Logo Przewdonik Katolicki

Przyjaciele kultury i nauki

Andrzej Sikorski
Fot.

Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk działa już od 150 lat, a rok 2006-2007 jest rokiem jego jubileuszu. W założeniach twórców miało ono przede wszystkim chronić i dbać o rozwój polskiej kultury i nauki, zagrożonej w okresie zaborów. Wpisało się jednak na trwałe w historię miasta i regionu, skupiając wokół siebie środowisko naukowe również później, w wolnej już Polsce. W...

Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk działa już od 150 lat, a rok 2006-2007 jest rokiem jego jubileuszu. W założeniach twórców miało ono przede wszystkim chronić i dbać o rozwój polskiej kultury i nauki, zagrożonej w okresie zaborów. Wpisało się jednak na trwałe w historię miasta i regionu, skupiając wokół siebie środowisko naukowe również później, w wolnej już Polsce.

W styczniu 1857 r. w mieszkaniu Władysława Niegolewskiego przy ul. Młyńskiej odbyło się zebranie, na którym założono PTPN. W historycznym spotkaniu uczestniczyły 42 osoby. Wśród nich byli m.in.: Tytus Działyński, Roger Raczyński, Leon Wegner, Heliodor hr. Skórzewski i ks. Franciszek Malinowski, jedyny duchowny w gronie założycieli. Pierwszego prezesa wybrano „zaocznie”. Został nim August Cieszkowski, filozof, wiceprezesem – Hipolit Cegielski.

Pielęgnowanie nauk i umiejętności
Były to czasy zaborów, dlatego za pierwszy i główny cel przyjęto „pielęgnowanie nauk i umiejętności w języku polskim”. I rzeczywiście, Towarzystwo utrzymywane wysiłkiem społecznym spełniało swoje zadania i – co istotne – szybko rosło w siłę, integrowało ludzi nauki i sztuki z ziemianami, weteranów powstań i lekarzy, nauczycieli i osoby duchowne. Administracja pruska utrudniała działalność PTPN-u i nawet w 1866 r. myślano o zawieszeniu działalności. Pojawiały się naciski, by ograniczyć lub wręcz zabronić, np. profesorom gimnazjalnym, urzędnikom państwowym i częściowo administracji kościelnej przynależności do Towarzystwa. Właściwie prześladowania władz nie miały wpływu na dynamikę wzrostu liczebnego PTPN-u (w latach 80. XIX w. było już ponad 450 członków). Najwybitniejszym ludziom nauki, literatury i sztuki proponowano członkostwo honorowe. W tej grupie znaleźli się, m.in.: Jan Matejko, Henryk Sienkiewicz, Józef Ignacy Kraszewski, Michał Bobrzyński, wybitny historyk, czy Richard Roepll, dziejopis niemiecki. Osobną kategorię tworzyli członkowie korespondenci – był nim m.in. rzeźbiarz Władysław Marcinkowski.

Troska o polskie dziedzictwo
W przededniu odzyskania niepodległości PTPN liczył ponad 650 członków (w 1916 r. utworzono Wydział Teologiczny, który skupiał aż 213 duchownych). Silne środowisko intelektualne przezwyciężało trudności, popularyzowało i inicjowało badania naukowe (np. Ostrowa Lednickiego, kamieni mikorzyńskich, pokrytych rzekomymi napisami słowiańskimi, czy fauny i flory Księstwa Poznańskiego). Dużą wagę przywiązywano też do pielęgnowania tradycji. Dzięki staraniom PTPN-u zorganizowano uroczyste obchody 400. rocznicy śmierci Jana Kochanowskiego, wystawiono poecie pomnik przed katedrą (dziś znajduje się on przed budynkiem Archiwum Archidiecezjalnego na Ostrowie Tumskim), nie mówiąc o tablicach poświęconych Fryderykowi Chopinowi, Zygmuntowi Krasińskiemu i Augustowi Cieszkowskiemu – na murze gmachu Towarzystwa. Dokonano rzeczy wielkich o wartości nieprzemijalnej: powstała Biblioteka PTPN-u, zgromadzono dzieła sztuki i zintegrowano środowisko w dobie nasilającej się polityki germanizacyjnej. Po powołaniu Uniwersytetu Poznańskiego pojawiły się nowe wyzwania. Andrzej Sikorski

Dalszą historię PTPN przedstawimy wkrótce.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki