Nienawiść

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.

Słowo nienawiść pojawiające się prawie we wszystkich tłumaczeniach Ewangelii, nie do końca oddaje dziś sens słów Jezusa. W językach nowożytnych bowiem nienawiść wiąże się z silnym ładunkiem emocjonalnym,...
Czyta się kilka minut

„Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem”.

Słowo „nienawiść” pojawiające się prawie we wszystkich tłumaczeniach Ewangelii, nie do końca oddaje dziś sens słów Jezusa. W językach nowożytnych bowiem nienawiść wiąże się z silnym ładunkiem emocjonalnym, z wrogością, przemożną chęcią „niewidzenia” kogoś już nigdy.

Tymczasem znaczenia słowa „miseo”, występującego w Ewangelii, należy szukać w Septuagincie, czyli greckim tłumaczeniu Biblii hebrajskiej, która posługuje się nim dla wyrażenia oddalenia kogoś. Tak na przykład ludzie popełniający rytualną nieczystość, spożywający nieczysty pokarm, są „znienawidzeni”, czy raczej wykluczeni, odsunięci przez Boga. Podobnie też Jakub, który kochał bardziej Rachelę niż Leę, tę drugą „nienawidził”, a raczej odsuwał od siebie.

Posługiwanie się tym słowem było charakterystyczne dla semickiego sposobu myślenia, w którym sprzeczne pojęcia łączono ze sobą, nie wchodząc w głębię ich znaczenia. Kiedy w Ewangelii według św. Łukasza mowa jest o nienawiści „ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego”, nie można w tym widzieć wezwania do wrogości. Musimy mieć przed oczyma kontekst wypowiedzi Jezusa, który zwraca się do ciągnących za Nim tłumów („szły za Nim wielkie tłumy”) i kieruje do nich naukę na temat powołania do bycia Jego uczniem. Uczeń Jezusa musi postawić Boga na pierwszym miejscu, musi odsunąć na bok wszystko, co sprzeciwia się wierności Jego słowu. Nienawiść do innych, do najbliższej rodziny, do siebie samego, oznacza nic innego, jak prymat miłości do Boga. Słowo „miseo” można by tu oddać jako „kochać mniej”. Boga trzeba kochać więcej, trzeba Mu się oddać w pełni, bo On „do końca nas umiłował”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2007