Logo Przewdonik Katolicki

Utracona sztuka odpoczynku

Bogna Białecka
fot. AS

Czy odpoczywanie jest sztuką, czy naturalną umiejętnością? Czy potrafimy odpoczywać – i jak robić to efektywnie?

Pytania mogą wydawać się banalne, jednak współcześni ludzie cierpią na coraz więcej problemów zdrowotnych, co wiąże się po części, jak pokazują badania, z zanikiem umiejętności efektywnego odpoczywania. Paradoksalnie wydaje się, że aby odpocząć, wystarczy po prostu nic nie robić i że to żadna sztuka. Jednak nie jest to aż tak proste.

Odpoczynek właściwy
Dariusz wraca z pracy i kładzie się na leżance z książką. Chce poczytać, lecz szybko zasypia. Budzi się po dwóch godzinach jeszcze bardziej zmęczony. Co poszło nie tak? 
Na początek odróżnijmy – odpoczynek i rekreacja to dwie różne rzeczy. Gdy myślimy o odpoczynku, wielu osobom przychodzą do głowy takie czynności, jak np. pójście do kina, uprawianie sportu, oglądanie filmu, gra, czytanie książki. Jednak to jest coś więcej – rekreacja, działanie wymagające wysiłku, czy to fizycznego, czy umysłowego. 
Odpoczynek właściwy pozwala na zregenerowanie ciała, pozbycie się zmęczenia. Odpoczywamy podczas snu, w czasie relaksującej kąpieli, w ciszy (ewentualnym „białym szumie” – czyli odgłosach natury) na hamaku rozwieszonym między zielonymi drzewami, na leżaku w grocie solnej. Podstawą odpoczynku jest nicnierobienie w środowisku pozbawionym nagłych bodźców.  To czas, gdy największym wysiłkiem mogą być marzenia albo rozmyślania, ale może być to okres pustki w głowie czy luźnych skojarzeń. Do odpoczynku zalicza się też sen, z jednym zastrzeżeniem – w czasie dnia musi to być sen krótki, starannie zaplanowany. Normalny sen składa się z trzech faz: snu płytkiego, głębokiego oraz fazy REM (marzeń sennych). Dwie ostatnie fazy są niezbędne do prawdziwego odpoczynku nocnego. Natomiast w ciągu dnia do szybkiego zregenerowania się potrzebny jest zaledwie sen płytki. Dlatego jeśli planujemy spanie w ciągu dnia, powinien być to 20-minutowy tzw. power nap – „energetyzująca drzemka”. Inaczej zaśniemy zbyt głęboko i obudzimy się zmęczeni, gdyż zaburzony został naturalny rytm doby. To właśnie przydarzyło się Dariuszowi. 
Umiejętność takiego odpoczywania jest podstawą, gdyż osoba zmęczona nie potrafi cieszyć się różnymi radościami życia. Zmęczony człowiek nie jest w stanie czerpać przyjemności z aktywności. 

Odpoczynek aktywny – rekreacja
To zjawisko bardziej skomplikowane, ponieważ można rozróżnić co najmniej dwie jego podstawowe formy. Pierwsza to rekreacja umysłowa, wymagająca niewiele wysiłku fizycznego. Przykładami takiej formy odpoczynku aktywnego jest oglądanie w skupieniu filmu, meczu, sztuki teatralnej, słuchanie koncertu, pisanie pamiętnika, czytanie książki. Rekreacja fizyczna z kolei wymaga nakładu energii – do niej zalicza się sport, hobby, taniec, pracę w ogródku itp. 
Jednak rekreację możemy podzielić też na zorganizowaną i swobodną. Zorganizowana to np. trening sportowy czy lekcje rzeźby. Swobodna z kolei to dla przykładu spontaniczny wypad do parku z dowolnymi ćwiczeniami fizycznymi czy rzeźbienie improwizowane, bez planu, pod natchnieniem chwili. Co ciekawe, niektóre z badań pokazują, że dzieci, których czas wolny był w większości zorganizowany według cudzego planu, są w dorosłości mniej kreatywne i innowacyjne niż dzieci, którym pozostawiono wiele swobody i możliwości improwizacji czasu wolnego.
Podstawowa dobra zasada dotycząca rekreacji brzmi: „odpoczywaj w inny sposób, niż się zmęczyłeś”. A zatem osobom pracującym fizycznie zaleca się raczej odpoczynek bierny, z kolei pracownikom biurowym – czynny, wymagający wysiłku fizycznego. Być może to oczywiste, jednak ktoś, kto cały dzień pracuje przy komputerze, nie powinien relaksować się, oglądając film czy grając w grę online. Ważny jest właśnie element kontrastu. 
Zastanawiając się nad rozrywką, warto wziąć pod uwagę również badania pokazujące, jak ważnym elementem odpoczynku jest obcowanie z naturą. Spacer w naturalnej zieleni, bez hałasu cywilizacji jest doświadczeniem pozwalającym odpocząć i oczom, i uszom. Dotlenia mózg i uspokaja. W USA, ale też i w Polsce pojawiają się specjaliści oferujący ekoterapię, czyli „leczenie naturą”. Termin ten ukuł amerykański naukowiec o polskim nazwisku – Teodor Roszak. Ekoterapia zakłada, że dzięki obcowaniu z naturą (ujętą w bezpieczne ramy oczywiście) człowiek może szybciej odzyskać równowagę psychiczną, doznać ukojenia. Las, ognisko, woda, cisza – to proste elementy pozwalające zestresowanemu człowiekowi naprawdę zregenerować siły. 

