Wolny dzień ? nic więcej?

Kilka sposobów na spędzenie... święta

O tyle być może niezwykły, że możemy w tym czasie poświęcić się czemuś innemu niż pracy i codziennym obowiązkom. Stąd wykorzystujemy te dni na nadrobienie lekturowych zaległości, porządki w domu, mycie samochodu... Znaczna część z nas poświęca je rekreacji. Doskonałym przykładem jest tu weekend majowy, który od kilku już...
Czyta się kilka minut

Kilka sposobów na spędzenie... święta

O tyle być może niezwykły, że możemy w tym czasie poświęcić się czemuś innemu niż pracy i codziennym obowiązkom. Stąd wykorzystujemy te dni na nadrobienie lekturowych zaległości, porządki w domu, mycie samochodu... Znaczna część z nas poświęca je rekreacji. Doskonałym przykładem jest tu weekend majowy, który od kilku już lat jest okresem wzmożonego zainteresowania wyjazdami w rozmaite zakątki Polski i świata. Niemałą popularnością cieszy się wtedy również rodzinne grillowanie w ogródku czy też na działce.

Bo to staromodne

15 sierpnia jest świętem o tyle wyjątkowym, że łączy w sobie jednocześnie aż trzy: Wniebowstąpienie Najświętszej Maryi Panny, Dzień Wojska Polskiego oraz rocznicę bitwy warszawskiej z 1920 roku. Jednocześnie przypada dwa tygodnie przed końcem wakacji, stąd wielu z nas spędza je z dala od domu, często poza granicami naszego kraju. Podobnie jak i pozostałym świętom tej rangi towarzyszy bogata oprawa, zarówno na Jasnej Górze – z racji jego religijnego charakteru, jak i w naszej stolicy. Jednak dla sporej części Polaków taki sposób celebracji święta to już przeżytek. Wielu narzeka, że przywykliśmy do obchodzenia świąt państwowych z wielką pompą, która z biegiem lat przerodziła się w przykry obowiązek. Co więcej, takie zdanie to nie tylko vox populi, ale takie stwierdzenia płyną również z ust parlamentarzystów. Ostatnio nawet pojawił się postulat jednej z partii dotyczący zaniechania obecności władz państwowych podczas ważnych świąt kościelnych. Jak widać, na szczęście, spotkał się on z małym odzewem społeczeństwa.

Wychodzimy z kryzysu?

Od kilku lat mówi się o kryzysie polskiego patriotyzmu, na plan pierwszy wysuwa się wtedy brak zaangażowania polskiej młodzieży w sprawy narodowe, którego jednym z przejawów jest mała frekwencja podczas ważnych świąt państwowych. Stąd w roku ubiegłym, by zachęcić mieszkańców Warszawy do uczestnictwa w świętach państwowych, obchodom święta 15 sierpnia towarzyszyła parada wojskowa. Spotkała się ona z dużym zainteresowaniem ze strony nie tylko warszawiaków. Wpisała się ona w panującą od pewnego czasu modę na odtwarzanie przełomowych dla naszej historii scen batalistycznych, w których licznie uczestniczą amatorzy. Tego typu inscenizacje często są częścią większych imprez, których nadrzędnym celem jest przybliżanie istotnych momentów z przeszłości Polski. Cieszą się on popularnością, zwłaszcza wśród młodych i najmłodszych widzów. Dowodzą one, że historia nie musi być utożsamiana wyłącznie z suchymi faktami.

Antidotum

„Nie lubię naszych świąt państwowych” „zbyteczna pompa” „tylko sztuczna powaga i cisza” „zawsze jest tak samo – melancholia i nic poza tym” – to tylko nieliczne z opinii dotyczących sposobu, w jaki celebrujemy ważne dla historii Polski daty. W obliczu takich stwierdzeń najlepszym wydaje się wyjazd i miłe spędzenie czasu w gronie przyjaciół. Przyzwyczailiśmy się bowiem, że zawsze muszą one wyglądać tak samo i nawet nie chcemy zauważyć, że towarzyszą im i inne atrakcje, dzięki którym możemy spojrzeć na nie z innej perspektywy. Coraz częściej są organizowane różnego rodzaju wystawy pamiątek związanych z ważnymi wydarzeniami z naszej historii, prezentacje multimedialne czy spotkania z nielicznymi już nierzadko ich uczestnikami. Warto, byśmy wykorzystali te możliwości, by w ulicznej sondzie umieć odpowiedzieć na podstawowe pytania związane z naszą historią. 15 sierpnia? A co to za święto?

Weronika Stachura

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2008