Cud przemiany

Czy w Kanie Galilejskiej Jezusowi chodziło tylko o to, by zafascynować i kupić pierwszych uczniów swoimi nadzwyczajnymi uzdolnieniami, ucieszyć biesiadników niespodziewaną dostawą dobrego wina, a przy okazji narobić nam jeszcze apetytu?

Na pewno nie



Jezus nigdy nie nadużywał swej mocy do robienia sztuczek czy ułatwiania sobie życia. Jego cuda zawsze miały charakter...
Czyta się kilka minut

Czy w Kanie Galilejskiej Jezusowi chodziło tylko o to, by zafascynować i „kupić” pierwszych uczniów swoimi nadzwyczajnymi uzdolnieniami, ucieszyć biesiadników niespodziewaną dostawą dobrego wina, a przy okazji narobić nam jeszcze apetytu?

Na pewno nie

Jezus nigdy nie nadużywał swej mocy do robienia sztuczek czy ułatwiania sobie życia. Jego cuda zawsze miały charakter znaków: coś wyrażały, czegoś uczyły, a nie tylko zabawiały i budziły sensację. Tym bardziej że był to pierwszy cud Jezusa, więc miał charakter programowy i zapowiadał późniejsze wydarzenia.

Maryja zachęcając sługi do posłuszeństwa wobec Jezusa wskazuje, że w dziele zbawienia potrzebne jest zaufanie i pokorna uległość Jezusowi. Słudzy mogli nie rozumieć polecenia, a nawet uznać je za jakąś zachciankę rozkapryszonego gościa i po prostu zlekceważyć prośbę. A jednak podporządkowali się i nanieśli ze studni kilkaset litrów wody. Kosztowało to zapewne sporo wysiłku. Gdyby odmówili, Jezus nie mógłby dokonać cudu, przynajmniej nie w taki sposób. Chciał nas nauczyć, że Bóg potrzebuje współpracy człowieka w dziele zbawienia, że nie chce tego robić bez naszego udziału. I chociaż to, co najważniejsze i tak należy do Boga, to jednak wysiłek człowieka w granicach ludzkich możliwości i kompetencji jest konieczny.

Przede wszystkim chodzi o wysiłek wiary. Wiara rodzi się w długim procesie poznawania Boga, doświadczania Jego działania i mocy, w duchowej bliskości między Bogiem a człowiekiem. Dojrzała wiara musi być osobową relacją między człowiekiem a Bogiem, a nie tylko formalnością czy wykonywaniem pewnych gestów i obowiązków. Dopiero zaufanie i posłuszeństwo Bogu stanowi przełom, od którego możemy powiedzieć, że ktoś rzeczywiście uwierzył, czyli wkroczył na drogę dojrzałej wiary. A zaufanie i posłuszeństwo sprawdza się w życiu: poprzez czyny, decyzje, postawę, sposób myślenia i postępowania. I dopiero wtedy Bóg będzie mógł nas wewnętrznie przemienić – jak wodę w wino.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2007