Hipoteczny i inne

Kiedy rośnie nam ilość spłacanych rat, warto pomyśleć o kredycie konsolidacyjnym. Jedną ratą spłacimy wszystkie bieżące zobowiązania kredytowe, może się również okazać, że nawet na tym skorzystamy.



Kilka lat temu kredyt mieszkaniowy był luksusem. Ci, którym udało się go zaciągnąć, zazwyczaj nie myśleli o dalszych zakupach, np. samochodu. Z czasem oferty banków stawały...
Czyta się kilka minut

Kiedy rośnie nam ilość spłacanych rat, warto pomyśleć o kredycie konsolidacyjnym. Jedną ratą spłacimy wszystkie bieżące zobowiązania kredytowe, może się również okazać, że nawet na tym skorzystamy.

Kilka lat temu kredyt mieszkaniowy był luksusem. Ci, którym udało się go zaciągnąć, zazwyczaj nie myśleli o dalszych zakupach, np. samochodu. Z czasem oferty banków stawały się coraz bardziej przystępne, a zwyczaj życia na kredyt coraz bardziej powszechny.

Teraz okazuje się, że mamy mieszkanie w kredycie, raty kredytu na samochód, raty za nową kuchnię i kartę kredytową do spłaty. W dodatku dzień spłaty każdej z nich wypada inaczej, co sprawia, że planowanie miesięcznego budżetu jest dość uciążliwe. Żeby nam uprościć życie z permanentnym zadłużeniem, bankowcy wymyślili kredyt konsolidacyjny – kredyt na spłatę wszystkich bieżących zobowiązań finansowych.

Na 100 procent

– Kredyt konsolidacyjny ma na celu wydłużenie okresu spłaty, obniżenie oprocentowania, a co za tym idzie zmniejszenie raty kredytowej – mówi Robert Pepłoński z Domu Kredytowego NOTUS, firmy nieodpłatnie doradzającej przy zaciąganiu kredytu. – W dodatku spłatę wszystkich kredytów załatwimy jedną miesięczną ratą. Dzieje się tak dzięki spłaceniu nowo zaciągniętym kredytem wszystkich starych długów. Jednak trzeba pamiętać o kilku podstawowych zasadach, jakie są istotne przy kredycie konsolidacyjnym.

Część banków wymaga wniesienia wkładu własnego, część pozwala na zaciągnięcie kredytu bez udziału własnych środków, ubezpieczając brakującą kwotę podobnie, jak w kredycie hipotecznym. Kolejną kwestią jest wysokość udzielonego przez bank kredytu konsolidacyjnego. Tutaj już kredyt na 100 proc. wartości inwestycji nie jest normą. Warto zapytać, jakie zasady w tym przypadku przyjmuje wybrany przez nas bank. Wysokość udzielonego kredytu będzie się wahać od 60 do 90 proc. wartości nieruchomości. Wpływ na decyzję banku będzie miał również fakt, czy spłacamy kredyt hipoteczny, czy tylko kredyty na cele konsumpcyjne.

Bez własnego kapitału

Kwestia wkładu własnego jest istotna dla wszystkich tych, którzy spłacają kredyty konsumpcyjne (kredyty gotówkowe, debety w ROR, karty kredytowe). – W przypadku spłaty zobowiązań wkładem własnym jest różnica między kredytem, jaki pozostał do spłacenia, a wartością mieszkania. Mając za sobą jakiś okres spłacania rat, pomniejszyliśmy nasz dług o pewną kwotę, a nieruchomość w tym czasie zyskała na wartości. Taka sytuacja sprawia, że najczęściej osoby konsolidujące kredyt hipoteczny nie muszą wnosić własnego kapitału ani ubezpieczać jego braku – mówi Robert Pepłoński.

Kredyt konsolidacyjny jest dla tych, którzy sobie nie radzą z aktualnymi obciążeniami. W rozrachunku należy uwzględnić koszty wcześniejszej spłaty kredytów posiadanych, spread (dodatkowy koszt, jaki wynika z różnicy między kursem kupna i sprzedaży waluty, w jakiej zaciągamy kredyt), prowizje i inne koszty nowego banku, w tym także koszty sądowe.

Zysk na marży

Marże kredytów konsolidacyjnych są wyższe o ok. 1,2-2 proc. od normalnego kredytu mieszkaniowego. Jednak część kredytu konsolidacyjnego przeznaczonego na spłatę kredytu hipotecznego będzie oprocentowana jak normalny kredyt. Porównania należy zrobić w stosunku do posiadanych marż (część oprocentowania) i tu różnice mogą być spore: kredyt konsolidacyjny w PLN zwykle jest oprocentowany ok. 6,7 proc., dlatego spłacając zadłużenie takie jak kredyt samochodowy (często powyżej 10 proc. rocznie), debety w ROR czy karty kredytowe (niekiedy powyżej 20 proc.), zyskujemy na marży spore kwoty.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 49/2006