Logo Przewdonik Katolicki

Szanuj twarz!

o. Stanisław Tomoń
Fot.

Zobaczyć człowieka, a nie tylko sam problem, jednostkę chorobową czy tzw. przypadek losowy lub statystyczny. Taki zwrot antropologiczny oznacza spojrzenie w kierunku... człowieka. Nie tylko z racji czegoś, z jakiegoś powodu, przy okazji wydarzenia, ale konkretnie dla niego i dla niej samej jako dla... człowieka! To zakłada naszą pewną wrażliwość. Tak, to oznacza często...

Zobaczyć człowieka, a nie tylko sam problem, jednostkę chorobową czy tzw. przypadek losowy lub statystyczny. Taki „zwrot antropologiczny” oznacza spojrzenie w kierunku... człowieka. Nie tylko z racji czegoś, z jakiegoś powodu, przy okazji wydarzenia, ale konkretnie dla niego i dla niej samej jako dla... człowieka! To zakłada naszą pewną wrażliwość. Tak, to oznacza często wsłuchanie się w człowieka, pochylenie się nad człowiekiem, przyjrzenie się jego prawdziwemu życiu.

Przecież to on sam – człowiek i jego życie – jest ważny! Ważny bezwzględnie i sam w sobie. I taka racja patrzenia, przesłanka do działania, powinna już wystarczyć. Potrzeba nam moralności nie „antyludzkiej”, ale jak najbardziej tej... ludzkiej, humanistycznej! Taka perspektywa widzenia człowieka, wymaganie i kryterium, pozostaje wezwaniem w codziennym życiu dla każdego. Zwłaszcza dla filozofów, polityków, lekarzy, prawników, nauczycieli, naukowców, księży w ich mówieniu i działaniu na rzecz... człowieka. To właśnie działanie – „dla dobra człowieka”– pozostaje nadal głównym celem wobec stowarzyszeń, państwa i Kościoła.

I to jest realizm naszego życia. To jest też efekt, wynik, suma wielu spraw i to z wielu dziesięcioleci. To są też nasze wybory i postawy na co dzień. To jest: polityka, rodzina, szkoła, telewizja, słowem – polskie „tu i teraz”. Nam jednak w tym wszystkim chodzić winno wciąż o... CZŁOWIEKA. I albo będziemy się do niego przybliżać, albo – niestety – nadal oddalać. Skutki tego oddalania się nazywamy cynizmem, sadyzmem, a prokurator zna więcej określeń. Ks. profesor Konstanty Michalski z Krakowa nazwał to tuż przed II wojną światową – jako życie „między heroizmem a bestialstwem”.

Tak, tragedią jest śmierć tej młodej dziewczyny, uczennicy z Gdańska. Faktycznie – wstydem jej śmierć pozostaje dla nas wszystkich. I coś z tym dalej trzeba jednak zrobić, coś więcej, niż tylko próbować... wyciszać!

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki