Logo Przewdonik Katolicki

W dzień narodowego święta

Piotr Dogondke
Fot.

11 listopada, jak co roku w wolnej Polsce, przypomina nam odzyskanie niepodległości. Odzyskanie wolności w 1918 roku po ponad stu latach zniewolenia było zarówno łaską z nieba, jak i konsekwencją mądrych działań Polaków. Działań, które na pierwszym miejscu stawiały zawsze Polskę i Polaków. Postacie takie jak Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Ignacy Jan Paderewski czy Wojciech Korfanty...

11 listopada, jak co roku w wolnej Polsce, przypomina nam odzyskanie niepodległości. Odzyskanie wolności w 1918 roku po ponad stu latach zniewolenia było zarówno łaską z nieba, jak i konsekwencją mądrych działań Polaków. Działań, które na pierwszym miejscu stawiały zawsze Polskę i Polaków. Postacie takie jak Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Ignacy Jan Paderewski czy Wojciech Korfanty na stałe zapisały się w naszej świadomości historycznej. I choć fakt ten jest dzisiaj naszą dumą, to myślę, że warto jeszcze podkreślić, co z tą wolnością Polacy wówczas uczynili, a do panteonu naszych bohaterów dopisać też takie nazwiska jak Władysław Grabski czy Eugeniusz Kwiatkowski. Jeżeli historia rzeczywiście jest nauczycielką życia, to może warto zauważyć parę faktów.

Powszechnie mówimy o tzw. dwudziestoleciu międzywojennym, a przecież wiemy, że po roku 1918 nie było jeszcze dane Polsce zaznać pokoju. Polacy nadal walczyli o granice niepodległej m.in. w powstaniu wielkopolskim, podczas powstań śląskich, wojny polsko-bolszewickiej czy po prostu na polu dyplomatycznym. Względny pokój został osiągnięty dopiero po traktacie ryskim w 1921 roku. A przecież to nie był koniec kłopotów odrodzonego państwa polskiego. Rozdarcie kraju po ponadwiekowych rozbiorach (wszak łatwiej było dojechać z Poznania do Berlina niż do wielu zakątków Polski), hiperinflacja, wojna celna z Niemcami, zamach majowy oraz – na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych – wielki światowy kryzys, który bynajmniej Polski nie ominął, to tylko niektóre problemy z historii II RP.

Jeżeli od końca 1989 roku dzieli nas dziś niespełna 18 lat, to warto sobie uświadomić, że od 1921 roku do wybuchu wojny minęło mniej więcej tyle samo czasu. I w tym momencie trzeba z ogromnym szacunkiem spojrzeć na tamte pokolenia Polaków.

Wszak nasi dziadkowie, mając także wielkie problemy i zaniedbania, potrafili ustabilizować pieniądz (reforma Grabskiego), z małej wioski zbudować jeden z najnowocześniejszych portów i miasto Gdynię (niestety, nie umiem znaleźć odpowiednika w naszych czasach), wybudować COP, czyli Centralny Okręg Przemysłowy (ciekawe, ilu naszych Czytelników jeździ np. na oponach z Dębicy?). Oczywiście, że w II RP nie brakowało problemów, ale wielu prostych ludzi, jeżeli miało pracę, mogło spokojnie żyć. Mój dziadek, dla przykładu, zwykły strażnik graniczny, potrafił sam utrzymać rodzinę, a dziadek kolegi, majst er w fabryce wozów, utrzymywał całą rodzinę, wybudował dom i jeszcze kupił ziemię, na której mogły wybudować się następne pokolenia.

Niestety, niedotrzymane sojusze, tragedia wojny z największymi totalitaryzmami ówczesnej Europy, te osiągnięcia w ogromnym stopniu przekreśliły.

Obyśmy dzisiaj, będąc członkiem NATO w stabilnej części Europy, naszego wielkiego daru wolności nie zmarnowali.

Mój cytat

Dzisiaj obchodzimy 80. rocznicę odzyskania niepodległości – początku II Rzeczypospolitej. Podpisane w dniu 11 listopada zawieszenie broni przyniosło naszemu narodowi od dawna oczekiwane wyzwolenie spod zaborów. Ten akt dziejowej sprawiedliwości nie był tylko skutkiem sprzyjającej sytuacji politycznej w ówczesnej Europie, był to nade wszystko owoc wytrwałego zmagania całego narodu o zachowanie tożsamości i duchowej wolności.

Wielu synów Polski poświęcało tej sprawie swoje talenty, siły i wytężoną pracę. Liczni spośród nich ponosili trudy emigracji przymusowej. Wielu w końcu zapłaciło za wolność Ojczyzny najwyższą cenę, przelewając krew i oddając życie w kolejnych powstaniach, na różnych frontach wojennych.

Wszystkie te wysiłki ojcowie nasi opierali na nadziei, płynącej z głębokiej wiary w pomoc Boga, który jest Panem dziejów ludzi i narodów. Ta wiara była oparciem również wtedy, gdy po odzyskaniu niepodległości trzeba było szukać jedności pomimo różnic, aby wspólnymi siłami odbudowywać kraj i bronić jego granic.

Niestety, II wojna przerwała dobre dzieło, pozostał jednak posiew wolności, który z Bożej Opatrzności owocuje w naszych czasach.

Wraz z całym narodem polskim dziękuję dziś dobremu Bogu za ten niewysłowiony dar Jego miłosierdzia, polecam dusze zmarłych i poległych. Szczególnie w tym dniu proszę Boga o łaskę wiary, nadziei i miłości dla wszystkich rodaków, aby w jedności i pokoju dobrze korzystali z tak cennego daru wolności. Niech opieka Maryi, Jasnogórskiej Pani, zawsze towarzyszy naszej Ojczyźnie i wszystkim rodakom.

Jan Paweł II, 11 listopada 1998 r.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki