Logo Przewdonik Katolicki

Trzynasty wolny dzień?

Adam Suwart
Fot.

W polskiej tradycji, podobnie jak w wielu innych krajach europejskich, od wieków powstrzymywano się od pracy w dni świąteczne. Te zaś określał cykl roku liturgicznego i ustalony w Kościele kalendarz świąt i uroczystości. W miarę rozwoju świeckich systemów prawnych najważniejsze święta kościelne stawały się też świętami uznanymi przez państwo i...









W polskiej tradycji, podobnie jak w wielu innych krajach europejskich, od wieków powstrzymywano się od pracy w dni świąteczne. Te zaś określał cykl roku liturgicznego i ustalony w Kościele kalendarz świąt i uroczystości. W miarę rozwoju świeckich systemów prawnych najważniejsze święta kościelne stawały się też świętami uznanymi przez państwo i dniami wolnymi od pracy.


Święta zniesione


 W początkach dyktatury komunistycznej w Polsce utrzymywano jeszcze – na podstawie obowiązującego ustawodawstwa przedwojennego – święta kościelne jako dni wolne od pracy. Jednak w listopadzie 1960 roku wprowadzono ustawę, która likwidowała w oficjalnym kalendarzu państwowym dwa wolne dotąd od pracy dni świąteczne – święto Wniebowzięcia NMP (15 sierpnia) oraz święto Trzech Króli (6 stycznia). Po wejściu w życie gomułkowskiej ustawy, począwszy od 1961 roku przez najbliższe dziesięciolecia, Polacy w wolne kiedyś od pracy dni musieli wrócić do biur i fabryk i dopiero po zakończeniu pracy mogli pójść do kościoła. Sytuacja zmieniła się wraz z upadkiem PRL-u. Jeszcze w maju 1989 roku, w wyniku wcześniejszych ustaleń Komisji Wspólnej Rządu PRL i Episkopatu Polski, Sejm PRL w przededniu zasadniczych zmian politycznych w naszym kraju przywrócił dzień 15 sierpnia jako święto kościelne obecne w kalendarzu państwowym, ogłaszając je dniem wolnym od pracy. Niestety, z powodów, których nie sposób dziś ustalić, nie przywrócono wówczas święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy, mimo że święto to zniesiono w 1960 równocześnie ze „skasowanym” wtedy 15 sierpnia. W ślad za tym uregulowaniem poszedł Konkordat zawarty między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską w 1993 roku, który wymienia dni świąteczne wolne od pracy, ujmując wśród nich 15 sierpnia, pomijając jednak 6 stycznia. Jednak stosownie do postanowień Konkordatu, ratyfikowanego niemal równo 10 lat temu, Polska, po porozumieniu z władzami Kościoła, może w drodze ustawowej rozszerzać zawarty w art. 9 ust. 1 Konkordatu wykaz dni świątecznych będących dniami wolnymi od pracy. Na to liczą działacze Inicjatywy Obywatelskiej Przywrócenia Święta Trzech ą jy y y Króli jako dnia wolnego od pracy z Jerzym Kropiwnickim, prezydentem Łodzi, na czele.


 Cenna Inicjatywa

 Członkowie Inicjatywy, argumentują, że święto Trzech Króli jest najstarszym ze świąt chrześcijańskich związanych z narodzinami Jezusa Chrystusa, obchodzonym nawet wcześniej niż święta Bożego Narodzenia. Przyczyną wyjątkowego znaczenia święta Trzech Króli jest jego uniwersalne przesłanie. Pokłon Mędrców ze Wschodu, nie będących członkami narodu Izraela, oznaczał bowiem potwierdzenie misji Zbawiciela w wymiarze ponadnarodowym. Wydarzenie to stanowiło także Objawienie Boże wobec ówczesnych elit politycznych i intelektualnych. Choć w okresie komunistycznym święto to jako dzień wolny od pracy zostało zlikwidowane, to jednak nadal pozostało jednym z najważniejszych świąt kościelnych. W Kościele katolickim uroczystość Trzech Króli jest związana z obowiązkiem uczestnictwa we Mszy Świętej. W świątyniach Polski obserwuje się wtedy większą liczbę wiernych niż w inne święta, co wskazuje na to, iż mimo zniesienia dnia wolnego od pracy w świadomości Polaków istnieje przekonanie o ważności tego dnia. Obecnie święto Trzech Króli, stanowiąc jednocześnie dzień wolny od pracy, jest obchodzone w aż dziewięciu krajach Unii Europejskiej, na przykład w Niemczech, Grecji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, a co interesujące – ze względu na nieco odmienny światopogląd – także w Szwecji i Finlandii, gdzie wyznawcy katolicyzmu stanowią mniejszość.


 Niechęć władzy

 Tymczasem na przywrócenie święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy niechętnie patrzy rząd. Jeszcze w czerwcu tego roku wiceminister pracy i polityki społecznej Radosław Mleczko stwierdził, że na podstawie analiz jego resort doszedł do wniosku, że „nie ma obecnie dobrego momentu do wprowadzenia kolejnego dnia świątecznego”. Niektórzy ekonomiści wyliczają, że „każdy dodatkowy dzień wolny od pracy oznacza spadek dochodu narodowego” (Business Center Club), a „z tytułu zmniejszenia liczby przepracowanych dni każdy pracownik straciłby około 150 złotych rocznie, a pracodawca około 600 zł na jedno miejsce pracy” (PKPP Lewiatan). Nie brakuje tu też takich, którzy powołując się na bliskie sąsiedztwo święta Trzech Króli z Nowym Rokiem i Bożym Narodzeniem straszą „długim weekendem”, uzyskanym za zaledwie kilka dni urlopu, które powodowałyby gigantyczne „przestoje w procesie pracy”. Czy jednak na pewno? Innego zdania jest prawie 600 tysięcy polskich obywateli, którzy do pierwszych dni lipca złożyli swe podpisy pod projektem Inicjatywy Przywrócenia Święta Trzech Króli p p yp p j j y y jako dnia wolnego od pracy. Ponadto Polska nie przoduje wśród krajów Unii Europejskiej w rankingach dni wolnych od pracy w ciągu roku. Znajduje się pod tym względem dopiero na 12. miejscu wśród krajów UE. A jeśli idzie o statystyki i wykazy makroekonomiczne – czy nie są one zbyt bezduszne, gdy widzą człowieka tylko jako źródło dochodu narodowego? Żadna praca nie okaże się w y j konsekwencji wydajna, jeśli będzie się dokonywać kosztem duchowych praw i aspiracji człowieka. A święto Trzech Króli zostało w Polsce zniesione w 1960 roku w warunkach wojującego z Kościołem komunistycznego ateizmu i wbrew intencjom i potrzebom milionów wierzących Polaków.






Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki