To, co w Ewangelii najważniejsze, dotyczy najpierw Boga i zbawienia, a zaraz potem ludzkiej wiary i postaw moralnych. Dopiero potem możemy doszukiwać się różnych norm, wskazówek, przestróg...
Chociaż Ewangelia zawiera wiele praktycznych i uniwersalnych wskazówek, dotyczących ludzkiego zachowania i obyczajów, to jednak nie można jej sprowadzać jedynie do podręcznika savoir-vivre’u.
To, co w Ewangelii najważniejsze, dotyczy najpierw Boga i zbawienia, a zaraz potem ludzkiej wiary i postaw moralnych. Dopiero potem możemy doszukiwać się różnych norm, wskazówek, przestróg i życiowych zasad, dotyczących konkretnych zachowań w różnych sytuacjach. Ale i tu za każdym razem Jezusowi chodzi nie tylko o zewnętrzne gesty, nawet nie o uczynki, lecz o postawę. Uczynki mogą być na pokaz; gesty, nawet te wyrażające skromność, mogą być udawane. Dopiero wewnętrzna postawa człowieka, wyrażająca się w całym jego postępowaniu, w spontanicznych odruchach, w dążeniach i reakcjach, odzwierciedla wiarygodnie i autentycznie, kim naprawdę jesteśmy.
Właśnie takim wyrazistym świadectwem postawy faryzeuszów było ich spontaniczne zachowanie podczas owej uczty. Postawa ta była ze wszech miar niewłaściwa, i to na wielu płaszczyznach, nie tylko towarzysko-grzecznościowej. Intencje faryzeuszów były z gruntu przewrotne i podstępne. Nieustannie śledzili Jezusa, szukali pretekstu do oskarżenia, byli gotowi knuć intrygi i prowokować Go. Dlaczego? Bo Jego nauka obnażała ich udawanie i pozory rzekomej doskonałości. Faryzeusze musieli podświadomie czuć, że ich życie i autorytet mają bardzo wątłe podstawy, że opierają się w większości na pozorach, wymuszaniu uprzywilejowanej pozycji, tupecie i braku skrupułów. Na takim fundamencie nie da się zbudować niczego wartościowego. Człowiek, który zabrnie w ślepy zaułek faryzeizmu, nieustannie przeżywa lęk i wyrzuty sumienia, które próbuje zagłuszyć kolejną dawką pozorów.
Jezus wyraźnie to dostrzegał w ich postawie i zachowaniu. Dlatego skierował do nich życzliwą przestrogę i zachętę do zmiany postępowania i nastawienia do życia. Pozycja i autorytet człowieka powinny wypływać nie z osobistych zabiegów marketingowych, lecz z samej natury rzeczy: z ludzkiej godności, cnoty i wewnętrznej prawdy o tym, kim jesteśmy. Niestety: już wtedy, a co dopiero w dzisiejszych czasach, cnota została wyparta i zastąpiona przez propagandę i autoreklamę.
Skromność, wrażliwość na potrzeby bliźnich i bezinteresowna hojność, które zaleca Chrystus, byłyby wyraźnym znakiem naszej wiary w Bożą sprawiedliwość i nagrodę życia wiecznego. Jeśli sami zaczniemy sobie wypłacać doczesną zapłatę za nasze rzekome zasługi, prędzej czy później doprowadzi nas to do bankructwa.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