Praca, która stała się rozrywką, rozrywka, która staje się pracą
Na tym tle pojawia się jeszcze bardziej skomplikowana forma aktywności „rozrywkowej”. Coś, co dla jednych jest (lub było) normalną pracą czy codziennym obowiązkiem, a dla kogoś innego staje się sposobem na odpoczywanie. Mówię tu na przykład o gotowaniu. Poszerza się grono osób, które na co dzień nie gotują, stołując się w punktach żywienia zbiorowego, lecz co jakiś czas, np. w weekend zbierają się z przyjaciółmi, by wspólnie gotować. Staje się to czymś więcej niż zwykłe przygotowanie jedzenia. Staje się wydarzeniem, rytuałem, okazją do rozmowy i pielęgnowania przyjaźni. Podobnie tworzą się na przykład grupy kobiet wspólnie haftujących. Kiedyś – normalne zajęcie domowe, dziś forma czynnej rekreacji dla kobiet zmęczonych pracą biurową.
Osobną kategorię stanowi hobby, które może (ale nie musi) stać się pracą. W języku angielskim istnieje na to ładna gra słów: jobby – kombinacja słowa „job” (praca) i hobby. Ktoś – dla przykładu – dla rozrywki zajmuje się renowacją starych mebli. Wziął jedno, drugie zniszczone krzesło i odnowił je tak, że znajomi wpadają w zachwyt. I nagle od koleżanki pada pytanie: „A nie odnowiłbyś mi krzeseł? Oczywiście za wynagrodzeniem?”. Pojawia się dylemat: gdy za coś dostanę pieniądze, przestaje być to rozrywką, a staje się pracą zarobkową. Czy to nie zniszczy przyjemności? Warto to rozważyć. Może okazać się, że rzeczywiście pieniądze psują dotychczasową radość pasji. Z drogiej strony – istnieją osoby, które z powodzeniem przeobraziły swoje hobby w satysfakcjonującą  pracę zarobkową. 

Pułapki pseudoodpoczynku
Jednym z problemów współczesnego świata jest namnożenie się aktywności, które pełnią funkcję „odpoczynku na skróty”. Mowa tu głównie o mediach – filmach, grach komputerowych. Już w ubiegłym wieku odkryto, że oglądanie filmu wprawia mózg w specyficzny stan pseudorelaksu, który jednak mija w momencie, gdy kończymy oglądać telewizję. Podobnie działają gry elektroniczne: wciągają, jednak jeśli ktoś gra kilka godzin, zaczyna go ogarniać znużenie czy nawet ból głowy. Nie chodzi o to, żeby w ogóle unikać takich rozrywek, jednak powinna być to aktywność zaledwie uzupełniająca odpoczynek właściwy i rekreację. Dobry przykład podał kolega pracujący swego czasu jako przewodnik turystyczny. Po kilku dniach oprowadzania tysięcy ludzi po obiekcie i opowiadania o nim potrzebował po powrocie do domu chwili zalegnięcia przed ekranem, by obejrzawszy jakiś film, oderwać się od pracy („odmóżdżyć się”, jak to określił), a potem mógł odpocząć w normalny sposób. Na przykład idąc w wolnym dniu na leniwą, samotną wyprawę po okolicznych zalesionych górach. 

Odpoczynek męski i kobiecy
Jeśli ktoś oglądał Przez śmiech do lepszego małżeństwa Marka Gungora, na pewno zapamiętał jego opowieść o „nothing box” – pudełku nicości. Gungor twierdzi, że to typowo męska cecha – zdolność zapadnięcia się w sobie i niemyślenia. Wielu mężczyzn dobrze odpoczywa w samotności, np. wędkując, gdzie nawet jeśli pojawia się element towarzyski, większość czasu i tak wypełnia cisza i spokój. Z kolei większość kobiet najlepiej odpoczywa w towarzystwie. Więź, relacja – możliwość wygadania się, poukładania problemów w głowie to właśnie to, dzięki czemu wiele kobiet odżywa. 
Co ciekawe, amerykańskie Pew Research Center wykazuje, że mężczyźni spędzają średnio pięć godzin tygodniowo więcej na rozrywce i odpoczynku niż kobiety. Aczkolwiek, jeśli chodzi o ojców nieletnich dzieci, średnia ta spada do 2,7 godziny więcej tygodniowo odpoczynku niż u ich żon. Kobiety więcej czasu poświęcają pracom domowym. Choć kwestia podziału obowiązków jest skomplikowana, jednym z możliwych rozwiązań jest zachęcanie do wspólnego wykonywania prac domowych tak, by stały się okazją budowania wspólnoty rodzinnej.
Generalnie warto zastanowić się nad dotychczasowym stylem odpoczywania, proporcjami poszczególnych rodzajów aktywności i przedyskutować rodzinne pomysły na odpoczynek i rekreację. Tak, by znalazło się miejsce  na odpoczynek właściwy (regenerujący siły), rekreację rodzinną (różne jej rodzaje, najlepiej jednak uwzględniające aktywność fizyczną na łonie natury) oraz indywidualne preferencje dotyczące odpoczywania.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki