Logo Przewdonik Katolicki

Muzyka dawna

Bogna Białecka
Fot.

Gdy miałam 13 lat, wywiało mnie zKościoła. Męczyły mnie kazania, których nie rozumiałam idwa brzmienia liturgicznej muzyki wmojej parafii: organista sobie, lud sobie lub wersja zgitarą ipseudopiosenkarskim wykonaniem popularnych piosenek ogniskowych. Na szczęście wkrótce znalazłam się udominikanów. Nie tylko usłyszałam...

Gdy miałam 13 lat, „wywiało” mnie z Kościoła. Męczyły mnie kazania, których nie rozumiałam i dwa brzmienia liturgicznej muzyki w mojej parafii: organista sobie, lud sobie lub wersja z gitarą i pseudopiosenkarskim wykonaniem popularnych piosenek ogniskowych. Na szczęście wkrótce znalazłam się u dominikanów. Nie tylko usłyszałam kazania, które trafiały wprost do serca i przemawiały do wyobraźni, ale ze zdumieniem zobaczyłam wokół ludzi będących w moim wieku i trochę starszych, śpiewających wielogłosowe utwory. Od razu mi się to spodobało – kanony z Taizé, psalmy Mikołaja Gomółki, opracowania pięknych tradycyjnych pieśni, chorał gregoriański! Choć początkowo nieśmiało, to odważyłam się zacząć śpiewać. I okazało się, że mam całkiem niezły alt. Bakcyl muzyki dawnej został zasiany.


Nova Gaudia Jacka Sykulskiego


Będąc studentką, trafiłam do zespołu autorskiego Jacka Sykulskiego. Stał się on centrum mojego życia. Koncerty, wyjazdy, ambitna muzyka pisana przez Jacka pod możliwości głosowe konkretnych osób okazały się fantastyczną przygodą. Do tego doszło grono przyjaciół o identycznych zainteresowaniach, a w końcu także prawdziwa miłość. To w zespole Jacka poznałam mojego męża. Śpiewanie w niewielkim zespole jest bardzo kształcące – nie tylko trzeba rozwijać umiejętności wykonawcze, lecz dbać o relacje przyjaźni. Dla mnie osobiście – osoby z „charakterkiem”  – było to wyjątkowo trudnym wyzwaniem. Odkryłam wtedy też, że śpiew daje niezwykłe poczucie wolności i wspólnoty. Cenię też chwile, gdy ludzie wzruszali się naszym śpiewem, bo oznaczało to, że zdołaliśmy usunąć siebie – wykonawców w cień, tak by nic nie przyćmiło piękna muzyki.



Anonymous – zespół muzyki dawnej


Jak to w życiu bywa, w pewnym momencie Nova Gaudia się rozpadła. Jednak bardzo nam z mężem brakowało śpiewu i do końca nie wiem, jakim cudem udało się zebrać kilku przyjaciół, tworząc sześcioosobowy zespół muzyki dawnej Anonymous. Nastąpiła też ewolucja. Skoncentrowaliśmy się na ambitnej sakralnej muzyce średniowiecza i renesansu. Są to utwory kompletnie niekomercyjne. Nie da się przy nich poklaskać, pośmiać, bawić. Wiele z nich ma nastrój kontemplacyjny, a słuchacze często mówią, że w ich odczuciu wykonywana przez nas muzyka jest modlitwą. Dla niektórych jest to zupełnie niezrozumiałe. Jak można inwestować swój czas i wysiłek w przedsięwzięcie, na którym się nie zarabia? A jednak daje to mnóstwo satysfakcji. Szczególnie dobrym doświadczeniem były koncerty u księży zmartwychwstańców w Wiedniu dla Polonii. Choć wśród nich było wiele osób mniej wykształconych, pracujących fizycznie, to jednak stanowili wspaniałą publiczność. Ta trudna muzyka przemówiła do ich serc. Teraz widzę w tym zdarzeniu analogię do mojego doświadczenia z czasów nastoletnich, gdy nagle odkryłam wielogłosową muzykę liturgiczną.



Schola gregoriańska


Po kilkunastu latach bycia członkiem małych zespołów odkryłam też na nowo chorał gregoriański. W pewnym momencie wydawał mi się prymitywny i monotonny w porównaniu np. z dynamiką i emocjami kantat Bacha. A jednak dziś oceniam chorał jako najdoskonalszą formę muzyki liturgicznej. W chorale jest idealnie dopasowana treść i melodia, a śpiewanie koi duszę. Dlatego zaangażowałam się w działalność scholi gregoriańskiej, którą przy mojej parafii prowadzi Jan Gołaski. Przytoczę słowa Dom Prospera Guérangera, opata benedyktyńskiego, założyciela klasztoru w Solesmes: „Ach, kogóż nie poruszyły po tysiąckroć akcenty tej dostojnej muzyki, której surowy charakter ożywa ogniem pasji i rzuca duszę, wzbogaconą, w religijną ekstazę tysiąckrotnie bardziej odurzającą niż imponujące głosy wielkich wód o których mówi Biblia?”. Czy można to powiedzieć o jakiejkolwiek innej muzyce?

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki