Logo Przewdonik Katolicki

Ze studentami o miłości

Katarzyna Jarzembowska
Fot.

W diecezjalnym ośrodku akademickim w Bydgoszczy przez trzy dni trwały rekolekcje dla studentów i wykładowców. Odbywały się one w ramach XIII Akademickich Dni Młodych. Nauki zatytułowane Boga humory na amory prowadził ks. Mirosław Maliński z Centralnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego Maciejówka we Wrocławiu. Tegoroczne rekolekcje związane były z...

W diecezjalnym ośrodku akademickim w Bydgoszczy przez trzy dni trwały rekolekcje dla studentów i wykładowców. Odbywały się one w ramach XIII Akademickich Dni Młodych. Nauki zatytułowane „Boga humory na amory” prowadził ks. Mirosław Maliński z Centralnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego „Maciejówka” we Wrocławiu.

Tegoroczne rekolekcje związane były z tematem małżeństwa i rodziny – a także problemami wynikającymi z niewierności, rozwodów czy zakładania związków „nieformalnych”. Jak podkreśla ks. Maliński, w świecie zagubienia i braku „pewnego pomysłu na rodzinę” młodzi ludzie stają wobec trudnego zadania, do którego trzeba się przygotować. – Powoli odkrywają, że bycie mężem czy żoną to swego rodzaju profesja, i to wcale niełatwa. Dzięki takim naukom mogą słuchać, myśleć i szukać rozwiązań, które będą realizować w swojej rodzinie – mówi „Malina”.

„Meandry kociej łapy” to pierwszy z tematów poświęcony przedmałżeńskiej inicjacji. Zdaniem rekolekcjonisty, ludzie zamieszkują razem, żyją jak mąż i żona, ale nie czują się małżeństwem. – Życie wymyka się im z rąk, bo nagle odkrywają, że ślub w zasadzie nic nie zmieni. A powinien. Nawet w kulturze afrykańskiej istnieje obrzęd inicjacji małżeńskiej. Jeśli tę inicjację gdzieś zgubimy, to stracimy dogodną sytuację budowania trwałej rodziny. Tworzy się wówczas związek bez koncepcji.

Wrocławski duszpasterz wśród największych problemów polskiej rodziny wymienia m.in. trudności we wzajemnej komunikacji. – W dialogu małżeńskim nie jest najistotniejsza sprawa racji. Najważniejsze jest podzielenie się tym, co przeżywam i znalezienie spokojnego czasu na rozmowę. To może ochronić ludzi przed okresami niezrozumienia, które często kończą się poważnym kryzysem.

„Dziecko, ojciec, matka, w sumie wielka gratka” – tak zatytułowano ostatnie spotkanie ze studentami. Jak podkreśla ks. Maliński, dzieci należy wychowywać, wbrew powszechnym opiniom, że wychowanie dziecka to „nadmierna ingerencja w jego wolność”. Niezwykle istotna jest także rola współczesnego ojca. – Dziecko zna matkę od urodzenia. Matka z kolei musi wskazać ojca. Sporo młodych osób, które przychodzą na rekolekcje, wychowało się w rodzinach, w których brakowało ojca. A jego autorytet jest w rodzinie niezwykle ważny. Ojciec powinien nauczyć dziecko pływać, jeździć samochodem. To jest bardzo potrzebne w procesie wychowawczym – tłumaczy ks. Maliński.

– Potwierdziło się, że wrocławska szkoła rekolekcyjna jest na bardzo wysokim poziomie – podsumowuje ks. Krzysztof Buchholz, współorganizator spotkań, duszpasterz akademicki diecezji bydgoskiej. – To, o czym mówił ks. Mirek, było pokazywaniem życia w jego normalności. Argumenty nie pochodziły z wysokiej półki teologicznej. Sednem rekolekcji było wskazanie pewnych sytuacji życiowych i zaproponowanie – tak może być, tym to grozi. Poza tym każdy ma swój rozum i dalej już sam wybiera.

XIII Akademickie Dni Młodych zakończyła 5 listopada Droga krzyżowa w Dolinie Śmierci.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki