mdleli ze strachu, a nieraz także doznawali drgawek i ekstatycznych doświadczeń z obawy przed Bożym sądem i przed czekającymi na nich kotłami pełnymi wrzącej smoły oraz przed ziejącymi siarką i ogniem demonami. Wizja niebiańskiego szczęścia jakoś nie powodowała podobnych zachowań.
Niebo i piekło wpływają na kulturę, dzieła artystyczne. Czy te dwa byty mają też jakikolwiek wpływ na życie codzienne?
– Jeden z moich wykładowców, zajmujący się etnografią społeczeństw plemiennych, przywoływał często jedną anegdotę. Szaman każdego plemienia, gdyby próbowało się ono zaprzyjaźniać z sąsiednim plemieniem, straszył swych wyznawców niebywałymi męczarniami, a nawet okrutną i bolesną śmiercią, które mogłyby je spotkać. Miało to służyć konsolidacji, ale i wzmocnieniu i utrwaleniu władzy. Filozofia „kija i marchewki” była z pewnością doskonała w genetycznym już chyba zakodowaniu podstawowych zasad chrześcijańskich. Lęk przed ogniem piekielnym wielu odwiódł od zbrodni i okrucieństwa, a wizja nagrody w niebie przywiodła wielu do poprawy, uznania Jezusa i wejścia na drogę zbawienia. Mam wrażenie, że obecnie bardziej skłaniamy się do przekonania, że piekło i niebo są w nas, są efektem tego, w co wierzymy, jakim wartościom hołdujemy i jaką drogę wybieramy w życiu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













