Wielu z nas zadawało sobie to pytanie w ostatnich tygodniach, gdy media donosiły o wielkim kryzysie finansowym, gdy codziennie słyszeliśmy o spadających cenach akcji i problemach wielkich banków. Pytając w banku, usłyszymy taką odpowiedź: nasze depozyty posiadają gwarancję Bankowego Funduszu Gwarancyjnego( BFG).
A co to oznacza?
W przypadku...
A co to oznacza?
W przypadku gdy nasz bank ogłosi upadłość, BFG wypłaci nam 100 lub 90 proc., kiedy kwota depozytu przekroczy 1000 euro, jednak maksymalnie do kwoty 22 500 euro. Ale co zrobić, żeby uniknąć takiej sytuacji? Może lepiej w tych trudnych czasach wypłacić pieniądze i trzymać w domu? Osobiście to odradzam z kilku powodów: • po pierwsze, każdy bank upadnie, jeśli wszyscy jego klienci jednego dnia poproszą o wypłatę swoich depozytów. W końcu bank przyjmuje lokaty, żeby udzielać kredytów; • po drugie, statystyka potwierdza, że upadki banków zdarzają się rzadziej niż przypadki losowe, jak kradzież czy pożar; • po trzecie, pieniądze leżące w domu nie pracują, a na lokacie można zarobić. A co zrobić, żeby nie powierzyć oszczędności bankowi, który za chwilę upadnie? Tutaj obowiązuje stara kupiecka zasada: poznaj swojego kontrahenta. Czytajmy więc, co piszą w prasie o naszym banku. Inny sposób: nie trzymajmy wszystkich jaj w jednym koszyku. Pewien uczony, który udowodnił tę zasadę w ekonomii, otrzymał za swoje osiągnięcie Nagrodę Nobla.
Podzielić swoje pieniądze pomiędzy lokaty w różnych bankach, a jednostki uczestnictwa ulokować w stabilnych funduszach. Piszę o stabilnych funduszach opartych na bonach skarbowych i obligacjach. Przy obecnej sytuacji na giełdzie, lokowanie środków w funduszach opartych na akcjach wymaga silnych nerwów, ale może być też w przyszłości źródłem niemałych zysków. A co z funduszami? Czy pieniądze w funduszach też mają gwarancję BFG? Otóż nie, ale tutaj sprawa jest o wiele prostsza. W przypadku gdy fundusz upadnie, zakupione przez niego akcje i obligacje w imieniu klientów funduszu nie wchodzą do masy spadkowej. Oznacza to w praktyce, że zakupione akcje i obligacje należą do tego, kto dał pieniądze na ich kupno. Należy podkreślić, że nasze banki są w dobrej kondycji. Nie zainwestowały środków w ryzykowne operacje, polski nadzór bankowy zadbał, by ryzyko, które podejmują, nie było zbyt duże. Jeszcze pół roku temu dało się słyszeć, że polskie banki za mało angażują się w nowoczesne instrumenty finansowe, ale dzisiaj można powiedzieć, że była to słuszna decyzja. Reasumując, nie należy w pośpiechu wypłacać pieniędzy, raczej czytać, co piszą o naszym banku, najlepiej wybrać taki, o którym można zdobyć najwięcej informacji. A jeśli mamy oszczędności więcej, można podzielić pomiędzy kilka lokat w różnych bankach.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













