Logo Przewdonik Katolicki

Odosobnienie, które wzbogaca

Weronika Stachura
Fot.

Jedną z wiadomości, jaka pojawia się w pierwszych dniach nowego roku praktycznie we wszystkich serwisach informacyjnych, jest liczba dni wolnych.

 

Jedną z wiadomości, jaka pojawia się w pierwszych dniach nowego roku praktycznie we wszystkich serwisach informacyjnych, jest liczba dni wolnych.

 

 

Permanentnie zmęczeni

Styczeń to w wielu zakładach pracy czas na to, by zadeklarować termin urlopu, jak również miesiąc specjalnych promocji w wielu biurach podróży. Któż przecież, podczas wciąż długich, zimowych wieczorów, nie marzy o wakacjach, o odpoczynku, oderwaniu się od codziennych obowiązków? Wystarczy tylko zauważyć pewną prawidłowość: podczas rozmowy z przypadkowo spotkanym znajomym praktycznie zawsze padają stwierdzenia typu: „muszę odpocząć, chciałbym gdzieś wyjechać”. Oczywiście można powiedzieć, że jest to kolejny przykład, jak bardzo lubimy ponarzekać, ale nie ulega wątpliwości, że w przeciągu kilku ostatnich lat staliśmy się permanentnie zmęczonym społeczeństwem. Z drugiej jednak strony wykorzystujemy każdą okazję, by przedłużyć sobie weekend czy to majowy, czy też cieszący się coraz większą popularnością weekend po Bożym Ciele.

Ostatnie tygodnie stycznia i luty to dla studentów czas wytężonej nauki wypełniony egzaminami i zaliczeniami, jednocześnie to także wyczekiwany okres przerwy zimowej. Zastanawiające jest więc, że przy tylu dniach wolnych od pracy wciąż nie potrafimy rzeczywiście wypocząć. Czy znaczy to zatem, że zatraciliśmy tę umiejętność?

 

Pauza częścią rytmu

Wydaje się, że dzisiaj, jak nigdy przedtem, potrzebujemy wypoczynku. Nikogo też nie dziwi fakt, że coraz częściej, zwłaszcza młodzi ludzie, podejmują się kilku zadań równocześnie. By sprostać wymaganiom współczesnego świata, trzeba przecież być dyspozycyjnym, mobilnym, skłonnym do całkowitego zaangażowania. Najwyższą jednak cenę za taki ekstremalny wręcz wysiłek ponosi nasz organizm. Szeroko rozumiane media już niejednokrotnie podejmowały temat zgubnego wpływu przepracowania. Jednym z jego efektów, choć to może brzmieć trywialnie, jest właśnie nieumiejętność odpoczywania. Paradoksalnie, zdajemy sobie sprawę, że musimy odpocząć, jednak gdy już nadchodzi ten moment, nie wiemy, co począć z weekendem czy choćby wolnym dniem. By sobie to uświadomić, wystarczy zastanowić się, kiedy ostatnio rzeczywiście odpoczęliśmy. Jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest przekonanie, że szkoda nam czasu na odpoczynek. Jest przecież tyle innych, pozornie niecierpiących zwłoki spraw do załatwienia.

 

Tryb „wstrzymanie”

Często nie potrafimy po prostu „przełączyć się” niejako na tryb „wstrzymanie”.  Trudno w to uwierzyć, ale często wolny dzień może powodować niepokój. Przyzwyczajeni do ciągłej aktywności, do napiętego planu dnia, zastanawiamy się: co będę robić? Idealnym rozwiązaniem dla wielu wydaje się uprawianie ekstremalnego sportu, który nie tylko zapewni przypływ adrenaliny, ale i pozwoli się odreagować. Ślepe podążanie za aktualnie modnym sposobem relaksu może być dla nas w rzeczywistości jedynie powodem frustracji.

Jak podkreśla  wielu psychologów, najważniejsze przy wyborze spędzania wolnego czasu jest uświadomienie sobie, co nam sprawia przyjemność, dzięki czemu czujemy się zrelaksowani. Jak zatem znaleźć odpowiedni, właściwy sposób wypoczynku? Warto zastanowić się, na czym koncentrujemy się na co dzień i dla zapewnienia równowagi wybrać coś przeciwnego. Najlepszą formą odpoczynku jest kilkunastodniowy wyjazd, co jednak, jeśli z różnych powodów nie możemy sobie na to pozwolić? Jedną ze sprawdzonych metod jest robienie regularnych, co około 90 min. przerw czy to w nauce, czy w pracy. Warto również zaplanować sobie w miesiącu, jeśli to możliwe, jeden lub dwa dni wolne od jakichkolwiek obowiązków.

 

Odpocząć – począć się na nowo

Nie trzeba chyba przypominać, że prawdziwy wypoczynek ma zbawienny wpływ na nasz organizm. Dzięki niemu jesteśmy bardziej efektywni, lepiej funkcjonujemy, nie brakuje nam energii do realizowania kolejnych zadań. Co zatem zrobić, by po zakończeniu najbliższych ferii zimowych uczciwe przyznać: wypocząłem? Niech wskazówką będą słowa Jana Pawła II: „ważne, aby odpoczynek nie był ucieczką w próżnię, ale aby był wypełniony spotkaniem”.

 

 

 


Streetworking i Taizé

 

Spotkania Młodych w Taizé, którym poświęcony był jeden z ostatnich numerów „Przewodnika Katolickiego”, to nie tylko okazja do wspólnej modlitwy czy zawiązania nowych znajomości. Spotkanie w Brukseli stało się również częścią projektu streetworkingu, realizowanego przez Roberta Zielińskiego, laureata konkursu Wolontariusz Roku 2008. W ramach niego dwoje podopiecznych Oratorium „Światełko”, działającego na poznańskich Winiarach, Karol i Dominik, wraz z opiekunem, udali się do Brukseli. Ich zadaniem było za pomocą kamery i aparatu fotograficznego zrealizowanie reportażu o Spotkaniu Młodych. Poniżej zamieszczamy wspomnienia Karola:

„Atmosfera była wspaniała. Nie myślałem, że można spędzić sylwestra w atmosferze modlitwy, radości, poznając inne kultury. W tym roku spotkanie ma odbyć się w Poznaniu. Zapraszam wszystkich, zwłaszcza młodych, bo od was zależy, jak świat będzie wyglądał w następnych latach. Każdy z nas będzie światełkiem radości i pokoju na drodze drugiego człowieka”.

 

Oprac. WS

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki