Logo Przewdonik Katolicki

Ojciec wszystkich wiernych

Adam Suwart, PK
Fot.

Urząd papieża istnieje nieprzerwanie od stuleci. Od zawsze też papież, jako głowa Kościoła, pozostaje wierny swojemu najwyższego powołaniu. Dla niewierzących i niekatolików jest to niejednokrotnie powód do podziwu i zadumy, dla katolików zaś wystarczający argument do nadprzyrodzonego autorytetu papieża.

 

 

 

Oficjalna tytulatura papieża jest bardzo rozbudowana, dzięki czemu odbija ona zarówno wielką historię i dziejowe zakorzenienie papiestwa w dziedzictwie ludzkości, jak i doktrynalną pozycję papieża w Kościele. Papież jest więc (za „Annuario Pontificio” z 2006 roku): Vescovo di Roma (Biskupem Rzymu), Vicario di Gesù Cristo (Wikariuszem Jezusa Chrystusa), Succesore del Principe degli Apostoli (Następcą Księcia Apostołów), Sommo Pontefice della Chiesa Universale (Najwyższym Kapłanem Kościoła Powszechnego), Primate d'Italia (Prymasem Włoch), Arcivescovo e Metropolita della Provincia Romana (Arcybiskupem i Metropolit Prowincji Rzymskiej), Sovrano dello Stato della Città del Vaticano (Głową Państwa Watykan), Servo dei Servi di Dio (Sługą sług Bożych). Do niedawna papieże używali też tytułu Patriarchów Zachodu, z czego jednak zrezygnował Papież Benedykt XVI.

 

Ojciec

Najbardziej popularny i najczęściej stosowany zwrot „papa”, od którego wywodzi się słowo papież, w Kościołach wschodnich pierwotnie i zwyczajowo przysługiwał każdemu duchownemu, który miał być dla powierzonych mu wiernych niczym „ojciec”. W Kościele zachodnim jednak wyrażeniem „papa” określano jedynie biskupów. Prawdopodobnie już od IV wieku tytuł „papa” zarezerwowany był dla biskupa Rzymu, co ostatecznie zatwierdził św. Grzegorz VII, papież w latach 1073-1085.

 

Budowniczy mostów

Papieżom przysługuje też tytuł „Pontifexa”, co dosłownie tłumaczy się jako „budowniczy mostów”. Historia tego tytułu jest dość skomplikowana. Początkowo tytuł Pontifexa zapożyczono z judaizmu, na określenie najwyższych kapłanów zarządzającymi diecezjami. Jednak zwrot „Pontifex maximus” ma rodowód jednoznacznie pogański, a raczej rzymski. W Cesarstwie Rzymskim tytuł ten nosili cesarze jako zwierzchnicy religijni. Od XI wieku tytuł ten przysługuje już wyłącznie papieżom.

Kurtuazyjnym tytułem przynależnym papieżom, używanym podczas podniosłych uroczystości i w relacjach dyplomatycznych, jest zwrot „Wasza Świątobliwość”. Tytuł ten przysługuje jednak także niektórym innym przywódcom duchowym, np. dalajlamie w buddyzmie. Od IX stulecia papieże nazywani są „Sługami sług Bożych”. Przypuszczalnie początkowo zwrot ten oznaczał „sługę nad sługami”, w dzisiejszym Kościele jest interpretowany raczej jako najwyższa służba wobec Boga.     

 


 

 

Potrójna korona

 

Choć dziś już nieużywana, jeszcze pół wieku temu zdobiła papieską głowę. Triregnum, trójkorona, czyli tiara była chyba najbardziej widowiskowym i oryginalnym papieskim insygnium, które sprawiało, że papiestwo stawało się od razu rozpoznawalną władzą.

Dzieje tiary sięgają średniowiecznych stuleci, kiedy papieże byli nie tylko duchowymi zwierzchnikami wiernych, ale też potężnymi zwierzchnikami ziemskiego państwa. Jako takim przysługiwało im prawo noszenia – podobnie jak innym monarchom – korony. Zrazu papieska głowa zdobiona była królewskim diademem. Na przełomie XIII i XIV stulecia papież Bonifacy VIII wzbogacił pierwszy diadem o kolejny. Interpretuje się to jako podkreślenie podwójne władzy papieża – świeckiej i duchowej. Jednak już ok. 1315 roku pojawiają się trzy diademy i nakrycie głowy coraz bardziej przypomina tiarę znaną z XIX i XX stulecia.

Tiara z czasów nowożytnych to potrójny diadem wysadzany kamieniami szlachetnymi i perłami. Zwieńczony u góry małym krzyżem. Potrójny diadem interpretuje się dwojako – albo jako władzę nad książętami, królami i cesarzami, czyli najwyższą władzę na ziemi wynikającą właśnie z nadania Chrystusowego, albo jako władzę niebiańską, ziemską, i władzę nad czyśćcem.

Na starych kronikach filmowych ujrzeć możemy jeszcze Jana XXIII noszącego tiarę np. na początku Soboru Watykańskiego II. Paweł VI złożył tiarę na ołtarzu, a środki przeznaczone z jej licytacji przeznaczył na walkę z ubóstwem. Noszenia tiary odmówił Jan Paweł I. Papież Polak  też nie przyozdobił nią swoich skroni. Benedykt XVI poszedł jeszcze dalej – nie dość, że nie założył tiary, to jeszcze w swym papieskim herbie, gdzie tiara była zawsze stałym elementem heraldycznym, zamienił ją na trójczęściową mitrę – symbol władzy istotnie duchowej.


 

 

 

 

Papieska lektyka

 

Pod koniec lat 70. XX wieku bodaj najbardziej niezadowolonymi współpracownikami Watykanu byli „sediari pontifici”. Okazało się, że Jan Paweł II nie zamierzał korzystać z tradycyjnego środka lokomocji papieży, który przez lata nadawał kolorytu papieskim wystąpieniom publicznym o odświętnym charakterze. Chodzi o sedia gestatoria, czyli noszony na barkach kilkunastu mężczyzn pojazd będący skrzyżowaniem lektyki z tronem, w którym zasiadał papież.

W czasach apostolskich podróży Jana Pawła II sedia gestatoria stała się po prostu anachronizmem. Nikt chyba nie wyobraziłby sobie, że papież, wokół którego tak swobodnie biegały dzieci, papież, który pochylał się nad łóżkami tylu chorych na całym świecie, który odwiedzał dzielnice nędzy w najdalszych zakątkach globu, chciałby nadal korzystać z sedia gestatoria. Nawet pod koniec pontyfikatu, gdy chodzenie sprawiało mu już wyraźną trudność, Jan Paweł II nie zgodził się na sedia gestatoria – choć jej dawni tragarze zostali zaangażowani do poruszania specjalnej platformy ze stojącym na niej Ojcem Świętym.

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki