Logo Przewdonik Katolicki

Widok na Puszczę Notecką

PK
Fot.

Rozległe bagna, lasy i jeziora to miejsca, gdzie telefon komórkowy okazuje się zbędnym ciężarem, bo nie ma on zasięgu. To tak zwana czarna dziura między Wartą a Notecią, około 80 kilometrów od Poznania.

 

Rozległe bagna, lasy i jeziora to miejsca, gdzie telefon komórkowy okazuje się zbędnym ciężarem, bo nie ma on zasięgu. To tak zwana „czarna dziura” między Wartą a Notecią, około 80 kilometrów od Poznania.

 

 

Żeby rozpocząć włóczęgę po Puszczy Noteckiej, najlepiej zaopatrzyć się w aktualną mapę i kompas, bo o ile widoki są niepowtarzalne, to jednak łatwo się tu zgubić.

Wzgórza, doliny, rzadka roślinność, spotykana na drogach zwierzyna leśna, np. dziki, lisy, sarny, zające – a wszystko to w jednym miejscu.

Dla miłośników fotografii jest to doskonałe miejsce o każdej porze roku, szczególnie poza sezonem wakacyjnym. Aura pogodowa zmienia się z minuty na minutę, co przysparza czasem niesamowitych przeżyć. Warto spróbować wypożyczyć jakiś pojazd pływający. Opływając jeziora, można zauważyć, że są jeszcze miejsca, gdzie człowiek rzadko zagląda.

10 sierpnia 1992 roku w Puszczy Noteckiej wybuchł pożar, którego przyczyną były iskry z zablokowanych hamulców pociągu. Pożar trwał 8 godzin i strawił 5770 ha, a sprzyjała jemu przede wszystkim długotrwała susza, kiedy to wilgotność ściółki wynosiła 4 proc., a temperatura 38 stopni C. W nocy dramatyczną sytuację ratowania i gaszenia przerwała sama przyroda. Spadł potężny deszcz, który ugasił ogień. Do dziś pozostały ślady tamtej tragedii.

 

Tekst i fot. R. Woźniak

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki