Logo Przewdonik Katolicki

Odnaleźć właściwą drogę

ks. Dariusz Madejczyk
Fot.

Z kard. Josipem Bozaniciem, przewodniczącym Konferencji Biskupów Chorwacji, rozmawia ks. Dariusz Madejczyk W Polsce zwykło się przywoływać w różnych sytuacjach przykłady z życia Kościoła we Włoszech, Niemczech, Francji czy Hiszpanii. Rzadziej mówi się o katolikach z dawnego bloku wschodniego. Może więc na początek poproszę o przybliżenie sytuacji Kościoła w Chorwacji. ...

Z kard. Josipem Bozaniciem, przewodniczącym Konferencji Biskupów Chorwacji, rozmawia ks. Dariusz Madejczyk


W Polsce zwykło się przywoływać w różnych sytuacjach przykłady z życia Kościoła we Włoszech, Niemczech, Francji czy Hiszpanii. Rzadziej mówi się o katolikach z dawnego bloku wschodniego. Może więc na początek poproszę o przybliżenie sytuacji Kościoła w Chorwacji.

– Chorwacja ma 4,5 miliona mieszkańców; 87 proc. z nich to katolicy, pozostali to w większości chrześcijanie innych wyznań. Są jednak także żydzi i muzułmanie oraz pewna liczba zadeklarowanych ateistów.

Chorwacja jest podzielona na 14 diecezji i ordynariat polowy. Mamy obecnie 19 czynnych biskupów. Zgodnie z pewną utartą tradycją diecezje na północy są większe, te zaś wzdłuż Adriatyku zdecydowanie mniejsze. Moja diecezja jest obecnie największą w Chorwacji, liczy ok. 1 mln 600 tys. mieszkańców, z czego ok. 1,5 mln to katolicy. W praktyce 1/3 mieszkańców kraju należy właśnie do diecezji Zagrzeb.

W jaki sposób opisałby Eminencja sytuację religijną Chorwacji w ostatnich latach, zwłaszcza po przemianach związanych z odzyskaniem wolności?
– Pewnie najważniejsze będzie na początek stwierdzenie, że Kościół katolicki zachowuje w Chorwacji bardzo wysoką wiarygodność. To, co zostało zbudowane w czasach komunizmu, gdy byliśmy dla ludzi niezwykle ważnym punktem odniesienia i ostoją prawdy, także dziś pozostaje w mocy.

Zeświecczenie, które przyszło wraz z rozwojem demokracji i poszerzeniem kontaktów z innymi krajami europejskimi, jest – podobnie jak w innych państwach – nowym wyzwaniem dla naszego Kościoła. Myślę jednak, że właśnie ten czas daje nam możliwość skupienia się na tym, co jest właściwym i rzeczywistym zadaniem Kościoła. Pracowaliśmy dla społeczeństwa także na płaszczyznach pozareligijnych; dziś trzeba się skupić na ewangelizacji – jak podkreślał Jan Paweł II – na nowej ewangelizacji.

Jak w tym kontekście wygląda religijność Chorwatów? Jakie są najważniejsze wyzwania w pracy duszpasterskiej?
– Z pewnością ważnym problemem pozostaje kwestia praktyk religijnych, np. udziału w niedzielnej Mszy św. – tu sytuacja jest gorsza niż w Polsce. Jednakże widzę też pewne szanse, które się rodzą. Mimo odczuwalnego zeświecczenia, pozostaje w ludziach głębokie pragnienie życia duchowego. Żywe jest poszukiwanie Boga, które na różne sposoby się uzewnętrznia – zwiększa się liczba wiernych biorących udział w świętach religijnych, rozwijają się pielgrzymki, ludzie chętnie korzystają z rekolekcji.

Z troską patrzymy na tych, których uformował komunizm. Piętno systemu pozostawione w ludziach jest bardzo mocne, a dziś przychodzi im konfrontować się z liberalizmem i konsumpcjonizmem. Niestety, trzeba to powiedzieć otwarcie, z trudem odnajdują oni właściwą drogę. Z naszej strony potrzeba na tym polu pracy, która nie tylko zdecydowanie bardziej odpowiadałaby sytuacji tego pokolenia, ale też cechowałaby się większym zaangażowaniem i determinacją w działaniu.

Obok rozpoznanych trudności z pewnością są też takie przestrzenie życia Kościoła, które przynoszą radość i nadzieję.
– Konferencja Episkopatu w ostatnich latach zwraca szczególną uwagę na obecność Kościoła w szkołach państwowych. Po upadku komunizmu rozpoczęliśmy katechizację w szkołach i stopniowo wykształciliśmy wielu świeckich katechetów, którzy pracują dziś w szkołach i tam prowadzą działalność ewangelizacyjną. Obejmuje ona ok. 94 proc. uczniów. W bardzo znaczący sposób katechizacja wspomogła przygotowanie dzieci i młodzieży do sakramentów Pierwszej Komunii św. i bierzmowania, które dokonuje się w parafiach.

Drugim ważnym aspektem działalności Kościoła, który jest naszą wielką nadzieją i powodem do radości, są ruchy i stowarzyszenia kościelne. Ich rozwój znacząco wpływa na formację wiernych i ożywia wspólnoty parafialne.

