Zresztą przez całą kampanię docierały znad Sekwany...
W tym roku wybory francuskie są bardzo ciekawe. Frekwencja w pierwszej turze, w której tylko piętnaście procent wyborców nie głosowało pokazuje, że demokracja i uczestniczenie w demokracji nie są tylko martwą literą, ale czymś nadzwyczajnie realnym. Francuzi uwierzyli w demokrację i w to, że ich głos może coś faktycznie zmienić.
Zresztą przez całą kampanię docierały znad Sekwany informacje o tym, że tym razem polityka uwiodła Francuzów. W księgarniach ukazało się ponad trzysta tytułów książek kandydatów, o kandydatach i o toczącej się kampanii i do tego wydania były czytane i rozchodziły się w wielotysięcznych nakładach. Książkom towarzyszyły komiksy i po raz pierwszy wielka kampania prowadzona w Internecie. Być może to doprowadziło do uczestnictwa w wyborach młode pokolenie Francuzów. Jeśli chodzi o telewizje, to prześcigały się one w organizowaniu debat i wywiadów z kandydatami, a debaty przyciągały więcej widzów niż filmy czy programy rozrywkowe.
Te wszystkie dane pokazują potencjał demokracji i jej możliwości. Jeśli debata polityczna jest czymś realnym, jeśli jest polityk (politycy), którzy budzą nadzieje, to nikt nie wzrusza ramionami i nie mówi: to nie moja sprawa, a przeciwnie, stoi czasami w długiej kolejce by oddać swój wyborczy głos. Demokracja zwyciężyła. Teraz na placu boju pozostało dwóch kandydatów i dwie koncepcje polityczne. Faworytem jest Nicolas Sarkozy. Polityk wyrazisty, perfekcyjnie przygotowany do wystąpień publicznych i pełen niespożytej energii. Syn węgierskiego arystokraty, emigranta, który uciekł z Węgier przed komunizmem. W 1968 roku wtedy, gdy większość młodych Francuzów pod czerwonymi i czarnymi sztandarami wytoczyła bitwę systemowi, Sarkozy demonstrował pod ambasadą sowiecką przeciwko interwencji Armii Czerwonej w Budapeszcie. Tam manifestanci wykrzykiwali swoja solidarność z Węgrami i Polakami. To rodzinno-polityczne doświadczenie Sarkozyego ma już wpływ na jego postawę w polityce zagranicznej i rozumienie centralnej Europy, w tym Polski. Wydaje się, że z polskiego punktu widzenia jego zwycięstwo pozwala z większą nadzieją patrzeć na przyszłość Europy. Łatwiej wyobrazić sobie oś ideową między rządzącymi w Polsce w Niemczech i we Francji. Miejmy nadzieję, że politycy potrafią to wykorzystać i pchnąć dalej projekt europejski, w którym miejsce Polski jest coraz ważniejsze, o czym świadczy przez niewielu przewidywany fakt przyznania Polsce organizacji Euro. Te pięć lat zdecyduje o tym, czy potrafimy i będziemy grali w pierwszej lidze.
Znów otworzono nam drzwi. Znowu żyjemy w świecie możliwości. Tym razem mamy i cel, i pieniądze, które na ten cel możemy wydać. Miliardy Euro które, jeśli staniemy na wysokości zadania, pozwolą na likwidację cywilizacyjnej wyrwy, odziedziczonej po latach komunizmu. Miejmy nadzieję, że polityczne spory i indolencja urzędników nie staną tym razem na przeszkodzie i się uda.
Polska dziś jest krajem o największym w swej historii rozwoju. Teraz dzięki Euro i piłce nożnej możemy do tego rozwoju gospodarczego dostosować swój stan ducha, naturalnie skłonnego do narzekania i biadolenia. Możemy się wyrwać ku euforii i twórczości, bylebyśmy nie zapomnieli o pięknie, architekturze i przyrodzie, o tradycji, a stworzymy kraj, z którego będziemy dumni. Miejmy nadzieję, że nowa partia Marka Jurka, że stary spór między Platformą a Pis-em, możliwy powrót do władzy SLD nie zepsują nam tego świątecznego nastroju, szczególnie w dniach które lubimy najbardziej – wielkiej wolnej od pracy majówki.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













