W obronie czystości kultu i świętości Kościoła
W życiu Jezusa nie było przypadkowych wydarzeń i momentów – każdy miał swój głęboki sens, a ewangeliści starali się go wydobyć i ukazać.
Epizod w Jerozolimie uczy nas, że Jezus jest Panem i Gospodarzem świątyni, że jest tu u siebie. Bynajmniej nie uzurpował tych praw dla siebie samego; wręcz przeciwnie – to troska o czystość i prawdziwość kultu Ojca sprowokowała Go do tak drastycznego działania. W oczach arcykapłanów i straży świątynnej Jezus wystąpił w charakterze gorliwego i natchnionego proroka, który stanął w obronie świętości tego świętego miejsca. Niewątpliwie wzbudziło to ich respekt i uznali słuszność tego oburzenia. Ale chcieli dowodów uzasadniających ten akt gniewu; legitymacji, która dawałaby Jezusowi prawo do takiej zdecydowanej interwencji.
Dla Jezusa wystarczającym znakiem i mandatem był sam fakt: odwaga i naturalność, z jaką upomniał się o szacunek dla praw i majestatu Boga. W zasadzie każdy Żyd miałby prawo i obowiązek takiej interwencji w imię Bożego Prawa. Żydzi czuli respekt wobec takich proroczych gestów i odwagi, w której na ogół dostrzegali palec samego Boga. Szkoda, że nie potrafili wyciągnąć z tego głębszych wniosków, na dłuższą metę. Chociaż co dzień czytali Prawo i rozumieli z niego wiele, to jednak umieli to jakoś pogodzić z własną małostkowością. Z jednej strony recytowali podniosłe wersety, z drugiej napędzali świetny interes i czerpali z niego zyski. Wszystko kwitło i harmonijnie współistniało. Dopiero Jezus miał odwagę zburzyć tę fałszywą harmonię.
Jezus nie poprzestał jednakże na samym ludzkim oburzeniu i obronie starotestamentalnej Świątyni. On postrzegał ją jako znak i zapowiedź Kościoła. Dał wskazówkę, jak należy rozumieć miejsce Bożej obecności i kultu, i na czym ten kult ma polegać. To wspólnota Kościoła jest urzeczywistnieniem Jego Ciała i miejscem obecności Boga pośród swego ludu. Kult ma się dokonywać najpierw w duchu i prawdzie, i dopiero one są źródłem obrzędów, wypełniają je treścią i określają ich kształt. Jeśli tego ducha i prawdy zabraknie, to także kultowi chrześcijańskiemu zagraża fałsz i nadużycia. Sakramenty także można sprofanować i uczynić przedmiotem rozmaitych targów. Chrystus ostrzega przed tym także i nas.
Pewne treści i symbole człowiek potrafi zrozumieć dopiero z perspektywy czasu i własnej dojrzałości. Jezus jest w tym względzie bardzo cierpliwy, nie chce nas przynaglać ani objaśniać zbyt wiele. Natomiast liczy na naszą wiarę i posłuszeństwo. Pewne rzeczy powinniśmy robić, nawet jeśli ich najgłębszego sensu jeszcze nie rozumiemy i nie widzimy.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













