Użyteczna śmierć

Chodząc z kolegami kapłanami po słowackich Tatrach, dotarłem także do Poprackiego Plesa. Tam zaciekawił nas symboliczny cmentarz. Na wysokości kilkuset metrów zgromadzono dziesiątki tablic, na których wyryto słowa mówiące o tragicznej śmierci tych, którzy chcieli zdobywać górskie szczyty, ale częściej o tych, którzy ratując innych, sami w górach zostawiali swoje życie. Mrtvym...
Czyta się kilka minut

Chodząc z kolegami kapłanami po słowackich Tatrach, dotarłem także do Poprackiego Plesa. Tam zaciekawił nas symboliczny cmentarz. Na wysokości kilkuset metrów zgromadzono dziesiątki tablic, na których wyryto słowa mówiące o tragicznej śmierci tych, którzy chcieli zdobywać górskie szczyty, ale częściej o tych, którzy ratując innych, sami w górach zostawiali swoje życie. Mrtvym na pamiatku – żivym na vystrahu – poświęcono tablice m.in. Klimkowi Bachledzie, który zginął w Tatrach w 1910 roku, Dyzmie Jackowi Woszczerowiczowi, który zginął w 1964, ks. Piotrowi Majce, który zginął w roku 2000 i wielu Słowakom. Zwiedzając to miejsce, nieodparcie towarzyszyła mi myśl... jak piękna jest śmierć, którą płaci się, by ratować życie bliźniego... i jak tragiczne jest życie, gdy ktoś ma na sumieniu śmierć bliźniego.

*

Co pewien czas dowiadujemy się o śmierci osób znanych i nieznanych, bliskich i dalekich, których życie zakończyło się tragicznym wypadkiem drogowym, przy pracy bądź zdarzeniem losowym. Często pytamy: czy Bóg tak chciał? Każda odpowiedź będzie musiała zawierać pewien procent tajemnicy, której nasz rozum nie będzie w stanie przeniknąć. Niekiedy zmarły tragicznie człowiek był winien tego, że już nie żyje: czy to przez nadużycie alkoholu, czy postępowanie niezgodne z przepisami ruchu drogowego lub BHP, wreszcie przez zwykłą ludzką głupotę, na którą często nie ma rady...

Życie ludzi jest darem. Wyposażył nas Pan Bóg w zmysł wzroku, słuchu, dał nam rozum. Także wyobraźnię, może nie tyle artystyczną, co praktyczną. Wszyscy mamy sumienia, które wprost nie są głosem Boga w nas, ale ten głos potrafią wysłuchać... Z każdym rokiem życia powinna w nas wzrastać dojrzałość i odpowiedzialność.

Życia, które się skończyło w tragiczny sposób, nie przywrócimy. Patrząc na tę stratę, możemy jednak swoje jeszcze bardziej pokochać, bronić, uczynić darem dla bliźnich. Cokolwiek nas w życiu spotyka, ważne jest to, by zawsze trwać w łasce uświęcającej jako rękojmi zbawienia. Prawdziwą bowiem tragedią jest zamknąć oczy w stanie grzechu śmiertelnego.

Użyteczna śmierć to taka, której owocem jest dar dla bliźniego. Może nim być wyjście na górski szlak, by ratować kogoś, kto został przygnieciony lawiną, częściej jednak jest to życie pełne ofiarności, pomocy, poświęcenia, miłości i... roztropności. Trzeba mądrze żyć, by głupio nie umrzeć...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2006