Obietnice i zadania dla Kościoła

Rozważanie na uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Czyta się kilka minut

 

Ostatnie słowa Jezusa, odnotowane w Ewangelii, to jakby duchowy testament, który Pan pozostawił Kościołowi.

Słowa te w każdej epoce życia Kościoła mają swój aktualny sens, który powinniśmy stale odkrywać i przekładać na język naszych czasów, by je dobrze zrozumieć. Obie­tnice Jezusa brzmią bardzo optymistycznie, ale też równie nierealistycznie. Na co dzień rzeczywiście doświadczamy obojętności, wyśmiewania, lekceważenia i prześladowań z powodu wiary, jednak rzadko kiedy przychodzi obiecany cudowny ratunek i pomoc z góry. Czyżby Jezus nie dotrzymywał słowa?

A może to raczej my zaniedbujemy swoje obowiązki? Przecież Jezus zostawił nam nie tylko obietnice, lecz także wyznaczył zadania. Mamy iść na cały świat i głosić wszystkim Ewangelię. Ma to być głoszenie gorliwe i skuteczne, uwieńczone przyjęciem wiary i chrztu. To właśnie wiara – przyjęta lub odrzucona – decyduje o zbawieniu lub potępieniu. To właśnie żywa, charyzmatyczna wiara przynosi owoce w postaci spektakularnych znaków, obiecanych przez Chrystusa.

Jednak w Kościele nie powinniśmy szukać głównie nadzwyczajnych zjawisk i cudów. Codziennością Kościoła ma być ewangelizacja. Jest to niepozorna, długotrwała praca: w rodzinach, wspólnotach, parafiach, na katechezie, podczas codziennej i niedzielnej liturgii. Bez tego wysiłku wiara poszczególnych osób, rodzin, parafii i całych narodów obumiera. Skutki takich zaniedbań nie każą na siebie długo czekać. Stopniowa laicyzacja narodów kiedyś chrześcijańskich powinna być wielką przestrogą, do czego może prowadzić lekceważenie w dziedzinie ewangelizacji.

Bardzo mylące i groźne w skutkach może też być chrzczenie dzieci, ale bez przekazania im wiary. W przypadku chrztu niemowląt przekaz wiary odsuwa się nieco w czasie i dokonuje się w procesie wychowania chrześcijańskiego, a tymczasowo wymagana jest „zastępcza” wiara rodziców. Kościół powinien tę wiarę sprawdzić i wzmocnić, by rodzice mogli się jak najlepiej wywiązać z obowiązku przekazu wiary swoim dzieciom, do czego wyraźnie zobowiązują się podczas chrztu. Bez tego zobowiązania i bez żywej wiary rodziców ksiądz nie może udzielić chrztu. A jeśli udziela, to zazwyczaj skutki są opłakane i szkodliwe dla Kościoła.

Jezus obdarzył nas wielkim zaufaniem, skoro odchodząc do Ojca, właśnie nam pozostawił praktyczną troskę o losy Kościoła. Skoro tak chciał, to znaczy że tak powinno być i że jest to wykonalne. Nie wątpmy więc w zasadność obietnic, które Jezus nam pozostawił, a skupmy się na zadaniach, które nam wyznacza.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2009