Logo Przewdonik Katolicki

Czy Kościołowi potrzebny jest PR?

Jarosław Stróżyk
Fot.

Już od pierwszych wieków swojego istnienia Kościół posługiwał się mechanizmami, które dzisiaj zaliczamy do tzw. public relations. Miało to miejsce szczególnie podczas głoszenia Ewangelii i działalności apostolskiej. Czy współczesny Kościół dba o swój PR na co dzień? Wydarzenia początku roku pokazały jak słaby jest kościelny PR i...

Już od pierwszych wieków swojego istnienia Kościół posługiwał się mechanizmami, które dzisiaj zaliczamy do tzw. public relations. Miało to miejsce szczególnie podczas głoszenia Ewangelii i działalności apostolskiej. Czy współczesny Kościół dba o swój PR na co dzień?

Wydarzenia początku roku pokazały jak słaby jest kościelny PR i jak bardzo zaniedbania w tej dziedzinie mogą szkodzić Kościołowi. Nie tylko nie udało się zapobiec samej sytuacji kryzysowej, ale poprzez niespójne komunikaty, brak wyraźnego stanowiska Kościoła czy też mnogość tych stanowisk, ten kryzys został spotęgowany. W efekcie doszło do gorszących scen w warszawskiej katedrze. Można było temu zapobiec. Wystarczyło zastosować się do podstawowych zasad PR, a cały skandal byłby zdecydowanie mniejszy. Niestety lista grzechów, błędów i zaniechań w dziedzinie public relations w moim przekonaniu jest znacznie dłuższa i nie odnosi się tylko do sprawy lustracji.

Trochę krytyki

Ktoś złośliwie powiedział, że komunikaty prasowe instytucji kościelnych są trudniejsze do interpretacji niż Apokalipsa św. Jana. Niestety jest w tym wiele prawdy. Podobnie jest z osobami zaproszonymi do komentowania bieżących spraw. Gdy zachodzi trudna sytuacja, możemy być pewni, że zostaniemy uraczeni albo skomplikowanym traktatem teologicznym, albo zdaniem typu: „Kościół musi być ostrożny w formułowaniu opinii”. Zdobycie wypowiedzi przedstawiciela Kościoła jest bardzo trudne. Biskupi i księża często boją się mediów albo nie potrafią z nimi rozmawiać. Ta dziwna sytuacja prowadzi do tego, że na ekranach naszych telewizorów przy każdej sprawie dotyczącej Kościoła pojawiają się zawsze ci sami jego przedstawiciele (można ich policzyć na palcach dwóch rąk). Dziennikarze z czasem przyzwyczajają się do tej grupy ludzi i uważają ich za wyłącznych przedstawicieli Kościoła, a ich wypowiedzi za jego oficjalne stanowisko. To znowu dostarcza argumentów krytykom mediów, którzy w ten sposób udowadniają stronniczość danej telewizji, radia czy gazety. Cała sytuacja przypomina błędne koło, z którego w żaden sposób nie można się wyrwać.

Bywa też inaczej

Mamy jednak także przykłady pozytywne. Wystarczy przypomnieć osobę Jana Pawła II i sposób w jaki sprawował on swój pontyfikat. Każda jego chwila była relacjonowana przez media. Papież nie bał się ich i potrafił je wykorzystywać do głoszenia Ewangelii. Przy ich pomocy nie tylko zmienił wizerunek papiestwa, ale także całego Kościoła.

Trudno znaleźć w polskim Kościele przykład przedsięwzięcia o lepszym PR niż spotkania młodzieży nad Jeziorem Lednickim. Całe przedsięwzięcie nigdy nie nabrałoby takiego rozmachu, gdyby nie współpraca z mediami. To za ich pomocą organizatorzy co roku informują, kiedy się odbędzie, jakie będzie przesłanie i dlaczego warto na nie przyjechać. Ojciec Góra i organizatorzy cierpliwie odpowiadają na pytania dziennikarzy z cyklu: co nowego na Lednicy? A przecież mogliby powiedzieć, że nic nowego. Po prostu jak co roku odbędzie się tam Msza św. i o co tyle szumu.

Jednak to właśnie ten szum, w tym przypadku udane działania PR sprawiają, że na Lednicę rokrocznie trafiają tysiące młodych ludzi z całej Polski. I to jest właśnie sukces, bo wiele z nich w innych okolicznościach do Kościoła prędko by nie przyszło. Aby jednak do takiej sytuacji, w moim przekonaniu, doprowadzić, należy poświęcić dużo uwagi budowaniu pozytywnych relacji pomiędzy Kościołem a mediami. Zgodnie z przysłowiem, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje.

Jarosław Stróżyk




Dlaczego Kościół nie umie się chwalić?

Dbanie o jak najlepszy własny wizerunek polega – chcąc nie chcąc – na chwaleniu siebie. Kościół nie lubi się chwalić, co z jednej strony można doceniać, jednak z punktu widzenia PR taka „skromność” jest wielkim błędem.

Dobrym przykładem takiej sytuacji jest działalność dobroczynna Kościoła, w tym działalność Caritas. Choć jest to organizacja znana, brak jej autopromocji. Społeczeństwo wie dużo o Caritas, ale pełniejsze informowanie mogłoby odnieść znacznie większy skutek, niż to ma miejsce dotychczas. Dla przykładu warto skontrastować Caritas z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Czy Caritas robi coś gorzej? Nie. Czy mniej? Nie. Wręcz przeciwnie: w ubiegłym roku Caritas zebrała około 200 milionów złotych. A przecież Caritas to nie jedyna forma w jakiej Kościół pomaga biednym, poszkodowanym przez los.



Kościół, głosząc od dwóch tysięcy lat Dobrą Nowinę, uprawia reklamę i public relations. Nieskromnie sądzę, że osiągamy dobre rezultaty, a być może zasłużymy na nagrodę za najlepszą kampanię wszechczasów.

abp John Foley

przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu


Co to jest PR?

PR, czyli public relations, to świadome, zaplanowane i trwałe działania mające na celu tworzenie, utrwalanie oraz rozwijanie wzajemnego zrozumienia między organizacją a społecznością. Oparty na zrozumieniu ludzkich zachowań wspomaga budowanie zaufania między różnymi środowiskami w oparciu o rzetelne informacje na temat organizacji i podejmowanych przez nią działań. Zakłada, że wyznaczone cele znacznie łatwiej osiąga się przy społecznym zrozumieniu i wsparciu niż przy sprzeciwie lub obojętności.

Public relations kojarzy się na ogół z czyś złym, z jakimś rodzajem manipulacji. Wpływ na to ma tzw. czarny PR, z którym czasami mamy do czynienia w polityce czy biznesie. W przeciwieństwie do „czarnego” (ma na celu skompromitowanie przeciwników czy konkurencji często przy użyciu nieprawdziwych informacji) prawdziwy PR nie ma nic wspólnego z kłamstwem. Co więcej, kłamstwo w public relations jest zabronione.

Praktyka PR obejmuje m.in. utrzymywanie dobrych stosunków ze społecznością wewnętrzną i zewnętrzną organizacji, przeprowadzanie badań opinii publicznej, postaw i oczekiwań społecznych, zapobieganie konfliktom i nieporozumieniom, wychodzenie naprzeciw społecznej niechęci i krytyce czy utrzymywanie kontaktów z mediami, opartych na wzajemnym zaufaniu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki