Logo Przewdonik Katolicki

W kresowych miastach i miasteczkach

Bożena Łączkowska
Fot.

Kresy to romantyczna kraina zamków i tajemniczych ruin, których nazwy napawają wzruszeniem. Na tych ziemiach stoczono setki bitew i potyczek. Tutaj rozwijało się także bujne życie kulturalne i gospodarcze. Wincenty Pol w Pieśni o ziemi naszej pisał: Tu kraj cały jednym łanem,/ I nadany wszelkim płodem/ Płynie mlekiem, płynie miodem.... Stąd wywodziły...

Kresy to romantyczna kraina zamków i tajemniczych ruin, których nazwy napawają wzruszeniem. Na tych ziemiach stoczono setki bitew i potyczek. Tutaj rozwijało się także bujne życie kulturalne i gospodarcze.

Wincenty Pol w „Pieśni o ziemi naszej” pisał: „Tu kraj cały jednym łanem,/ I nadany wszelkim płodem/ Płynie mlekiem, płynie miodem...”.

Stąd wywodziły się wybitne rody: Sieniawscy, Sobiescy, Jazłowieccy, Potoccy, Lanckorońscy, Tarnowscy, Jabłonowscy, Ossolińscy, Ledóchowscy, Wiśniowieccy. Można by jeszcze długo wymieniać znane nazwiska uczonych, malarzy czy pisarzy.

Religijność Kresowian
Znana powszechnie była też religijność Kresowian i ich ogromny kult dla Matki Bożej. Prawie każdy kościół chlubił się Jej wizerunkiem – kopią wzorowaną na oryginałach obrazów Matki Boskiej. Od nazwy miejscowości, w której znajdowała się świątynia, otrzymywała tytuł np.: MB Kochawińska, MB Hodowicka, MB Łopatyńska itp. Wiele wizerunków zaginęłoby po wojnie, gdyby nie księża i wierni, którzy przechowywali obrazy i przywieźli je do Polski – głównie na tak zwane Ziemie Odzyskane.

W małej miejscowości Stradcz, oddalonej o około 20 km od Lwowa, na trakcie do Jaworowa, ojcowie bazylianie opiekowali się niewielką cerkwią, groty zaś z długim kilometrowym korytarzem służyły im za mieszkania. Ta religijna pokora i wyrzeczenie się ziemskich dóbr dla miłości Boga to także była cecha kresowej religijności.

Poza granicami Polski
Poza nowymi granicami Polski, wytyczonymi pod sowieckim przymusem, pozostało wielowiekowe, bogate i różnorodne dziedzictwo kulturowe polskiego narodu. Według wstępnych obliczeń, na utraconych obszarach znajdowały się 1084 zabytkowe kościoły, w tym cztery katedry. Pozostało tysiące pomników i pamiątek historycznych – cmentarze, zbiory muzealne, biblioteki, archiwa kościelne, piękne pałace i dwory.

Brzeżany
„Pan Brzeżan w przecudnej mieszkał okolicy...”(Juliusz Słowacki).

W roku 1544 Mikołaj Sieniawski herbu Leliwa, zbudował nad rzeką Złotą Lipą zamek oraz kościół. Zamek był jedną z najwspanialszych kresowych rezydencji magnackich. Znajdowała się tutaj również jedna z największych zbrojowni na Rusi. Warownia ta oparła się w latach 1675-1676 najazdom tatarskim i kozackim. W 1683 r. Mikołaj Sieniawski ufundował dla bernardynów klasztor wraz z kościołem św. Mikołaja. Na przedmieściu Brzeżan zwanym Rajem Elżbieta Sieniawska w XVIII w. stworzyła przepiękny park, pełen dorodnych, rzadkich drzew, dróżek, mostków spacerowych itp. Nazywano ten park bajkowym. Gościli w nim między innymi August Mocny i car Piotr Wielki. Z zamku pozostały już tylko ruiny, które dzisiaj usiłuje się chociaż w części zabezpieczyć i odnowić.

Ostatni właściciel
miejscowych dóbr hr. Jakub Potocki (1863-1934) założył w latach 30. fundację swego imienia, mającą na celu zwalczanie gruźlicy i chorób nowotworowych. Zapisał na ten cel cały swój majątek wraz z zamkiem. Fundacja istniała do II wojny światowej.

W Brzeżanach urodzili się m.in. Aleksander Brückner (1856-1939) oraz Edward Rydz-Śmigły (1886-1941), który tutaj się wychowywał i ukończył gimnazjum. Na miejscowym cmentarzu można jeszcze dzisiaj odwiedzić grób jego matki Marii Rydz-Śmigły.

Kościół pw. Świętych Piotra i Pawła odzyskali w 1993 r. katolicy i przystąpili do jego mozolnej odbudowy. Świątynia obchodziła już swoje 400-lecie. Władze sowieckie zamieniły ją na salę gimnastyczną, dobudowując piętro. W tym czasie uległa ogromnym zniszczeniom. Jej renowacja wymagała i nadal wymaga ogromnych nakładów finansowych. Proboszczem jest obecnie ks. Jan Zając. Natomiast ostoją polskości i dobrą duszą czuwającą nad odbudową kościoła – pani Zofia Kurkowa.


Ratusz w Buczaczu

Buczacz
Miasto pięknie położone w jarze rzeki Strypy. Powstało prawdopodobnie w XII w., a źródła wspominają je pod datą 1379 r. Ośrodek handlu ze Wschodem. Buczacz w XVI w. przejęli Potoccy z rąk Buczackich herbu Abdank, wywodzących się z Wielkopolski, którzy zasłynęli jako krzewiciele kultury zachodniej i katolicyzmu.

W historii zapisało się jako miejsce podpisania haniebnego traktatu, na mocy którego w 1672 r. Michał Korybut Wiśniowiecki oddał Turkom całe Podole i zobowiązał się do płacenia ogromnego corocznego haraczu. Traktat pokojowy był tak nikczemny, że mimo ogromnego skłócenia sejm jednogłośnie uchwalił podatki na wystawienie wojska, dzięki czemu stało się możliwe zwycięstwo Jana Sobieskiego pod Chocimiem.

Świetność Buczacza przypada na okres życia Mikołaja Bazylego Potockiego, człowieka o sarmackim i niepohamowanym charakterze, gdyż stanowiło centrum jego dóbr. Prowadził on barwne życie, ale przeżywał także chwile pokuty i religijnych uniesień. By zmazać swoje winy, miał ufundować 77 świątyń, w tym okazały sobór w Poczajowie, głośnym miejscu kultu Matki Bożej Poczajowskiej. W Buczaczu wzniósł nie tylko kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (1761-1763), ale również cerkiew św. Pokrowy oraz klasztor Bazylianów. Na portalu kościoła katolickiego do dzisiaj wyryte są słowa: „D.O.M. Chcąc Potockich Pilawa mieć trzy krzyże Dom Krzyżowy na Boską wybudował chwałę” (motyw trzech krzyży nawiązuje do herbu fundatora).

Po roku 1945 mieszkańcy, opuszczając rodzinne strony, zabrali ze sobą część wyposażenia kościoła Wniebowzięcia NMP, w tym słynny obraz Matki Bożej Szkaplerznej. Świątynię zamieniono na magazyn materiałów żelaznych. Rozbito i splądrowano trumny i usunięto ich doczesne szczątki. Kościół wznowił swą działalność w 1991 r., gdy proboszczem został ks. infułat Ludwik Rutyna (ur. w 1917 r.), który obsługiwał także parafie w Czortkowie i Tarnopolu. Jest to niestrudzony oraz nadzwyczaj skromny i dobry człowiek. Dzięki ogromnemu wysiłkowi tego kapłana i nielicznych parafian w kościele wymieniono już dach, okna i drzwi. Zrekonstruowano ołtarz oraz udało się uratować piękną złotą ambonę. Ponadto odnowiono ocalałe na sklepieniu fragmenty fresków.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki