Okazja czyni...?

Rodzice są osobami chorymi. Regularnie chodzą do zaprzyjaźnionego lekarza do przychodni. Po takiej wizycie zwykle dają lekarzowi parę złotych. I tu rodzi się moje pytanie, czy to coś złego? Z kolei ja sama daję lekarzowi w przychodni kwotę za tzw. grzecznościową wizytę umawianą na telefon. Czy to postępowania jest grzechem? Jeśli tak, to czy to grzech ciężki?

Iwona
Czyta się kilka minut

 

Rodzice są osobami chorymi. Regularnie chodzą do zaprzyjaźnionego lekarza do przychodni. Po takiej wizycie zwykle dają lekarzowi „parę złotych".  I tu rodzi się moje pytanie, czy to coś złego? Z kolei ja sama daję lekarzowi w przychodni kwotę za tzw. grzecznościową wizytę umawianą na telefon. Czy to postępowania jest grzechem? Jeśli tak, to czy to grzech ciężki?

Iwona

Wydaje się, że w przedstawionych pytaniach mamy do czynienia z dwiema nieco odmiennymi sytuacjami. W pierwszym wypadku mam wrażenie, że chodzi o wizytę, która wynika z normalnych relacji „pacjent – lekarz”, gdzie bez względu na to, czy lekarz jest znajomy, czy też nie, pacjent musi zostać przyjęty. Jeżeli mówimy w tym kontekście o jakiejś formie wyrażenia wdzięczności, na zasadzie całkowitej dobrowolności, to trudno tutaj mówić o jakimś złu. Można jedynie zastanawiać się, czy faktycznie forma dodatkowego płacenia jest najlepszym sposobem, aby wyrazić swą wdzięczność, ale to już zależy od indywidualnej oceny.

Gorzej się dzieje, gdy mówimy o tzw. wyrazie wdzięczności, czyli formie łapówki, od której uzależnione są czas, forma czy jakość usługi. Wtedy jednoznacznie musimy ocenić jako karygodne postępowanie osoby, która bierze łapówkę (tym bardziej, gdy usługa wchodzi w zakres jego normalnych obowiązków), jak i złe jest postępowanie osoby dającej lub proponującej „korzyści materialne”. Trzeba też pamiętać, że ocena takich postaw nie może być jednakowa, bowiem najczęściej pacjent rozpaczliwie szukający pomocy może być przekonany, że nie ma innego wyjścia, że ratuje swoje życie itp., natomiast taki lekarz okazuje się tym, który wykorzystuje sytuację.

Drugi wypadek, opisany przez naszą Czytelniczkę, jest odmienny. Mówi bowiem o dodatkowej wizycie lekarskiej, jak rozumiem,

niewynikającej z normalnego obowiązku. Wynagrodzenie za tego typu usługę wynika ze sprawiedliwości i wydaje się być konieczne. Kwestia sposobu rozliczania się z urzędem skarbowym należy już do osoby, która taką formę wynagrodzenia pobiera i regulowana jest przez konkretne przepisy prawne.

Dla spokoju własnego sumienia warto chyba jasno określić charakter wizyty domowej i jeżeli jest to dodatkowe zajęcie lekarza, ustalić z nim konkretną formę wynagrodzenia, do którego przecież w takiej sytuacji ma prawo.

Celowo nie odpowiadam na pytanie o to, czy opisywane postawy to grzech i jaki to grzech, mam bowiem wrażenie, że bardziej niż o problemie duchowym, moralnym, mówimy o pewnych relacjach społecznych związanych ze stereotypami, które niejednokrotnie krzywdzą osoby, o których mówią. Nie jest przecież prawdą, że „wszyscy biorą”, że „jak nie zapłacisz, to nikt w przychodni nie spojrzy” itp. Warto na tej płaszczyźnie, na którą pewnie prędzej czy później każdy jakoś wejdzie, wypracowywać normalne relacje, aby poprzez powielanie zachowań stereotypowych po pierwsze nie krzywdzić przez pomówienie, a po wtóre nie prowokować dwuznacznych sytuacji, bo przecież może też tak być, że to „okazja czyni…”

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2009