A młodzież…
– Wiem, że bardzo wielu młodych pochodzących z krajów, które ostatnio weszły do Unii Europejskiej, wyjechało za granicę w poszukiwaniu pracy. Chorwacja, kandydująca do UE, na razie tego nie doświadcza. Jeśli chodzi o religijność, staramy się rozwijać szeroko rozumiane duszpasterstwo młodzieży. Co dwa lata (w przerwach między Światowymi Dniami Młodzieży) odbywają się spotkania krajowe, na które młodzi chętnie przyjeżdżają, by się razem modlić, wspólnie zastanawiać nad swoją wiarą, po prostu być razem pod znakiem wiary. Jest to oczywiście jeden ze sposobów poszukiwania wciąż nowych dróg ewangelizacji. Chodzi przecież o to, by nasza praca coraz bardziej odpowiadała czasom, w których żyjemy, i sytuacji, w jakiej znajduje się młodzież.

Jako zastępca przewodniczącego Rady Konferencji Biskupów Europy staje Ksiądz Kardynał wobec problemów, z jakimi borykają się katolicy żyjący na naszym kontynencie. Jak Eminencja widzi sytuację ludzi wierzących w Europie?
– To, co mnie szczególnie niepokoi w Europie, to swoisty dyktat mniejszości, prezentującej się jako zdecydowanie antykościelna czy nawet antyreligijna. Z jednej strony widać w ludziach przywiązanie do wiary – to oni stanowią większość w Europie; z drugiej natomiast – gdy przychodzi do konkretnych decyzji, głosowań, referendów – mamy do czynienia z niepokojącą dominacją mniejszości, która odrzuca już nie tylko wartości chrześcijańskie, ale nawet prawa natury – myślę tu o legalizacji związków osób tej samej płci.

Ten nacisk mniejszości, który obserwujemy na Starym Kontynencie, stał się dla mnie szczególnie ewidentny po moim pobycie w Republice Południowej Afryki. Zwrócono mi tam uwagę, że to właśnie Europejczycy, którzy przyjeżdżają do tego kraju, próbują ingerować w tamtejsze prawo i zwyczaje, i naciskają np. na legalizację związków osób tej samej płci. Dla tamtejszych mieszkańców, jest to zupełnie niezrozumiałe. Mówią wprost: „to jest przeciw naturze człowieka – każdy to wie!”. Ta wizyta w Afryce bardzo mocno mi uświadomiła, że mamy tu do czynienia z naprawdę poważnym problemem współczesnej Europy, gdzie głos mniejszości i naciski z jej strony biorą górę nad zdrowym rozsądkiem.

Wydaje mi się, że jakaś nadzieja na lepsze i mądrzejsze prawo jest w tym, co można by nazwać odnowieniem świadomości narodowej. Odbudowywanie tradycji regionalnych, powrót do korzeni, poszukiwanie własnej tożsamości i troska o rodzinę stają się swego rodzaju przeciwwagą dla osób, które próbują zatrzeć w naszej świadomości pamięć o tym, co stanowi nasze duchowe i kulturowe dziedzictwo.

Na koniec pytanie, którego nie może zabraknąć. Jak patrzy Eminencja na Kościół chorwacki z perspektywy lat, które minęły od wojny, będącej w sercach i umysłach wielu ludzi wciąż czymś żywym, może nawet raną, która nieustannie krwawi?
– Wpierw trzeba powiedzieć, że pragnienie wolności zawsze istniało w naszym narodzie. Mieliśmy świadomość, że nie możemy być komuś poddani. Wolność zawsze była czymś żywym w głębi duszy każdego Chorwata, stąd przynależność do byłej Jugosławii zawsze odczuwano jako przymus.

Rany po wojnie oczywiście pozostały: te materialne, ale jeszcze bardziej rany duchowe. Nie da się jednak w prosty sposób opisać tej sytuacji. Zależnie od regionów, tak stosunek do wojny, jak i głębokość tych ran są inne. Jej skutki zdecydowanie bardziej odczuwają ci, którzy żyją w bliskości Serbii oraz Bośni i Hercegowiny, bo tam najbardziej doświadczało się tragedii związanej z wojną. Czas, który upłynął od tamtych wydarzeń, na szczęście, pomaga w budowaniu nowego życia i myśleniu o przyszłości.

Kard. Josip Bozanić urodził się 20 marca 1949 r. w Rijece. Studiował w seminarium w Pazin oraz na wydziałach teologicznych w Rijece i Zagrzebiu. 29 czerwca 1975 r. w Krk przyjął święcenia kapłańskie; był sekretarzem biskupa Krk oraz wikariuszem w jednej z parafii. Od 1979 r. studiował w Rzymie na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim (teologia) i Papieskim Uniwersytecie Laterańskim (prawo kanoniczne). W 1986 r. powrócił do Krk, był kanclerzem kurii oraz wikariuszem generalnym. Wykładał prawo kanoniczne i teologię dogmatyczną w seminarium w Rijece. 10 maja 1989 r. został mianowany biskupem koadiutorem Krk, a w listopadzie 1989 r. przejął rządy w tejże diecezji. W lipcu 1997 r. zastąpił kardynała Kuharicia, który dotychczas stał na czele archidiecezji Zagrzeb. Jest przewodniczącym Konferencji Episkopatu Chorwacji, zastępcą przewodniczącego Rady Konferencji Biskupów Europy. 21 października 2003 r. Jan Paweł II wyniósł go do godności kardynalskiej.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki