Logo Przewdonik Katolicki

Złoty łańcuch

s. Janina Sabat USJK
Fot.

Przykuć chcę me serce do Serca Maryi złotym łańcuchem różańca świętego. On jest mi pewnym drogowskazem do nieba. św. Urszula Ledóchowska Coraz więcej słońca w drzewach rozpromienionych barwami jesieni. Uśmiechają się czerwone korale jarzębiny. Sypią się pod nogi kasztany i żołędzie. Chwile naszego życia przesuwają się jak paciorki różańca. Wszystkie...

„Przykuć chcę me serce do Serca Maryi złotym łańcuchem różańca świętego. On jest mi pewnym drogowskazem do nieba”.
św. Urszula Ledóchowska


Coraz więcej słońca w drzewach rozpromienionych barwami jesieni. Uśmiechają się czerwone korale jarzębiny. Sypią się pod nogi kasztany i żołędzie. Chwile naszego życia przesuwają się jak paciorki różańca. Wszystkie smutki i radości połączone pieśnią chwały zanosimy z Maryją do stóp Jej Syna. Wychwalając Maryję, wielbimy Jezusa.

Oddajemy hołd naszej Matce i Królowej. Do modlitwy różańcowej zachęca nas św. Urszula Ledóchowska: „O Maryjo, moim hołdem, który Tobie co dzień składam, jest Różaniec – pobożnie, z miłością odmawiany i w życie wprowadzany. Każdy dziesiątek niech będzie aktem gorącej miłości ku Tobie, Matko moja; niech będzie wpatrywaniem się w Jezusa i Twoje życie, bym je godnie naśladowała”.

Urszula Ledóchowska już w dzieciństwie poznała wartość modlitwy różańcowej. Nie rozstawała się z różańcem. W młodzieńczych latach przekazywała swoje myśli w listach i poezji:

„Żyj życiem Maryi na tej łez dolinie, / Niech cię różaniec święty zaprowadzi / W to życie ciche, gdzie gwar świata ginie, / Gdzie Maryja uczy, cieszy, kocha, radzi”.

Różaniec święty jest wielką szkołą życia, umocnieniem i natchnieniem w podejmowaniu właściwych wyborów. Jest nadzieją na zwycięstwo nad własnymi słabościami, radością dnia, który ze spokojem, można złożyć w ręce Matki. Jest łańcuchem łączącym ziemię z niebem, pieśnią chwały i uwielbienia Boga.

Święta Urszula swoim życiem wyśpiewała najpiękniejszą pieśń chwały. Czynna w modlitwie i rozmodlona w czynie. Wpatrzona w Maryję i otwarta na drugiego człowieka umiała być ewangeliczną Marią i Martą zarazem:

„Mało modli się, kto czas rozdziela / Na czas modlitwy i czas działania, / Kto życia swego w modlitwę nie wciela…”.

Gdy narodziła się dla nieba i wychwala Pana w wielkim chórze świętych, pragnie nas zachęcić do modlitwy różańcowej:

„Zdrowaś Maryjo! Ty w struny serc ludzkich / Coraz nowymi uderzasz dźwiękami, / Cicho, kojąco – jak tchnienie wietrzyka, / Silnie, boleśnie, ze drżeniem i łzami! / Odtąd świat cały z ufnością powtarza: / Zdrowaś Maryja!


Zdrowaś Maryja! W tym cudnym akordzie / Wznoszą się ciche ku niebu serc jęki, / Prośby pokorne, błagania żałosne, / Łzy szczerej skruchy, gorącej podzięki. / Odtąd świat ze łzami powtarza: / Zdrowaś Maryja!”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki